poniedziałek, 24 września 2018

Kobiety orkami w finansowym oceanie

Widząc ten tytuł, zadałyście sobie pewnie pytanie, Ale o co chodzi? Jakie orki? Chodzi o drapieżne morskie ssaki, znane z tego, że polują też na rekiny i inne grube ryby. Otóż okazuje się, że jest tak nie tylko w oceanach. Również na giełdowych parkietach. Po prostu kobiety skuteczniej inwestują pieniądze od mężczyzn.

Nic tak bardzo nie kojarzy się z męską dominacją, jak świat finansów. Tabuny maklerów w czerwonych szelkach i inwestorów w eleganckich garniturach to typowe pejzaże giełdowych parkietów. Również popkultura utrwala takie wzorce. Kobiece postacie z Wall Street Oliviera Stone’a? Jakieś pięknie puste materialistki snujące się na dalszym planie. Powszechny stereotyp głosi, że kobiety potrafią tylko wydawać, co mężczyźni zarobią.

Tymczasem wcale tak nie jest. Wszystkie cechy kobiecego charakteru, często przez mężczyzn wyśmiewane i lekceważone, czynią z Nas wyśmienite inwestorki. To nie jest czcze gadanie, tylko twarde fakty. Potwierdzone w najnowszym badaniu, przeprowadzonym przez bank Barclays Capital oraz firmę analityczną Ledbury Research.

Jesteśmy bardziej opanowane i mniej skłonne do ryzyka. Pora obalić mity. To My kobiety, dzięki wrodzonemu rozsądkowi i intuicji podejmujemy bardziej trafne decyzje inwestorskie. Mężczyźni emocjonalnie nigdy nie wyszli z piaskownicy. Buzujący w nich testosteron sprawia, że nadmierne ryzyko traktują, jako szansę na zysk. Chęć rywalizacji przysłania im obraz sytuacji. Rzeczywistość bezceremonialnie weryfikuje ich samcze zapędy. Gubi ich nadmierna pewność siebie.

Kobiety dla odmiany doskonale panują nad sobą. Nasze strategie inwestycyjne są nie tylko przemyślane, ale również przenikliwie długofalowe. Jesteśmy ostrożniejsze i wcale tak łatwo nie ulegamy emocjom. Kobieca intuicja? Oczywiście istotna i jesteśmy z niej dumne. Jednak w przypadku decyzji finansowych liczą się dla Nas przede wszystkim fakty. Empiryczne dane to potwierdzają. Staranniej dobieramy spółki, których akcje kupujemy. Również lepiej od facetów dopieramy moment sprzedaży akcji. Tylko 35% pań zbyt długo zwleka z ich sprzedażą, u panów ten wskaźnik wynosi 47%.

Jest jeszcze jeden czynnik. Inwestujemy w akcje firm, których profil działalności doskonale rozumiemy. A jest to fundamentalna rada inwestorskiego guru Warrena Buffeta. Najwyraźniej do facetów nie dociera. Liczy się dla nich jedynie walor nowości. Hasło nowoczesne technologie działa na nich, jak lep na muchy. Koniec końców nie wiedza w co inwestują. Dla Nas to nie do pomyślenia.

Ostatecznie, to My pokonujemy spokojnie i z gracją kolejne finansowe skrzyżowania. Musimy na nich wymijać dymiące inwestycyjne wraki facetów, którym wydawało się, ze żółte światło to okazja. Choć my wiemy, że to ostrzeżenie. Ale nie od dziś wiadomo, ze faceci nie znają się na kolorach. Wyniki badań można skwitować tylko w jeden sposób, giełda jest kobietą.

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

MOja koleżanka ma faceta, który każe jej przemierzać kilometry w poszukiwaniu sklepu z tańszym mlekiem i chlebem, a sam zabawia się na giełdzie i ostatnio stracił tam kilkanaście tysięcy złotych, które ona pokryła ze swojej pensji, bo zarabia więcej niż on. Tłumaczyła mi tez tak musi byc, bo "on nosi spodnie w tym związku". No to ja chcę sobie znaleźć faceta w spódnicy.

gość

A czy autorka pomyślała ile kobiet w ogóle zajmuje się inwestycjami? Jeśli jakieś się zajmują to muszą być rewelacyjne, bo inaczej nie pokonałyby mężczyzn w tej dziedzinie. Więc jeśli na 100 inwestorów 10 jest kobietami, to te 10 jest po prostu elitą elit wśród płci pięknej w inwestowaniu. A przeciętny poziom jest dużo niższy niż przeciętna u facetów...

gość

"A czy autorka pomyślała ile kobiet w ogóle zajmuje się inwestycjami? Jeśli jakieś się zajmują to muszą być rewelacyjne, bo inaczej nie pokonałyby mężczyzn w tej dziedzinie. Więc jeśli na 100 inwestorów 10 jest kobietami, to te 10 jest po prostu elitą elit wśród płci pięknej w inwestowaniu. A przeciętny poziom jest dużo niższy niż przeciętna u facetów..."

to oczywiste, że poziom kobiet jest w ogóle dużo niższy niż przeciętna u facetów: kobiety są gorszymi kucharzami, gorszymi kierowcami, gorszymi krawcami, gorszymi politykami, po prostu w ogóle są gorsze, niektóre tylko jeszcze się z tym nie pogodziły, ale to tylko kwestia czasu, dziękujemy wszystkim panom, którzy nam przypominają, ze jesteśmy głupsze i jesteśmy po to, żeby podbudować ich kruche ego,

gość

"Tłumaczyła mi tez tak musi byc, bo "on nosi spodnie w tym związku". No to ja chcę sobie znaleźć faceta w spódnicy."

Spódnice to strój tradycyjnie męski. Pierwsze spódnice dla kobiet w Europie pokazano w 1822 roku w Paryżu, wcześniej był to strój wyłącznie męski. Spódnica jest od spodni wygodniejsza, dla meżczyzn zdrowsza (bo spodnie powodują bezpłodność, niewykluczone że takze nowotwory, spór naukowy w tej sprawie wciaż trwa, a są przesłanki, by tak sądzić). Spódnice są trochę mniej praktyczne, ale np. kilt jest na tyle praktyczny, ze może nam spodnie zastąpić. No i popularyzacja kiltu poza Szkocją, w tym w Polsce postępuje, powiedzonko jest wiec już mocno zdezaktualizowane.

pzdr strikemaster

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij