poniedziałek, 25 września 2017

Lepszy sen to lepszy seks, czyli dlaczego wszyscy powinniśmy do jasnej cholery iść spać!

Czasami zadziwia mnie ludzka umiejętność do komplikowania rzeczy z natury prostych. Znam osoby, które żyją w niesamowitym tempie, popijają jedno spotkanie za drugim kolejnym redbulem, a projekty kończą na piątej kawie. A potem skarżą się, że nie mają ochoty na seks. A to niespodzianka!

Teoretycznie wszyscy jesteśmy świadomi tego, że potrzebujemy więcej odpoczynku, ale w gruncie rzeczy nie robimy nic w tym kierunku. Oczywiście, nie zawsze możemy sobie pozwolić na zwolnienie tempa, bo gonią terminy, a kredyt dyszy na karku. Jednak z rozbiegu przegapiamy te momenty, kiedy naprawdę możemy odejść już od komputera, a świat się nie zawali. A jednak często tego nie robimy, tylko ślęczymy dalej nad kolejnym zadaniem... A potem wydaje nam się, że jesteśmy zbyt zajęci, żeby się wysypiać. Czy taka gra jest warta świeczki? Brak snu wpływa fatalnie na nasze ciała. Najnowsze badania wykazały, że zbyt mała ilość snu powoduje, że jemy więcej niezdrowego jedzenia i drastycznie zmniejsza się nasze libido. Otyli i oziębli seksualnie, czy podoba wam się taki pomysł na resztę życia?

Niewyspana sięgasz po chipsy i ciasteczka

Niezmordowani w przeprowadzaniu swoich badań amerykańscy naukowcy odkryli, że zbyt mała ilość snu zmienia sposób, w jaki nasz mózg dokonuje wyboru między zdrowym i niezdrowym jedzeniem. Mózg osób, które nie dosypiają, wykazuje większą aktywność w ośrodku nagrody, kiedy mają przed sobą niezdrowe jedzenie. Osoby wypoczęte nie były tak poruszone niezdrowym jedzeniem. Oczywiście, im bardziej postrzegamy niezdrowe jedzenie jako nagrodę, tym bardziej prawdopodobne jest to, że je zjemy. To nie wróży dobrze tym, którzy sypiają po cztery czy pięć godzin dziennie.

Na domiar złego odrębne badania dowiodły, że brak snu osłabia aktywność tej części mózgu, która odpowiada za kontrolowanie zachowania oraz podejmowanie decyzji. Co oznacza, że ludzie nie byli w pełni zdolni do podjęcia racjonalnego wyboru między zdrową i niezdrową żywnością. Bezmyślnie sięgali od razu po słodkie, tłuste i solone produkty.

Gorszy sen to gorszy seks

Niezależnie od tego ile ciastek i chipsów pochłoniemy, kiedy jesteśmy zmęczeni, nic nam to nie pomoże w radzeniu sobie z obniżoną przez brak zdrowego snu ochotą na seks.  U osób, które regularnie śpią mniej niż sześć godzin dziennie, spadek pożądania jest czterokrotnie większy. Jeżeli przyjmiemy, że były to osoby o przeciętnych potrzebach seksualnych, to po odjęciu snu, zostają nam seksualne umarlaki o potrzebach erotycznych bliskich zeru. Sprawa jest poważna biorąc pod uwagę fakt, że 30% spośród pracujących należy do kategorii osób, które śpią mniej niż sześć godzin dziennie.

Wspomnę także o tym, że niewyspanie powoduje, że po prostu czujemy się jak humorzasty zombie. Wszyscy i wszystko nas drażni, a i my nikomu w takim stanie szczególnie nie przypadamy do gustu. A to także nie ułatwia kontaktów, ani seksualnych, ani żadnych innych. To wszystko sprawia, że moim zdaniem warto się zastanowić, czy nie należy przewartościować naszych przekonań na temat tego, co jest najważniejsze i najbardziej się w danym momencie liczy. Warto rozsądnie zarządzać swoimi siłami witalnymi. Może pora np. dowartościować starą, dobra drzemkę. Spojrzeć na nią nie jako na stratę czasu, ale jak na zastrzyk dobrej energii. Albo odłączyć się wieczorem od komputera, wziąć ciepłą kąpiel, wypić szklankę gorącego mleka, dać sobie buziaka i iść grzecznie spać, z nadzieją, że wielki powrót sił witalnych już się do nas zbliża. Czy nasze wieczorne zajęcia są tego warte, żeby dla nich poświęcać czas i energię niezbędną nam do zdrowego życia i seksu? Może pora zainicjować Ruch Okupowania Sypialni? Cokolwiek robimy, oczywiste jest, że wszyscy do cholery musimy już iść spać.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Coś w tym jest. Zauważyłam, że na wakacjach, gdy czas mija wolniej. Wszystko robi się na luzie, i rzecz jasna można się wyspać! Seks smakuje dużo lepiej, zwłaszcza rano.

gość

lubię spać i lubię seks, do tej pory nie łaczyłam ze sobą tych dwóch rzeczy, a tu proszę - jedno wynika z drugiego:)

gość

Tak, tak, tak! Tylko jak urwać dla siebie wystarczającą ilość snu, kiedy obok... małe dziecko? Chciałoby się chcieć i sama czuję, że ochoty na keks byłoby o niebo więcej, gdybym się przespała, ale córka odmawia współpracy :( A kiedy dodać do tego karmienie piersią, które też obniża libido (może nei u wszystkich, ale u mnie prolaktyna działa bardzo mocno), to wychodzi na to, że mogę habit założyć...

gość

Są też ludzie, którzy chcą zasnąć, a niestety nie potrafią. Wtedy nici z dobrych chęci, gdy organizm nie chce z nami współpracować. W takich chwilach ja korzystam z balsamu na lepszy sen: http://produkty-lesniowskie.pl/products/balsam-na-lepszy-sen/

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij