sobota, 22 lipca 2017

Co zrobić, żeby dostać uczciwą pensję

Namawiamy cię do pilnowania swoich ciężko zarabianych pieniędzy. Podpowiemy jak rozmawiać z pracodawcą o zarobkach i jak negocjować dobrą pensję. Kobietom jest trudniej, możesz być pewna, że zarobisz mniej pieniędzy za tą samą pracę niż kolega zza biurka. Zrób, co w twojej mocy, żeby ta chora zasada dotyczyła ciebie i innych kobiet w jak najmniejszym stopniu.

Załóżmy, że właśnie rozpoczynasz swoja pierwszą pracę. Przyjęłaś ofertę pracodawcy i będziesz zarabiała 1800 złotych na rękę. W tym samym czasie, na to samo stanowisko, zostaje przyjęty mężczyzna. Na starcie wynegocjował więcej pieniędzy: będzie zarabiał 2100 zł netto. W skali roku, będzie miał 3600 złotych więcej od ciebie. To już go stać na fajne wakacje, na które ty musisz ciągle oszczędzać. Do tego, jeśli oboje będziecie dostawać 3 procentowe podwyżki, to różnica pomiędzy waszymi zarobkami jeszcze zwiększy się na twoją niekorzyść. Jego wynagrodzenie wzrośnie o 756 złotych w skali roku, twoje już tylko o 648 złotych netto. Możesz sobie policzyć, o ile mniej będziesz w tej sytuacji zarabiać w ciągu 30 lat i jaki to potem wpływ będzie miało na twoja emeryturę. Pamiętaj, że w tej hipotetycznej sytuacji oboje wykonujecie tę samą praca i dokładnie tyle samo czasu spędzacie w biurze. Odróżniają was tylko zarabiane pieniądze. Jego większe, twoje mniejsze.

I dlatego warto pilnować swoich pieniędzy, od samego początku.

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną

Dlaczego negocjowanie jest tak ważne


Historyjka o tym, że na starcie zgadzasz się na niższa pensję, niż twój kolega, nie jest tak bardzo zmyślona, jak mogłoby ci się wydawać. Kobiety zarabiają średnio o 23 % mniej, niż mężczyźni na tym samym stanowisku. To chore! Rozmawiamy przecież o pracy, do której oboje mają takie samo przygotowanie, poświęcają jej tyle samo czasu i energii! I dostajemy w tej samej sytuacji prawie o jedną czwartą mniej pieniędzy niż facet! Wszystkie.

Dyskryminacja kobiet w miejscu pracy, to niestety wciąż stały element naszej rzeczywistości. Pracodawcy i analitycy w uzasadnieniu mówią, że kobiety częściej są nieobecne w pracy, głównie z racji opieki nad dziećmi. Do tego dochodzi „problem” urlopów: macierzyńskich i wychowawczych. Można jeszcze rozważać te argumenty pod kątem szybkości czy możliwości awansu, ale w kwestii równej płacy za tą samą pracę, jakie to do cholery ma znaczenie? Jeżeli jako kobieta na danym stanowisku, przerabiam taką samą liczbę papierów jak facet, to dlaczego w tym momencie nie mogę dostać za to, takiego samego wynagrodzenia? Nawet jeśli z punktu widzenia pracodawcy posiadanie dzieci tak obniża wartość kobiecej pracy, to co z kobietami, które nie mają dzieci, lub mają już dorosłe. One też zarabiają mniej.

Pracownicom zarzuca się także, że są mniej mobilne, tzn. rzadziej podejmują decyzję o przeprowadzkach do innego miasta, są bardziej oporne w kwestii częstych wyjazdów. To prawda, ponieważ aby polska kobieta mogła ruszyć się z miejsca, musi mieć błogosławieństwo swojego męża. A niełatwo je dostać. Faceci szybciej się przeprowadzają, bo oni nie dadzą sobie przez kobietę zmarnować kariery, więc jak trzeba się przeprowadzić, to rodzina się przeprowadza, chociażby do Pcimia Dolnego czy na Ural.

Tak wygląda niewesoła kwestia nierównych zarobków kobiet i mężczyzn, ale to nie oznacza, że mamy się na to godzić. Nasze decyzje, wybory i wyniki pracy powinny i mogą decydować o tym, ile będziemy zarabiać. Trzeba mądrze szukać pracy i umiejętnie negocjować pensje. Zbierz swoją pewność siebie, przeczytaj nasze podpowiedzi, jak rozmawiać z pracodawcą o pieniądzach i nie przechodź obojętnie wobec faktu, że Zenek z biurka obok zarabia o jedną czwartą więcej, tylko dlatego, że jest facetem. Ty też masz prawo zarabiać więcej. To prawo jest bardzo opłacalne.

Jak negocjować ofertę pracy

 

  • Dowiedz się, ile się płaci na danym stanowisku

    Popytaj na forach internetowych. Wpisz w wyszukiwarce „raporty płacowe” i przejrzyj je. Możesz też wejść na takie strony internetowe jak np. pracuj.pl (zakładka kariera  czy twojezarobki.pl – tam również znajdziesz informacje na temat tego, ile zarabia się w danej branży.

    Zauważ, że nawet w wyszukiwarkach płacowych zaznacza się płeć, żeby dowiedzieć się, ile powinno się zarabiać. Oczywiście, jeżeli wybierzesz „kobieta”, dowiesz się, że twoja wartość na rynku pracy jest mniej więcej o jedną czwartą mniejsza, niż w przypadku, gdybyś mogła zaznaczyć „mężczyzna”. Nie daj sobie robić wody z mózgu, za cel zawsze stawiaj sobie „męskie” stawki. Może właśnie dzięki tobie będą miały okazje stać się „damskimi”. Twoje  świadome działanie może zmienić świat na trochę sprawiedliwszy, a ciebie w osobę bardziej niezależną finansowo.

    Przygotuj się dobrze. Chodzi o to, żeby stawka podana przez ciebie w trakcie rozmów z pracodawcą, nie była nierealnie wyśrubowana, a z drugiej strony, żebyś nie dostała za mało, tylko dlatego, że nie zaproponowałaś odpowiedniej sumy.

  • Daj pracodawcy, to czego szuka

    Pamiętaj, że poszukując pracowników pracodawcy nie zwracają tak dużej uwagi jak mogłoby się wydawać, na twoje umiejętności. Zaskakujące, ale prawdziwe. Dla nich najważniejszy jest twój potencjał i cechy osobowe. Na przykład, jeżeli szukają kogoś do call center, to niekoniecznie musi to być osoba, która od lat siedzi przy słuchawce. Równie dobrze, a może nawet lepiej może się spodobać pani, która ma na swoim koncie np. obozy z młodzieżą i potrafi radzić sobie z trudnymi osobami. Warto spróbować wejść w skórę pracodawcy i zastanowić się, kogo on szuka. Zapewne pracę dostanie nie ktoś, kto tylko umie obsługiwać telefon, bo tego można szybko się nauczyć, ale kogoś, kto potrafi dogadać się z krzyczącymi klientami. I w tym miejscu doświadczenia z szalejącą młodzieżą mogą się okazać na wagę złota.

    Zależy ci na tej pracy? Więc daj im to, czego szukają! Najpierw zbierz jak najwięcej informacji na temat danej firmy, działu i stanowiska: minimum to przeczytanie strony internetowej przyszłego pracodawcy. Zabłyśniesz, jeśli wyszukasz artykuły prasowe na temat branży i korporacji. I na spotkaniu nie zapomnij się pochwalić tym, że dotarłaś i zapoznałaś się z tymi materiałami.

    I na litość boską, nie opowiadaj tylko o swoim potencjale, bo to banał: jestem ambitna, zmotywowana, pracowita, ble, ble ble. Opowiadaj o gotowych rozwiązaniach, które mogłabyś danej firmie zaproponować. Jeżeli chcesz pisać, to na spotkaniu w gazecie, od razu zaproponuj konkretne tematy i pomysły na artykuły. Marzysz o marketingu – przeanalizuj ich materiały promocyjne na tle konkurencji. Pokaż osobie, która przeprowadza z tobą rozmowę, że dasz sobie radę na tym stanowisku. Bo oni właśnie szukają kogoś, kto da sobie radę.

    Jeśli przyszły pracodawca da się przekonać, że jesteś odpowiednią osobą na to stanowisko, będzie bardziej skłonny do negocjacji warunków płacowych.

  • Zamiast konkretnej kwoty zaproponuj przedział finansowy

    Wszystkie rozmowy o pracę dochodzą w końcu do kwestii pieniędzy. Pamiętaj, że wielu pracodawców podaje niższe kwoty, niż w rzeczywistości są w stanie zapłacić. Zazwyczaj jest więc pole do negocjacji.

    Jeśli chciałabyś otrzymywać miesięcznie 2 tys. na rękę, rozmawiaj o przedziale od 1800 do 2200 złotych netto. Bądź realistką. Jeżeli podasz za wysoki przedział, możesz pozbawić się szans na dane stanowisko, a przecież nie o to chodzi. Chcesz mieć te pracę, ale zależy ci też na możliwie dobrych pieniądzach. Dlatego rozważnie podaj swoje widełki płacowe. Pracodawcom łatwiej i przyjemniej rozmawia się z elastycznymi osobami, niż z takimi, które tylko rzucają kwotę i nie wiadomo, czy i na ile są skłonne ewentualnie zejść w dół.

    I zawsze kiedy rozmowy zejdą na wynagrodzenie, powtarzaj, że pieniądze nie są dla ciebie najważniejsze. Nie namawiamy cię do zatrudniania się za najniższą stawkę. To taki chwyt marketingowy, który pozwoli ci dobrze wypaść na rozmowach kwalifikacyjnych. Nikt nie lubi pracowników, dla których ważne są tylko pieniądze. Nie oznacza to, że masz schodzić z ceny. Po prostu dajesz sygnał, że jesteś otwarta na rozmowy o pieniądzach i że chcesz się dogadać.

  • Zawsze jest o co się potargować

    Nie oszukujmy się, na niektóre stanowiska firmy nie przewidują możliwości negocjacji wynagrodzeń. Szczególnie dotyczy to osób, które są na starcie życia zawodowego albo starają się o stanowisko na niższym szczeblu. Zawsze jednak możesz spróbować potargować się o inne elementy twojej umowy o pracę. To mogą być różne dodatki, np. na naukę języków obcych, opłata opieki lekarskiej, karnetu w klubie fitness, coroczne premie.

    Nie bądź zachłanna jeśli praca, o którą się starasz, ma być bardzo istotna z punktu widzenia rozwoju twojej kariery. Wykorzystaj szansę. A kiedy już nabędziesz doświadczenia, po prostu poszukasz lepiej płatnego zajęcia (może nawet w tej samej firmie).

    Ponadto pamiętaj, żeby od początku pracy w danym miejscu śledzić i notować swoje osiągnięcia. Za jakiś czas łatwiej ci będzie negocjować podwyżkę.

    Pieniądze to twoja niezależność. Masz do nich prawo, bo na nie ciężko i uczciwie zapracowałaś. Bądź pewna swojej wartości, doceniaj swój osiągnięcia i nie zdawaj się w kwestiach finansowych na innych.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

nie do konca. facet zwykle wiecej zarabia, wiec i o przeprowadzke latwiej.

Łatwo pisać, gorzej wykonać :(

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij