czwartek, 18 stycznia 2018

Jak nie dać się wywalić z pracy

Czujesz, że i pod tobą może zacząć chwiać się stołek? Nieważne czy zwolnienia przechodzą falą po całej firmie, czy tylko twoje stanowisko jest pod lupą. Podpowiemy ci, co zrobić, aby wzmocnić twoją pozycję w pracy. 


Może jesteś tą szczęściarą, która o włos uniknęła zwolnienia? A może twoja firma zdobyła się na heroiczny wysiłek i jakimś cudem na razie nie będą zwalniać? Rodzina i przyjaciele traktują cię jak bohaterkę – nadal masz pracę! Ale, ale! Zamiast popadać w samouwielbienie, zastanów się, co możesz już dziś zrobić, aby – gdy zagrożenie wróci – być tą ostatnią w kolejce do zwolnienia. Pewnie ucieszy cię wiadomość, że do dyspozycji masz cały arsenał sposobów na zachowanie pracy. Kto wie, może dzięki nim, nie tylko nie stracisz posady, ale  zostaniesz doceniona, awansujesz i twoja kariera nabierze rozpędu? Małe szczegóły robią wielką różnicę.

Pomóż oszczędzać


W czasach prosperity za mądrych uważa się tych co „kupują i inwestują”. Gdy rynek się odwróci, na szacunek zasługują: „tnący koszty i oszczędni”. Ty też przyłącz się do tego szacowanego grona. Ponieważ nie masz czego „ciąć”, skup się na oszczędzaniu pieniędzy twojej firmy, albo przynajmniej odważnie wychodź z inicjatywą. Zaproponuj, aby mniej drukować albo zmienić dostawcę akcesoriów biurowych na tańszego. Może już dawno miałaś pomysł na tańsze rozwiązanie logistyczne albo zoptymalizowanie zasobów firmy? Jeżeli tak, to teraz jest ten moment, by odważnie powiedzieć o tym szefom. Nawet jeżeli twój pomysł nie okaże się tak świetny, jak ci się wydawało, to zyskasz respekt i zostaniesz zapamiętana jako ta, która troszczy się o zmniejszenie kosztów.

Zasada nr 1: W kryzysie szanuje się tych, którzy dbają o niskie koszty.

Tryskaj optymizmem


Czasy nie są łatwe. Media codziennie podają dramatyczne informacje o stanie gospodarki. Wszyscy chodzą trochę podenerwowani. Nikt nie chce dokładać sobie cierpień wysłuchując twoich utyskiwań na wysoki kurs franka, cenę pietruszki, beznadziejne panie w przedszkolu i co tym razem powiedziała twoja teściowa. Zamiast tego bądź dobrym duchem przynoszącym uśmiech i wiarę, że będzie lepiej. Myśl pozytywnie. Opowiadaj wesołe historie, wyłapuj pozytywne informacje gospodarcze. Powtarzaj, że wasza firma przetrwa (kto wie, może najgorsze już na nami). Uśmiechaj się więcej. Nawet nie wiesz, jak wszyscy dookoła potrzebują takich pozytywnych bodźców. Nie masz ochoty uśmiechać się? Pomyśl, że cały czas masz pracę. (Uśmiech!)

Zasada nr 2: Jako ostatnie zwalnianie są osoby wytwarzające dobrą atmosferę w pracy.



czytaj dalej »

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Plotkarze i intryganci wylatują w pierwszej kolejności - takie rzeczy to chyba tylko w Ameryce. W Polsce często jest tak,że kultura pracy jest na poziomie zerowym, niezależnie od pozycji firmy. A ci plotkarze i intryganci to również donosiciele i dupowłazy, a każdemu kierownikowi zależy na zdobywaniu informacji na temat tego, co dzieje się się w "zespole", prawda?

gość

Dawno nie czytałam takich bzdur. Żadna wymieniona tutaj zasada nie funkcjonuje w realu w przedstawionej kolejności.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij