poniedziałek, 11 grudnia 2017

Czy brak obiadu to dzieło Szatana?

Jako kobietom wbija nam się do głowy, że nasz urok polega na byciu troskliwą, opiekuńczą, zaradną, wyrozumiałą i pogodną. Oczywiście nie ma nic złego we wspieraniu innych, pod warunkiem jednak, że zaspokajaniu potrzeb „tych innych” nie poświęcamy więcej czasu i energii niż sobie samym.

Na obrazku: „To prawda słoneczko, marzenia i ambicje to sposób Szatana na odciągnięcie cię od przygotowania obiadu.”

Wyuczono nas nie wyrażać swoich potrzeb, nie stawiać jako priorytetu tego, co dla nas jest dobre i ważne. Zawsze znajdzie się w pobliżu ktoś ważniejszy: mąż, dzieci, rodzice, szef, z potrzebami istotniejszymi niż nasze własne.

Jeśli nadal będziemy dogadzać wszystkim wokół z wyjątkiem nas samych, wtedy z każdym dniem będziemy stawać się wewnętrznie coraz mniejsze i mniejsze. Dlatego dziś namawiamy was, żebyście pamiętały o stawianiu swoich interesów na pierwszym miejscu. Bądźcie aktywne, nawet jeśli niespecjalnie podoba się to innym. Róbcie w życiu rzeczy, które są dla was dobre, nawiązujcie interesujące znajomości, żądajcie czegoś dla siebie. Wy same jesteście odpowiedzialne za swoje życie, swoje szczęście. Jak dobrze jest dać sobie pozwolenie na robienie czegoś, na co naprawdę ma się ochotę. Na bycie sobą.

Czy gotowanie i zmywanie to rzeczywiście najlepsza rzecz, jaką mamy do zaoferowania w związku? Czy obsługiwanie dorosłego mężczyzny to najlepsza lokata naszych sił i energii? Realizowanie swoich własnych pragnień, rozwijanie talentów i pasji, to nie strata czasu, ale droga do tego, żeby było nam w życiu po prostu dobrze.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (7)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Spotykajcie tylu facetów ile zechcecie, oddawajcie dzieci do domów dziecka jeśli przeszkodzą waszym planom. Żyjcie dla siebie...bądźcie dziwkami, kiedy trzeba królowymi...Amen!

gość

Równie dobrze faceci mogą to robić. Ale to raczej chodzi o to, że w związku, szczególnie stałym, dzielimy się rolami, on na przykład gotuje obiad, a ja robie pranie. Zawsze chodzi o to, żeby dość do konsensusu, a nie zawsze to my jako kobiety musimy wszystko robić.

gość

Warto pamiętać, że istnieje coś takiego jak podział obowiązków w związku ;) Normalnym związku... ja z moim facetem zawsze zamieniamy się obowiązkami typu sprzątanie, pranie, gotowanie itd. Wszyscy są zadowoleni

gość

Ja tam lubię gotować :P

gość

Obiad fajna rzecz, ale każdy może sobie go sam przygotować.

gość

Ha ha ha. Dobre. U nas się dzielimy. A wspólne gotowanie, to już w ogóle jest frajda!

gość

Zdecydowanie wspólne gotowanie to jest to, co lubię :) Wtedy jakoś tak lepiej smakuje :)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij