sobota, 21 października 2017

Podziel się dobrym słowem

Cenię sobie bycie w kontakcie z innymi ludźmi. Oczywiście mam chwile, kiedy najchętniej zaszyłabym się w górskiej jaskini, żeby odpocząć od wszystkiego i wszystkich, ale to wyjątki, które potwierdzają regułę, że generalnie towarzystwo drugiego człowieka kojarzy mi się z czymś miłym i pożądanym. Stoliki w knajpkach wypełnione mniejszymi lub większymi kółkami znajomych, wydają mi się wskazywać, że nie tylko ja tak mam. Ale przecież człowiek to nie tylko ktoś na tyle bliski, że można go wyciągnąć na kawę czy piwo. To także przypadkowe osoby, które w niezliczonych ilościach mijamy każdego dnia. Czy zdarza wam się odezwać spontanicznie i radośnie do kogoś nieznajomego? Na ulicy, w centrum handlowym, w kafejce czy restauracji. Powiedzieć kobiecie w ciąży „Wygląda pani pięknie”. Komuś, kto przy nas przymierza nową sukienkę, podpowiedzieć, że świetnie pasuje mu ten kolor. Wyrazić aplauz dla kogoś, kto wyróżnia się na szarym tle kolorowym strojem i fryzurą. Przeczytałam kiedyś, żeby nie odwracać oczu od osób na wózkach. Odzywać się do niepełnosprawnych dzieci, bo one potrzebują uwagi i akceptacji tzw. zwykłych ludzi.

Przyznam się, że nie jestem mistrzynią tzw. small talk. Ale coraz częściej biorę pod uwagę możliwość odezwania się do kogoś nieznajomego, sympatycznie wyglądającego. Bo sama chciałabym słyszeć więcej miłych rzeczy w sklepie, na przystanku, w poczekalni. Więc staram się i jakkolwiek to zabrzmi patetycznie, napiszę to – dzielić się z innymi dobrym słowem. I namawiam was też do takiego bezinteresownego i spontanicznego mówienia sobie dobrych rzeczy. Co nam szkodzi, prawda?

Napiszcie, czy zdarza wam się odzywać do nieznajomych. Co mówicie? A co chciałybyście usłyszeć?

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

Oprócz słów - uśmiech. To tak niewiele wysiłku a potrafi naprawdę zaskoczyć nieznajomą osobę najczęściej odwdzięczają się uśmiechem i jet to genialne uczucie! To tak, jakby nagle zza chmur wyjrzało słońce :))))) wprowadza takie delikatne uczucie akceptacji - przecież wszyscy jesteśmy ludźmi Best Regards and big smile for all my Sisters and Brothers!!!!! :))))))))))))

niedawno w coffeshopie, usiadła przy moim stoliku starsza pani, w pierwszym odruchu pomyślałam, po co dosiada się do mnie, nie mogła znaleźć innego stolika? usiadła naprzeciwko, uśmiechnęła się sympatycznie,
odezwałam się pierwsza, powiedziałam coś o wyborze kawy, że lubię tą a nie inną, bo coś tam i zaczęłyśmy rozmawiać, o kawie, o piciu kawy przed wojną, bo ta pani już wtedy piła kawę ( mówiłam, że to była starsza osoba), to był bardzo miłe picie kawy, dużo ciekawsze i sympatyczniejsze niż w towarzystwie gazety,
warto dzielić się dobrym słowem,

gość

myślę, że mało się odzywamy do siebie, ja spróbuję - przynajmniej się uśmiechać:), w końcu idą święta, może ludzie będą mniej zaskoczeni moim pozytywnym nastawieniem,

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij