czwartek, 16 sierpnia 2018

Jak rozmawiać o pogodzie

Rozmowy o pogodzie, nie da się ich uniknąć, a łatwo na nich polec. Dlatego przedstawiam kilka pomysłów na to, jak poradzić sobie z tym śliskim tematem.

Pogoda nas nie rozpieszcza i do lata wciąż daleko. To oznacza jedno: przed nami masa rozmów na temat pogody. W domu, pracy, windzie, na przystanku, w szkole będziemy wymieniać opinie i uwagi jak paskudnie jest na dworze.

Z rozmawianiem o pogodzie sprawa nie jest taka prosta jak mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać. Z jednej strony to bardzo popularny temat rozmów. W końcu każdy, kto wyszedł z domu, może coś w tej kwestii do powiedzenia. Wydaje się, że to bezpieczny pomysł na krótką, niezobowiązującą konwersację. Owszem, ale mówienie o śniegu i wietrze ma też swoje drugie dno. Może być odbierane jako temat zastępczy: skoro mówi się o pogodzie, to znaczy, że nie ma chemii między uczestnikami konwersacji i nie mamy sobie nic ciekawego do opowiedzenia. Jednym słowem podejmując kwestię aury za oknem narażamy się na zdobycie opinii nudziary.

Nie będę udawać, że dzięki moim podpowiedziom twoja konwersacja na temat mrozów, zamieni się od razu w porywającą dyskusje, której temperatura będzie rozgrzewać, jak karnawał w Rio. Mogę jednak obiecać, że poniższe wskazówki pozwolą ci zrobić z rozmowy na temat pogody całkiem znośną wymianę zdań, po której nikogo nie będą bolały zęby.

Bądź poinformowana

To zasada sprawdza się we wszystkich rozmowach, bez względu na temat, ale szczególnie przydaje się, kiedy dyskusja schodzi właśnie na pogodę. Jeśli podejrzewasz, że właśnie dziś czeka cię konwersacja na temat zimna i gorąca, zapoznaj się z aktualną prognozą i podziel się z innymi sprawdzonymi informacjami na ten temat. Tylko nie chodź i nie strasz ludzi opowieściami o nadciągających groźnych zawiejach i zamieciach śnieżnych. Od roztaczania przerażających wizji jest telewizja.

Nie dobijaj

Jeśli jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności, zamiast marznąć na dworcu w Koluszkach, właśnie jesteś na Teneryfie i popijasz kawę na tarasie z widokiem na morze, albo jeszcze lepiej – surfujesz w ciepłym oceanie w Australii, miej litość. Nie wysyłaj maili i sms-ów pod hasłem: „Właśnie wygrzewam się na plaży i chłodzę czwartą pinacoladą”. To okrutne i ludzie mogą cię za to znienawidzić. Wiem, że super jest wylegiwać się na słońcu, kiedy cały naród marźnie, ale po co zaraz drażnić ludzi.

Zdecyduj się na coś

Cały poranek narzekasz, jak bardzo nie lubisz zimna – twoje prawo. Pamiętaj tylko, żeby w lecie nie narzekać z kolei na upały. Zdecyduj się: albo nie znosisz zimna, albo gorąca – jedno albo drugie. Ludzie są otoczeni dużą ilością negatywnych informacji, pozwól im odetchnąć i z dwóch rzeczy, które ci przeszkadzają, informuj o tylko tej, której nie znosisz bardziej.

Przypomnij sobie te dni, kiedy było jeszcze gorzej

Czasami jest tak paskudnie, zimno i źle, że nie pozostaje nam nic innego, jak pocieszyć się tym, że kiedyś było jeszcze gorzej. Kiedy dokucza wiatr, można przypomnieć sobie śnieżycę z 1997 roku, kiedy to samochód trzeba było odśnieżać ponad pół godziny, a drugie tyle zajmowało rozgrzewanie silnika. A teraz tylko 15 minut odśnieżania, a silnik zapala od razu. Czy nie czujesz się lepiej? Dzisiejszy dzień nie wydaje się już taki okropny, prawda? Możesz podzielić się z kimś swoimi strasznymi wspomnieniami z tamtego okresu. A jak twój towarzysz rozmowy wspomina tamtą zimę? Odrobina negatywnej nostalgii łączy ludzi.

Dodaj coś od siebie

Wszyscy wiedzą, jak bardzo zimno jest za oknem i o tym, że jutro będzie podobnie. Nie wiedzą za to, jak pogoda wpływa na ciebie. Możesz się pochwalić: „Wczoraj było tak zimno, że nigdzie się nie ruszałam z domu i poukładałam wszystkie papiery i notatki. Teraz mam wreszcie idealny porządek w dokumentach.” Albo „Na dworze jest tak paskudnie, że postanowiłam się jakoś rozgrzać i wybrałam się na masaż gorącymi kamieniami”. To jest dobry sposób, żeby nadać zdystansowanej rozmowie na temat pogody, bardziej osobisty odcień i delikatnie popchnąć temat w innym kierunku, takim jak dobra samoorganizacja, albo zabiegi w SPA. W końcu ile można rozmawiać o samej pogodzie?

Joanna Keszka

<!--[if gte mso 9]> Normal 0 21 MicrosoftInternetExplorer4 <![endif]--><!--[if gte mso 10]> <! /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman";} --> <!--[endif]-->

Jak rozmawiać o pogodzie

 

Rozmowy o pogodzie; nie da się ich uniknąć, a łatwo na nich polec. Dlatego przedstawiam kilka pomysłów na to, jak poradzić sobie z tym śliskim tematem.

 

Pogoda nas nie rozpieszcza i do lata wciąż daleko. To oznacza jedno: przed nami masa rozmów na temat pogody. W domu, pracy, windzie, na przystanku, w szkole będziemy wymieniać opinie i uwagi jak paskudnie jest na dworze.

 

Z rozmawianiem o pogodzie sprawa nie jest taka prosta jak mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać. Z jednej strony to bardzo popularny temat rozmów. W końcu każdy, kto wyszedł z domu, może coś w tej kwestii do powiedzenia. Wydaje się, że to bezpieczny pomysł na krótką, niezobowiązującą konwersację. Owszem, ale mówienie o śniegu i wietrze ma też swoje drugie dno. Może być odbierane jako temat zastępczy: skoro mówi się o pogodzie, to znaczy, że nie ma chemii między uczestnikami konwersacji i nie mamy sobie nic ciekawego do opowiedzenia. Jednym słowem podejmując kwestię aury za oknem narażamy się na zdobycie opinii nudziary.

 

Nie będę udawać, że dzięki moim podpowiedziom twoja konwersacja na temat mrozów, zamieni się od razu w porywającą dyskusje, której temperatura będzie rozgrzewać, jak karnawał w Rio. Mogę jednak obiecać, że poniższe wskazówki pozwolą ci zrobić z rozmowy na temat pogody całkiem znośną wymianę zdań, po której nikogo nie będą bolały zęby.

 

Bądź poinformowana

 

To zasada sprawdza się we wszystkich rozmowach, bez względu na temat, ale szczególnie przydaje się, kiedy dyskusja schodzi właśnie na pogodę. Jeśli podejrzewasz, że właśnie dziś czeka cię konwersacja na temat zimna i gorąca, zapoznaj się z aktualną prognozą i podziel się z innymi sprawdzonymi informacjami na ten temat. Tylko nie chodź i nie strasz ludzi opowieściami o nadciągających groźnych zawiejach i zamieciach śnieżnych. Od roztaczania przerażających wizji jest telewizja.

 

Nie dobijaj

 

Jeśli jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności, zamiast marznąć na dworcu w Koluszkach, właśnie jesteś na Teneryfie i popijasz kawę na tarasie z widokiem na morze, albo jeszcze lepiej – surfujesz w ciepłym oceanie w Australii, miej litość. Nie wysyłaj maili i sms-ów pod hasłem: „Właśnie wygrzewam się na plaży i chłodzę czwartą pinacoladą”. To okrutne i ludzie mogą cię za to znienawidzić. Wiem, że super jest wylegiwać się na słońcu, kiedy cały naród marźnie, ale po co zaraz drażnić ludzi.

 

Zdecyduj się na coś

 

Cały poranek narzekasz, jak bardzo nie lubisz zimna – twoje prawo. Pamiętaj tylko, żeby w lecie nie narzekać z kolei na upały. Zdecyduj się: albo nie znosisz zimna, albo gorąca – jedno albo drugie. Ludzie są otoczeni dużą ilością negatywnych informacji, pozwól im odetchnąć i z dwóch rzeczy, które ci przeszkadzają, informuj o tylko tej, której nie znosisz bardziej.

 

Przypomnij sobie te dni, kiedy było jeszcze gorzej

 

Czasami jest tak paskudnie, zimno i źle, że nie pozostaje nam nic innego, jak pocieszyć się tym, że kiedyś było jeszcze gorzej. Kiedy dokucza wiatr, można przypomnieć sobie śnieżycę z 1997 roku, kiedy to samochód trzeba było odśnieżać ponad pół godziny, a drugie tyle zajmowało rozgrzewanie silnika. A teraz tylko 15 minut odśnieżania, a silnik zapala od razu. Czy nie czujesz się lepiej? Dzisiejszy dzień nie wydaje się już taki okropny, prawda? Możesz podzielić się z kimś swoimi strasznymi wspomnieniami z tamtego okresu. A jak twój towarzysz rozmowy wspomina tamtą zimę? Odrobina negatywnej nostalgii łączy ludzi.

 

Dodaj coś od siebie

 

Wszyscy wiedzą, jak bardzo zimno jest za oknem i o tym, że jutro będzie podobnie. Nie wiedzą za to, jak pogoda wpływa na ciebie. Możesz się pochwalić: „Wczoraj było tak zimno, że nigdzie się nie ruszałam z domu i poukładałam wszystkie papiery i notatki. Teraz mam wreszcie idealny porządek w dokumentach.” Albo „Na dworze jest tak paskudnie, że postanowiłam się jakoś rozgrzać i wybrałam się na masaż gorącymi kamieniami”. To jest dobry sposób, żeby nadać zdystansowanej rozmowie na temat pogody, bardziej osobisty odcień i delikatnie popchnąć temat w innym kierunku, takim jak dobra samoorganizacja, albo zabiegi w SPA. W końcu ile można rozmawiać o samej pogodzie?

 

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

:)

gość

fajne

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij