sobota, 22 lipca 2017
źródło: iStockphoto

Janka Muzykantka

Gra na instrumencie jest dla mnie niezwykle seksowna. Wokół osób, które to potrafią roztacza się aura wyjątkowości. Dzięki zagranej melodii możesz rozbawić towarzystwo, wprawić kogoś w podziw, a nawet uwieść. Dlatego na dzisiejszy pomysł dnia proponuję: naukę gry na instrumencie.


Nie ma chyba lepszego i ciekawszego w realizacji pomysłu na to, żeby rozbłysnąć w tłumie, a my przecież błyszczenie lubimy. Możesz stać się centrum zainteresowania, bez konieczności otwierania ust, no chyba, że wybierzesz flet, ale wtedy wystarczy ci dmuchanie do tego, żeby wszyscy skupili się właśnie na tobie. Potem już pozostaje ci tylko łaskawe słuchanie achów i ochów na swój temat. I wierz mi, nie trzeba do tego zaliczenia mistrzowskiej klasy, ani wybitnej wirtuozerii. Dla zauroczenia większości ludzi, których znam wystarczy umiejętność zagrania kilku melodii. Tak wiele, za tak niewiele...

Wspaniale, możesz powiedzieć, tylko że ja nigdy na niczym nie grałam i nie wiem, czy mam jakieś predyspozycje w tym kierunku. Możesz powinnam skupić się jednak na czymś innym. Ależ skąd. Muzyka jest dla wszystkich. Kiedyś nauka gry na instrumencie była tak samo podstawową częścią edukacji, jak liczenie i pisanie. Nauczyłaś się pisać i czytać, nauczysz się grać, tylko przy zdobywaniu tej umiejętności będziesz miała więcej zabawy. W każdym wieku można zacząć uczyć się gry na instrumencie. Zobaczysz, jaka będziesz podekscytowana, kiedy uda ci się zagrać swoją pierwszą melodię. Muzyka ma same zalety, a nauka gry na instrumencie może jedynie wyjść ci na dobre.

Pora wybrać instrument. Z niektórych instrumentów trudniej wydobyć czysty dźwięk niż z innych. Dlatego szczerze odradzam rozpoczynania edukacji muzycznej, której celem jest dodanie sobie seksapilu, od skrzypiec, puzonu czy dud. Sugerowałabym raczej gitarę, harmonijkę ustną czy ewentualnie pianino.

Lekcje możesz brać za sumę około jednej butelki wina za godzinę. Studenci kierunków muzycznych, tak jak inni studenci, nie mają pieniędzy i w czasie wolnym od zajęć dają lekcje. Być może wezmą od ciebie po prostu wino.

Gotowa rozpocząć nowy, bardziej artystyczny i jeszcze bardziej seksowny rozdział w swoim życiu? Grę czas zacząć...
 
A wam do czego w życiu przydaje się umiejętność gry na instrumencie? Jak wygląda wasza przygoda z muzyką? Czy brakuje wam muzyki w codziennym życiu? Czekam na wasze posty. Pozdrawiam

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (0)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij