poniedziałek, 22 października 2018

Wprowadź małą zmianę, odczuj dużą różnicę!

Z bliżej niezrozumiałych powodów ostatni wieczór w roku to moment, w którym składamy sobie różne przyrzeczenia: schudnę, nauczę się języka, zostawię tego drania, znajdę porządną pracę. Naszym zdaniem każdy dzień jest tak samo dobry, aby coś zmienić na lepsze w naszym życiu. Dlatego namawiamy cię na jesienne porządki w twoim życiu.

Wartość noworocznych postanowień jest żadna. Ulatniają się następnego ranka, niczym bąbelki z zwietrzałego szampana. Nam pozostaje jedynie frustracja, że znowu nie dałyśmy rady odmienić własnego życia. Zamiast psuć sobie sylwestrową noc i noworoczny poranek, lepiej zmiany wprowadzać w innych porach roku, bez przywiązywania nadmiernego znaczenia do magii, dat i liczb. Zbliżająca się jesień to równie dobra pora na drobne życiowe innowacje. Podkreślmy wyraźnie: drobne.

Porywanie się z przysłowiową motyką na Słońce jest bez sensu. Żadnej z Nas z dnia na dzień nie udało się wprowadzić radykalnej zmiany na lepsze. A mimo to próbujemy. Bezskutecznie, a jedynym owocem takich działań jest frustracja. Lepiej zacząć od pozornie błahych rzeczy, ale dających uczucie siły i zadowolenia. Stajemy się paniami własnego losu. Nasza psychika umacnia się od konsekwentnych działań. Polepsza się nasze samopoczucie. Nabieramy sił na bardziej ambitne wyzwania.

Oto lista spraw, od których proponujemy zacząć zmienianie swojego życia na lepsze. To nie są żadne radykalne kroki w rodzaju: rzucam wszystko i zostaję sprzedawczynią hot dogów na Borneo, ale małe zmiany, które mogą pomóc nam na co dzień po prostu żyć lepiej. Łatwo się z nimi uporać, a osiągnięte w ten sposób efekty mogą z czasem okazać się bardziej znaczące, niż to początkowo Wam się wydawało.

(tylko) Kwadrans z Facebookiem

Internet trawi Twój czas i życie. Nie marnuj go przesiadując na portalach społecznościowych Czas przepływa Ci przez palce. Nie pracujesz, nie wypoczywasz i tak naprawdę nie udzielasz się towarzysko. Nie rozwijasz się, tylko starzejesz. Wydziel przysłowiowy kwadrans dla Facebooka co drugi dzień. To w zupełności wystarczy.

Nie bądź iManiaczką

Nie trać pieniędzy na iPody, iPhone’y i inne technogadżety. Kosztują krocie, a są zbędne. Ich twórcy żerują na ludzkiej próżności. Nie należysz chyba do osób, które własną wartość mierzą wodotryskami lansowanymi przez wynajętych trendsetterów. Żaden iGadżet nie jest odbiciem Twojej osobowości. Już prędzej torebka.

Posilaj się w spokoju

Traktuj czas posiłków, jako chwilę wytchnienia. Czy jest to jabłko, kanapka na drugie śniadanie, wystygła już pizza na telefon po pracy, czy tym bardziej coś bardziej wykwintnego. Koncentruj się na posiłku. Spójrz w niebo. Wycisz się. Nie klikaj wtedy na laptopie, ani nie gap się bezwiednie w telewizor. Nawet, jak zamulasz organizm pustymi kaloriami, nie rób tego własnemu umysłowi szumem informacyjnym.

Zapomnij o windzie

Chodź schodami. Może nie wtedy, gdy nie masz czasu, a 10 pięter przed Tobą. Ale poza tym zawsze, gdy możesz wybieraj schody. Traktuj to jako dawkę ruchu na co dzień. Planujesz dietę? Zamiast się głodzić, lepiej zacząć więcej chodzić! To mała zmiana, a docenią ją twoje serce, płuca, mięśnie. Pierwszy kroczek na drodze do regularnych ćwiczeń fizycznych.

Jak dobrze wstać skoro świt!

Nie opłaca się wylegiwać bezczynnie w łóżku godzinami. Chyba, że jesteś chora. Wiem, że brzmi to barbarzyńsko, ale warto wcześnie zacząć dzień. I dobrze, dodajmy dla jasności. Dlatego spróbuj wstać chwilę wcześniej i zagospodaruj w fajny dla ciebie sposób te pół godziny lub choćby kwadrans. To nie musi być od razu forsowna gimnastyka. Ale może warto na przykład wcześniej wyjść z domu, aby po drodze do pracy zahaczyć o piekarnię i kupić świeżą, pachnącą drożdżówkę na drugie śniadanie.

Rzucanie nałogów

Nie masz dość siły, aby od razu rzucić jakiś ‘duży’ nałóg’? To zacznij od drobnego. Na pewno masz jakąś słabostkę, z którą chciałabyś się rozstać. Jeżeli nie możesz zrezygnować z picia litrów kawy (choć dla własnego dobra powinnaś), to zrezygnuj z gazowanych, wysokosłodzonych napojów. Podjadasz między posiłkami? To podjadaj musli, a nie chipsy.

Unikaj głupoty

Szczególnie cudzej. Daj sobie spokój z ‘wielkim światem’ celebrytów albo naszej przaśnej krajowej polityki. Nie trać życia, na sprawdzanie, która pseudogwiazdka odpadła z którego pseudoszoł lub który politykier po raz setny powtórzył którą bzdurę. Odetnij się od tych inforozrywkowych bzdur. Plotkarskie magazyny zastąp publicystyką, magazynami kulturalnymi, popularno-naukowymi. Nie masz czasu na kurs językowy? Dobrze policz.

Nie odkładaj badań

Wizyty u lekarza to nic przyjemnego, ale to konieczność. Nie rezygnuj z nich dla własnego dobra. Tutaj nie ma pola na kompromis. Opuściłaś wizytę u dentysty lub innego lekarza, bo akurat... Psychologia nazywa takie myślenie racjonalizowaniem, czyli oszukiwaniem samej siebie. Nudzi Ci się w kolejce do lekarza? A często narzekasz, że brak Ci czasu na czytanie książek?

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (0)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij