niedziela, 28 maja 2017

Jak zdobyć pracę bez odpowiedniego doświadczenia

Znalazłaś ciekawą ofertę pracy. Czujesz, że gdybyś dostała tę robotę mogłabyś rozwinąć skrzydła i pokazać, na co cię stać. Jest jedno małe „ale”. Otóż brak ci wymaganego w ogłoszeniu doświadczenia. Nie rezygnuj! Przeczytaj nasze wskazówki, bo brak doświadczenia, nie musi się równać brakowi pracy.

To może być tak: pracujesz w małej firmie handlowej, ale uwielbiasz buszować w sieci. I nagle widzisz ją: idealną ofertę pracy. Szukają specjalisty ds. projektów internetowych. Dałabyś się pociąć, żeby pracować tam, zamiast przerzucać raporty sprzedaży z jednej kupki na drugą. Wymagają doświadczenia w planowaniu, przygotowaniu i realizacji kampanii reklamowych w internecie. No nie, nigdy przecież tego nie robiłam wzdychasz i z niechęcią powracasz do swojego starego zajęcia. Taka historia może się przydarzyć lingwistkom marzącym o karierze bukieciarki, asystentkom pragnącym bardziej twórczego zajęcia, pani z działu personalnego z marketingową smykałką, każdej z nas.

Zależy ci na nowej pracy? Nie pozbawiaj się z góry szansy nie aplikując na nią, bo: ”nie mam przecież odpowiedniego doświadczenia”. Przy zatrudnianiu pracodawcy częściej niż nam się to wydaje kierują się swoim przeczuciem, ignorując to co jest na papierze. Wyobraź sobie, że kiedy do wyścigu o posadę rusza zblazowny, przeceniający swoje doświadczenie weteran i naturszczyk, ale za to z widocznym potencjałem, większe szanse ma ten „zielony”. Dlatego koniecznie umów się na rozmowę i daj z siebie wszystko. Jeśli masz odpowiedni entuzjazm i „jakiekolwiek” doświadczenie, to może już być twój klucz do sukcesu! Trzymaj się go!

Doceń i odpowiednio zaprezentuj to, co już umiesz robić.

Zastanów się, jak to, co już potrafisz robić, może ci się przydać w pracy, o którą się starasz. Pomyśl, które z dotychczasowym doświadczeń mogą być interesujące dla przyszłego pracodawcy i skup się na nich. Nawet praca w sklepie może mieć znaczenie. Musisz tylko to doświadczenie umiejętnie wyeksponować, na przykład opisując je językiem branżowym: „uczestniczyłam w procesie obsługi klienta”. Niby to samo, ale brzmi lepiej, prawda? Do tego pochwal się efektywną techniką sprzedaży czy wypracowaniem skutecznych metod postępowania z niezadowolonym klientem. Nie wdając się w szczegóły, skup się tylko na istotnych aspektach byłego stanowiska. W ten sposób wciąż pozostajesz uczciwa wobec przyszłego pracodawcy.

Nie bój się mówić o tych osiągnięciach, z których jesteś szczególnie dumna, mimo, że mogą ci się wydawać odległe od posady, o którą się właśnie starasz. Jeśli potrafisz to dobrze sprzedać, czyli pod kątem potrzeb nowego pracodawcy i mówić o nich z pasją, szanse, że zatrudnią właśnie ciebie zwiększają się.

Zbuduj własne porfolio

Chcesz rozpocząć karierę w branży, w której nie masz żadnego doświadczenia? Nie czekaj aż ktoś „cię odkryje”. Weź sprawy w swoje ręce i zbuduj własne doświadczenie. Bądź sobie sterem i okrętem i pamiętaj, że nie musisz być na etacie żeby zacząć robić to, co lubisz. Weź przykład ze studentów Akademii Sztuk Pięknych, którzy kompletują swoje portfolio z prac zaliczeniowych. Nie jest to doświadczenie zawodowe, ale posiadają w ręku coś, czym mogą się pochwalić. Ty też zacznij tworzyć swoje „portfolio”. Zbieraj przykłady projektów i pomysłów, które wymyśliłaś bądź wykonałaś samodzielnie. Nie musisz być przecież na etacie żeby zacząć projektować strony www, czy wymyślać kampanie internetowe. Możesz stworzyć je dla siebie i wykorzystać jako przykład możliwości i zapowiedź drzemiącego w tobie potencjału. Chcesz pracować w biurze rachunkowym jako ekspert ds. podatków? Mogłabyś rozliczyć podatki swojej rodzinie i przyjaciołom. Nie tylko zyskasz prawdziwe doświadczenie, ale także pokażesz pracodawcy swoją pasję i entuzjazm. No i że się przygotowałaś do spotkania, bo zależy ci na tej pracy. Pracodawcy nade wszystko lubią zaangażowanie.

Sama sięgaj po potrzebne ci doświadczenie

Jeżeli możesz sobie na to pozwolić, zacznij od stażu. Każdy sposób jest dobry żeby się „wkręcić” do firmy, w której chciałabyś pracować. Dowiedz się o możliwość odbycia stażu, nawet jeśli miałabyś tam być pierwszą w historii firmy stażystką. Do odważnych świat należy – już chyba o tym wspominałam. Na zachętę zaproponuj nieodpłatną pracę przez krótki okres czasu, np. 3 miesiące, następnie jak tylko uznasz, że nie mogą się bez ciebie obejść, wal prosto do szefa, żeby porozmawiać o etacie.

Czasami nie stać nas na takie rozwiązanie, bo z czegoś trzeba żyć. W takiej sytuacji masz dwa wyjścia: zaoszczędzić odpowiednie środki, żeby móc odbyć staż w wymarzonym miejscu, albo zaproponować nieodpłatną współpracę w niepełnym wymiarze godzin i znaleźć drugą dorywczą pracę, która pozwoli ci opłacić rachunki. To nie lada wyzwanie i na pewno będzie ci ciężko, ale gra może być warta świeczki. Pociesz się, że to tylko przejściowa sytuacja, a jeżeli okażesz się świetnym pracownikiem i będą chcieli cię zatrzymać, na pewno znajdą sposób żebyś dołączyła do zespołu.

Umów się na rozmowę i bądź czarująca

Kiedy już spotkasz się z pracodawcą z uśmiechem wyjmij swoje asy z rękawa. Pomyśl, czego on może potrzebować i… pokaż, że ty to potrafisz, albo że masz potencjał i szybko się tego nauczysz. Jeśli spodobasz się rozmówcy i odniesie wrażenie, że jesteś kreatywna, pracowita i potrafisz zaanagażować się w swoją pracę, twoje doświadczenie zawodowe (a raczej jego brak) zejdzie na dalszy plan. Trzymamy za ciebie kciuki.

Joanna Keszka, Patrycja Kamionek

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

ta,jasne... a najlepszym przykładem jest redakcja Barbarelli. o!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij