środa, 16 października 2019

Co dziewczyny zamawiają przy barze

Piątek wieczór, razem z koleżankami wyszłaś się zabawić. Znalazłyście miły club przestrzegający zasad przeciwpożarowych, jest dobrze. Kelnerka przyniosła kartę drinków, jeszcze tylko szybka decyzja i impreza się zacznie. Mijają minuty, w końcu na pytanie „Co pijemy?” wszystkie odpowiadacie „Mojito”. A czasem warto spróbować czegoś nowego. Szczególnie w gorący weekendowy wieczór. 


Polskie bary nie są jeszcze na tyle dobrze zaopatrzone, żeby móc swobodnie zamawiać wymyślne koktajle, które aktualnie są hitem na Manhattanie. To nie oznacza, że jesteśmy  pozbawione wyboru. Wedle słów zaprzyjaźnionego barmana, Polki piją ostrożnie – Często zamawiają piwo, albo kieliszek wina. Pewnie z sentymentu za wakacjami nad morzem albo imprezami w akademiku. Po wódkę sięgają rzadziej, jeżeli już to z sokiem czy colą, nigdy tzw. czystą – mówi. – Z drinkami też raczej nie eksperymentują, Mojito, Sex on the beach, Margherita, Tequila sunrise. Dzięki serialowi „Sex w wielkim mieście” do zacnego grona na stałe dołączył Cosmopolitan.

Jeżeli do tej pory również wybierałaś tylko sprawdzone propozycję, podpowiemy ci, czego warto spróbować przy następnej okazji.

White Russian czyli „Biały Rosjanin”
Drink na bazie wódki (szczyt rozkoszy, jeżeli jest waniliowa), kawowego likieru Kahlúa i lekkiej śmietanki, chociaż popularna jest również wersja z bardzo tłustym mlekiem (8,5%). Całość kremowa z wyczuwalną nutą kawy, nie dla miłośniczek owocowo-słodkich klimatów.

Blue Hawaiian – odświeżający i intrygująco niebieski. Rum, Blue Curacao, likier kokosowy, sok ananasowy. Trochę jak Pinacolada, ale delikatniejszy.

Kir royal – francuski wynalazek, szampan plus creme de cassis czyli gorzkawy likier z czarnych porzeczek. Smak raczej wytrawny, bąbelki szybko uderzają do głowy. Występuje też w wersji klasycznej z białym winem, wtedy nazywa się po prostu Kir.

Mimosa – również oparta na szampanie, ale tym razem w słodszej wersji. Smak zawdzięcza dodatkowi pomarańczowego likieru Triple Sec oraz soku o tym samym smaku.

Mai Tai – owocowe szaleństwo - Light Rum, ciemny Rum, Triple Sec, sok ananasowy, sok pomarańczowy i grenadyna, podawany z dużą ilością rozdrobnionego lodu. Coś dla dużych dziewczynek, które lubią słodkie smaki.

Bez względu na to jakiego drinka wybierzesz, pamiętaj o naczelnej zasadzie: w dobrym koktajlu smak alkoholu powinien być niemal niewyczuwalny. Jeżeli już po pierwszym łyku będziesz potrafiła wymienić wszystkie składniki, nie zamawiaj więcej. Zasługujesz na to, żeby dostawać najlepsze.

 

Marta Piątkowska

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (1)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

White Russian - jeszcze nie próbowałam, ale poznając składniki słyszę w myślach jeden wyraz - "MNIAM"!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij