wtorek, 17 października 2017

Napisz, jak chciałabyś być rozpieszczana - konkurs dla kobiet

Kobiecość kojarzy nam się z obowiązkiem. Wiadomo: kobieta powinna to i tamto. Porządna polska żona, czy kochanka, zajmie się sobą dopiero wtedy, kiedy wszyscy wokół są już obsłużenie i zadowoleni. Bohaterki powieści „Szkoła Żon” Magdaleny Witkiewicz trafiają do miejsca, gdzie dla odmiany ich potrzeby są stawiane na pierwszym miejscu i najważniejsze jest, żeby to im było dobrze. Idąc tym wspaniałym tropem, zachęcamy was żebyście napisały, jak chciałybyście być rozpieszczane, a my nagrodzimy was egzemplarzami tej świetnej kobiecej książki, gdzie też jest seks.

Tytułowa Szkoła Żon z książki Magdaleny Witkiewicz to luksusowe SPA nad jeziorem w samym sercu Mazur. Panie mają tutaj zapewnione różnorodne zmysłowe przyjemności: osobistą asystentkę, która przygotowuje im luksusową kąpiel oraz ulubionego drinka, masaże (całego ciała, a także łechtaczki), saunę, wspaniałe jedzenie, piękne pokoje, ciszę, spokój, zieleń, oraz masażystę gotowego zapewnić im tyle seksu, ile ich ciało i dusza zapragnie.

Która z nas nie chciałabym znaleźć się w takich wyjątkowych okolicznościach przyrody? Marzyć warto. Napiszcie nam, jak chciałybyście być rozpieszczane. Popuśćcie wodze fantazji i nie ograniczajcie się: jak chciałybyście być rozpieszczane w domu, w sypialni, na wakacjach, w pracy, w restauracji, w Szkole Żon (gdyby taka istniała naprawdę), przez chłopaka, męża, przyjaciół, braci i siostry. Wymieniajcie rzeczy, na które macie ochotę i co do których nie macie wątpliwości, że zrobiłyby wam dobrze.

Jak wziąć udział w konkursie

Piszcie o swoich pomysłach na to, jak być rozpieszczaną, w komentarzach poniżej (koniecznie po zalogowaniu). Trzy wypowiedzi, które zrobią na nas największe wrażenie, nagrodzimy świetną książką na lato i nie tylko: „Szkoła Żon”  Magdaleny Witkiewicz. Konkurs trwa do 22 czerwca 2013. Uwaga! Nagrodę przyznajemy tylko zarejestrowanym użytkowniczkom Barbarella.pl, bo tylko wtedy możemy być z wami w kontakcie mailowym :).

Jak chciałybyście być rozpieszczane? Śmiało, piszcie prawdę o tym, co by was naprawdę wprawiło w dobry nastrój...

Zapraszam!

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (33)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

Pieść mnie słowem,
nasycaj zapachem,
i dotykiem rozgrzewaj,
a będziesz
płomieniem mej duszy
i serca miłością.

Najbardziej rozpieszczona poczułabym się, gdyby raz na jakiś czas był dzień tylko dla nas. Bez komputera, spotkań ze znajomymi, telefonu - najlepiej w jakiejś małej chatce, gdzie nikt nie mógłby nam przeszkadzać. A w niej wspólna gorąca kąpiel z milionem pachnących bąbelków, z truskawkami i szampanem. Później wspaniały masaż w jego wykonaniu, który byłby idealnym wstępem do dalszych zabaw łóżkowych i nie tylko ;) A w czasie przerw na odpoczynek, nadrabianie straconych kalorii przez zajadanie się lodami i oglądanie filmów, na które nigdy nie mamy czasu. I kiedy już będziemy zmęczeni i zadowoleni do granic możliwości, zaśniemy wspólnie przytuleni w ogromnym łóżku, w pokoju oświetlonym przez mnóstwo zapachowych świeczek i relaksującej muzyce.

Chcę być rozpieszczana
od samego rana.
Śniadanko do łóżka bym prosiła
i przed wstaniem z łóżka bym się broniła.
Chcę bez okazji kwiaty dostawać
i na zachcianki dużo kasy wydawać.
Perfumy, wycieczki i biżuteria
czekoladki , ubrania i inne fanaberia.
Właśnie tak bym chciała być rozpieszczana
może zacznijmy od książki - chcę ją do przeczytania !!!

Miękki kobierzec łąki, poranna rosa lśni jak rozsypane kryształki cukru, otulona kwiatami i utkaną trawą kusi zuchwale obietnicą rozkoszy jaką przyniesie wiosenny piknik. Pola niezmierzone, powietrze rozśpiewane, wszystko jak malowane, na brzegach strumieni ponętna mięta i kojący rumianek. Hen po horyzont krowy a drzewa fraszkami szumią. A mój ukochany troskliwie przygotowuje dla mnie zdrowy posiłek i poi aromatyczna kawą. Potem obejmuje mnie czule, przyciska do piersi, a w oczach znienacka żar się pojawia.
Taaaaak, tak chcę być rozpieszczana.

O tak,choć raz w życiu chciałabym być rozpieszczana....A więc te wszystkie niedostępne dla zwykłych śmiertelniczek masaże,maseczki,okłady,kąpiele w SPA...Potem ubrać się w gustowny,śnieżnobiały szlafrok z logo ośrodka i udać się w następne miejsce dopieszczania:do sauny. W saunie mężczyźni dbający,by mój tam pobyt był na tyle gorący, na ile im pozwolę.Seks z więcej niż jednym partnerem może okazać się niewiarygodnie kuszącym doświadczeniem,które może ze sfery marzeń przeistoczyć się w realną.Po wyjściu z sauny dobrze będzie nieco ochłodzić się studząc jednocześnie zmysły w kąpieli z bąbelkami,przy akompaniamencie relaksacyjnej muzyki i kieliszkiem szampana (prawdziwego) w dłoni...

Która z nas nie chce byc rozpieszczana jak co najmniej księżniczka. Dzień zacząć relaksującym masaż przez przystojnego masażystę który spełnia zachcianki całego ciała ,następnie zabiegi kosmetyczne spa algi, glinka. Pedikiur, manikiur wszystko w otoczeniu mężczyzn, dobrej muzyki, przy kieliszku szampana i świeżych truskawek. Na koniec pikantny seks ...

a ja poproszę czułe, ciepłe, przyjazne dłonie, świadome tego co daje mi przyjemność, dostępne o każdej porze dnia i nocy....

Rozpieszczona poczuję się... nie musząc robić kompletnie nic. Nie chcę aktywnych glinek, spa, fryzjerów, tabunu kosmetyczek czy masażystów - chciałabym przeleżeć dzień cały z ulubioną książką na hamaku ze świadomością, że w domu wszystko lśni, rachunków płacić nie trzeba, lodówka jest pełna, pranie schnąc nabiera letniego zapachu a moja druga połowa z radością przygotowuje obiad. I jeszcze świadomość, że jutro może wyglądać dokładnie tak samo:)

Codzienne rozpieszczanie
to częste mówienie słowa "Kochanie"
Kładąc się spać na buziaka czekamy,
za niego naprawdę dużo oddamy.
Czasem lubimy dostawać bez okazji kwiaty,
za to upieczemy Panom pyszne donaty.
Przytulane uwielbiamy być co wieczór,
a potem zasypiać w objęciu.
Życzymy sobie niespodzianek moc,
za to obiecujemy ciepły dotyk co noc,
Dla pełnego rozpieszczenia trzeba wyobraźni
w końcu we dwoje iść przez życie jest raźniej!

Szczypta przyjemności jeszcze nikomu nie zaszkodziła,
więc chciałabym by i mi się ona przytrafiła.
Gorąca kąpiel z płatkami róż,
to mój nagroda za codzienny życia trud.
Chwila relaksu z maseczką na twarzy
do tego kubek pysznej gorącej kawy.
A na dodatek pyszne ciacho
- które z pewnością 0 kcal będzie miało:):):)
Nowo kupiona sukienka otuli moje nagie ciało ,
byś mógł bez końca pieścić mnie całą..
Trochę przyjemności dla samej siebie
i już od rana czuję się jak w niebie !

chcę być rozpieszczana z rana
o poranku
chcę byś dotykał mnie czule
rozbudzał ze snu
tak powoli tak dokładnie

całuj po szyi
dotykaj mnie delikatnie
brzuszek podbrzusze
nachalnie
piersi kolana
będę drżała

całuj mnie całą
pieść tak jak ostry wiatr
mój kwiat
twój kwiat

w tę woń napieraj ocieraj
chcę drżeć niecierpliwie
chcę porwać twój wzrok
chcę krzyknąć w zachwycie

nasze ciała są jednym
szepczemy zaklęcia
toniemy w objęciach

Obudź mnie rano uśmiechem,
Bym zaniosła się gromkim śmiechem,
Pieść mnie gorącym spojrzeniem,
Zaurocz mnie swoim kolejnym marzeniem,
Pieść mnie słodkimi słowami w południe,
Z Tobą nigdy nie będzie nudnie,
Wieczorem zaś rozbierz mnie skinieniem dłoni,
Kolejny rąbek tajemnicy się przed Tobą odsłoni,
Te wszystkie pieszczoty miłość rozgrzewają,
Uczucia z dnia na dzień dojrzewają

gość

hmm szczerze jestem rozpieszczana przez mojego chłopaka cały czas, przynosi mi sniadanka do łóżka, przytula się, podkreśla to że jestem dla niego najważniejsza kobietą na świecie, pomaga mi gdy wg mnie sytuacja jest bez wyjścia, komponuje mi pioseneczki i jest całym moim światem:) cóż chcieć więcej, czuje się dopieszczona w 100%:)

Plan mojego rozpieszczania:

6.00 Pobudka koniecznie delikatnym łaskotaniem piórkiem po stopach, połączonym z pocałunkiem:)

6.30 Jajka na miękko. W sensie że na śniadanie:)

9.00 Tona róż na moim biurku w pracy. Nieustające telefony w stylu "chciałem Cię po prostu usłyszeć"

15.00 Przyjazd po mnie do pracy. Żebym nie musiała wracać na nogach i znowu mijać tego gościa, który codziennie przepowiada mi ... na szczęście tylko pogodę:)

15.30 Nieplanowany wypad na popołudniowy piknik gdzieś na łono natury.

18.00 Powrót do domu z ambitnym planem wypielęgnowania skalniaków.

18.30 Plany biorą w łeb, idę na kolację przy świecach:)

22.00 Wracamy do domu i ... no właśnie. Chce mi się spać, "kochanie jestem taka zmęczona!":)

Rozpieszczenie dla mnie to nie pobyt w spa, manikiur czy seks w saunie.
Rozpieszczenie to nie jest otrzymywanie prezentów ani pieniędzy.
Rozpieszczenie to czas mojej zapracowanej przyjaciółki, matki trójki dzieci tylko dla mnie - uwaga dla moich problemów, dobra rada przy kawie.
Rozpieszczenie to móc zafundować sobie kawałek ciasta po obiedzie bez wyrzutów sumienia.
Rozpieszczenie to całus na dobranoc od mojej Mamy, mimo że od dawna nie jestem małą dziewczynką.
Rozpieszczenie to sekretna chwila tylko dla mnie z książką pod mięciutkim kocykiem.
Rozpieszczenie to uśmiech sprzedawczyni sklepu i przyjazne "miłego dnia" na odchodne.
Rozpieszczenie to zapomniany batonik w torebce, kiedy robisz nadgodziny w pracy i umierasz z głodu.
Rozpieszczenie to autobus, który czeka na przystanku, kiedy biegniesz.
Rozpieszczenie to promień słońca, który ogrzewa twarz.
Rozpieszczenie to kiedy w podróży "na stopa" zatrzymuje się mercedes kabriolet:)
Dla takich chwil warto żyć:)

Chciałabym, żeby nie istniał podział na kobiece i męskie obowiązki... jeśli to nasz dom, to dbajmy o niego oboje, jeśli to nasze dzieci, to opiekujmy się nimi razem.
Chciałabym, żeby mężczyzna interesował się tym co zrobiło na mnie wrażenie i co mi się spodobało. Nie musi uwielbiać powieści Jane Austin, nie musi ich czytać ani rozumieć, ale niech go ciekawi to, jakie mam odczucia kiedy ja je czytam i jaka cecha mnie urzekła w którymś z bohaterów, niech posłucha, gdy wyrażam zachwyt nad tym co mi się podoba.
Nie musi lubić tych samych kolorów, ale niech nie ma nic przeciwko temu, że w swojej prywatnej przestrzeni otaczam się barwami, które dobrze na mnie oddziałują.
To szacunek i zrozumienie, zaangażowanie, to uczciwość i współpraca są tym, co sprawiłoby, że poczułabym się rozpieszczona mając przy boku takiego mężczyznę.

Rozpieszczanie to obdarzanie mnie setkami pocałunków na "dzień dobry".
To spędzanie czasu sam na sam, w cztery oczy.
Mówieniem sobie rzeczy, które z pewnością wywołają uśmiech na mej twarzy.
Rozpieszczeniem jest wysłuchania trudów życia o każdej porze dnia i nocy oraz dobra rada.
Jest to spędzanie beztroskich, niezapomnianych chwil w objęciach ukochanego.

Niepotrzebne mi masaże, rozpieszczanie perfumami,
nie bawią mnie też bukiety przetykane kokardami,
nie trzeba mi biżuterii, zegarków, drogich wycieczek,
nudzą mnie seanse w kinie, na kolacjach - czas się wlecze...
Żadne - nawet drogie - stroje, ubrania, majtki, staniki
nie ucieszą mnie. Nie bawią błyskotki i koraliki...

Chcesz mnie rozpieszczać, kochany? Na to recepta gotowa
i jedyna jest: Ty dawaj mi w darze książki i słowa!

To jedyny prezent, który ucieszy mnie wprost niezmiernie,
bo literaturę kocham od lat niezmiennie i wiernie! :D

agf

Człowiek ma 5 podstawowych zmysłów. Poczułabym się bosko, gdyby mój mąż rozpieścił każdy z nich...

Wzrok - Pokaż mi to, co masz najcudowniejszego... Uśmiechaj się do mnie cały dzień!

Słuch - Wystarczy byś rozpieszczał mnie ciszą. Po całym dniu z rozpiszczanym szkrabem, nieraz to cisza jest najpiękniejszą muzyką.

Smak - Nie jestem wybredna i nie dla mnie trufle w płatkach złota. Dałabym się bez problemu rozpieścić pucharkiem lodów z gorącą czekoladą.

Węch - przyjdź do mnie pachnący chłodną wodą na rozpalonej słońcem skórze. To niezapomniany, ledwo wyczuwalny zapach wolności i ukochanego lata.

Dotyk - marzę o długim, baaaardzo długim masażu stóp...

Nie ma lepszego sposobu na zjednanie sobie kobiecego serca, niż rozpieszczanie przez rozleniwianie! Jak ja to widzę? Oto arcyprosty przepis: dziś Ty podwozisz dzieciaki do szkoły, robisz śniadanie i nastawiasz pralkę. W efekcie, to ja zyskuję dodatkową godzinę na pogłębianie swojej relacji z naszą kołdrą, w trakcie gdy Ty przygotowujesz mi czarną jak smoła kawę, doprawioną dwoma kopiastymi łyżeczkami cukru. A potem mościsz się tuż obok mnie, w naszej wyeksploatowanej do granic możliwości kołdrze, oznajmiając z szelmowskim uśmiechem, że dzieciaki już w szkole, pralka tyra w pełni sił, a kanapki czekają na blacie. I już czuję się o te kilka kilogramów lżejsza i rozpieszczona w ten Twój praktyczny do bólu sposób.

Niech obudzi mnie jego słodki szept, przeznaczony tylko dla moich uszu.
- Pora wstawać, najdroższa.
Niech jego zęby chwycą w objęcia mój płatek ucha, a ręce zawędrują pod zwiewną koszulkę nocną i leniwie zaczną gładzić moją skórę. Niech powita mnie rozleniwionym uśmiechem i błyszczącymi oczami, gdy na niego spojrzę. Niech mruknie ciche:
- Dzień dobry, kochanie. Jak się spało?
Niech się zaśmieje, gdy mruknę coś niewyraźnie pod nosem i wtulę w jego ramiona, ocierając się o materiał jego białej, świeżej koszuli. Niech mnie nie wypuszcza z objęć, dopóki sama nie zdecyduje się je z żalem opuścić. Niech sprawi, że poczuję się, jak księżniczka, widząc przepiękny bukiet kwiatów na stoliku nocnym i małą karteczkę z wykaligrafowaną dedykacją: "dla sensu mojego życia". Niech powita mnie świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym i słodkimi tostami, gdy wejdę do kuchni. Niech nie czyta w czasie śniadania gazety, a rozmawia zemną, niech do mnie mówi i niech słucha, co ja do niego mówię. Niech powie, że wyglądam pięknie, mimo braku makijażu i z potarganymi włosami. I niech wiem, że mówi to szczerze. Niech pozmywa naczynia, pozwalając mi na leniwe wygrzewanie się na tarasie z książką w dłoni. Niech oczy mu zabłysną, gdy poproszę go o posmarowanie mojego ciała olejkiem do opalania. Niech jego dłonie zadbają o każdy fragment mojego ciała słodką pieszczotą masażu. Niech nie przerywa mi później lektury, a jedynie doniesie kieliszek schłodzonego drinku i miskę soczystych owoców, którymi będzie mnie karmić. Niech mnie nie pośpiesza, nie odsyła do domowych obowiązków, ale gdy skończę ostatnią kartkę i sama postanowię się za nie zabrać, niech natychmiast oferuję swoją pomoc, biorąc większość rzeczy na siebie. Niech w trakcie wspólnego gotowania opowiada zabawne anegdoty, niech zamieni wspólne pranie w zabawę w ganianego, a w czasie prasowania niech porwie mnie do ognistego tanga. Niech nakryje do stołu, niech zachwyci się sporządzonymi potrawami. Niech da mi do zrozumienia, że to co robię ma sens i go uszczęśliwia. Niech pozwoli mi odpoczywać i cieszyć się życiem. Pod wieczór zaś niech zaproponuje kolację w mojej ulubionej restauracji. Niech z dumą prowadzi mnie przez uliczki miasta, dostosowując swój krok do mojego. Niech w restauracji odsunie mi krzesło i cierpliwie poczeka, aż zdecyduję się na danie. Niech nie zwraca uwagi na długonogie kelnerki, podkreślające swoje atuty niebotycznymi szpilkami i krótkimi spódniczkami. Niech je ignoruje, a skupia się tylko i wyłącznie na mnie. Po kolacji niech zabierze mnie na spacer, namawiając na słodką watę cukrową. Niech okryje mnie swoją marynarką, gdy zacznie się ochładzać. Po powrocie niech naszykuje mi kąpiel, doskonale dobierając wszelkie olejki. Niech zadba o świeczki i puchaty ręcznik. A gdy wyłonię się z łazienki, zrelaksowana i szczęśliwa niech nie czeka dłużej i niech porwie mnie w swe ramiona. Niech rozpala każdy milimetr mojego ciała, kładąc mnie w satynowej pościeli. Niech przestanę nadążać za jego pocałunkami, ciesząc się z każdego z nich. Niech wie, gdzie dotknąć, aby sprowadzić mnie na granice rozkoszy i niech z tej wiedzy skwapliwie korzysta. Niech będzie łagodny, by po chwili stać się ostrym. Niech każdym swym ruchem okazuje mi szacunek i swoje uwielbienie. Niech moje potrzeby będą dla niego priorytetem. Niech zwalnia kiedy jest mi to potrzebne i niech przyśpiesza, gdy tego oczekuję. Niech mnie czci. A po wszystkim niech pije zemną schłodzonego szampana i obserwuje rozgwieżdżone niebo przez okno. I niech pozwoli mi zasnąć ze świadomością, że jutro też będzie mnie rozpieszczać i pojutrze i jeszcze przez wiele dni naszego wspólnego życia.

Mnie zależałoby na masażu pleców. Uwielbiam to, a mój mąż nie ma do tego cierpliwości. Odpowiadałby mi mocny uścisk, a taki mają z reguły mężczyźni. Mógłby też częściej wyręczać mnie z obowiązków domowych, zwłaszcza z gotowania obiadu po pracy, gdy jestem bardzo zmęczona. I jeszcze jedno, powinien kupować mi prezenty bez okazji. Czułabym się doceniona. Ech, ci mężczyźni, pomarzyć można, ale nic więcej;)

Śniadanko do łóżka,
mięciutka poduszka,
stópek masażyk
i przed lustrem ołtarzyk.

A do tego mój luby,
co dla własnej zguby,
niedawno mnie poślubił
i rozpieszczać polubił.

Teraz rankiem i w nocy,
musi zawsze być w mocy,
by rozpieszczać żoneczkę,
i ją kochać troszeczkę.

A ja mu w podzięce,
serce składam na ręce
i duszę swą oddaję
by miłości otulił je szalem.

Rozpieszczana od rana - ahhh marzenie każdej kobiety! Budzę się rano, a przede mną zastawiona taca z samymi pysznościami, omlet z warzywami, tosty z dżemem, słodkie kakao z pianką, a do tego czerwona róża i zwinięta karteczka z napisem: Kocham Cię. Wszak rozpieszczać można nie tylko ciało ale i duszę. Wstaję i nic nie muszę robić, mąż wystawił mi do ogrodu leżak z kocem i poduszkami, oraz stolik a na nim Moja ulubiona książka i poranna energetyzująca kawka! Tak się zapowiada to niesamowite przedpołudnie - błogie lenistwo i przyjemna świeżość powietrza. Jednak zaraz obiad trzeba robić myślę sobie, a tu cyk obiad przede mną ląduje. Moje ulubione penne ze szpinakiem i kurczakiem. Czy to możliwe?- myślę ze to jakieś cuda! Po Południu dość leniuchowania jedziemy na wycieczkę rowerową po okolicznych wioskach. Uwielbiam ten wiatr we włosach, a gdy wracamy, maż nie wpuszcza mnie do łazienki. Co jest grane? - myślę sobie. W końcu otwiera drzwi i zaprasza do środka. Chyba przeżywam kolejny szok. Gdyż porozstawiane świeca tworzą romantyczną atmosferę. Piana w wannę z parującą wodą prawie wychodzi poza brzeg, a czerwone płatki róż unoszą się na jej powierzchni. Rozbieram się i wskakuję, a mój maż razem za mną - cóż kąpiel we dwoje. pełna rozpusty i przyjemności. Rozpieszczone ciało, ale i duchowy odpoczynek pełen przyjemności, polecam każdemu takie rozpieszczanie!

an

Hmm... Jako że mam teraz na coś straszliwą ochotę, to chyba łatwo się domyślić, że rozpieszczaniem w najpiękniejszej formie będzie dla mnie długi, intensywny, bardzo zmysłowy seks... :) Pewien osobnik płci męskiej wie, co lubię najbardziej, dlatego gdyby tu zajrzał (a jest przecież taka możliwość), od razu wiedziałby, że napisałam to ja, dlatego może się od szczegółów powstrzymam... :P W każdym razie smak, zapach, dotyk jego ciała działa na mnie najlepiej, usuwa wszystkie złe myśli, dezynfekuje od środka (idealnie brzmi w kontekście tego, o czym piszę), koi i pobudza... Długo, intensywnie, namiętnie.... O tym właśnie marzę... :)

Wieczorem...
Rozkołysz mnie swoim ciepłym spojrzeniem,
namiętnym pocałunkiem,czułym westchnieniem.
Rozsyp na łóżku bukiet czerwonych róż,
zacznij mnie uwodzić, sexowne majtki włóż.
Wez mnie na ręce i patrz prosto w oczy,
dotykaj delikatnie, puść uśmiech uroczy.
Rzuć mnie na łóżko i zacznij całować,
swoim pragnieniem do dreszczy doprowadz.
Połóż na moim ciele swoje ciepłe ręce,
i pieść je słodko i jeszcze... i więcej...
A potem przytul mocno i pokasz jak kochasz,
ocieraj się o mnie do końca doprowadz.
Po wszystkim cudowny pocałunek złóż,
wtul się mocno i zaśnij już.

Dla mnie najlepsza pieszczota jest Jego obecnosc kolo mnie. Gdy wspolnie cos robimy: spacerujemy, gutujemy, czy ogladamy filmy. Wtedy moze nie istniec nic wiecej. To ejst dla mnie najlepsza pieszczota.

Rozpieszczanie

Pragnę by w ten upalny dzień,
kiedy już jestem mokra od słonego potu
mój Kochany
mnie uwolnił
uwolnił od prac
uwolnił od zmagań dnia powszedniego

Chcę aby mnie zrelaksował
Poprowadził do łazienki płatkami róż
w niej chciałabym zobaczyć zapachowe świeczki
wanne wypełnioną wodą z pianą
Letnią kąpiel o zapachu róż
Chcę by mój Kochany umył całe moje ciało
Delektował się jego widokiem
Rozpalał dotykiem
Delikatnie wyciągnął mnie na rękach
otulił puchowym ręcznikiem
Zaniósł do sypialni
Położył na ogromnym łożu
rozsmarował na moim ciele zapachowy olejek
masował delikatnie z wyczuciem
każdy zakamarek mojego ciała
omijając miejsca intymne
a przechodząc do nich pod koniec

Dotykał swoimi dłońmi moich piersi
przechodząc coraz niżej do niej
Całując i rozpalając mnie swoją zmysłowością
i niczym nie poganiając.... Spełnił mnie :)

Dla mnie rozpieszczeniem był by romantyczny weekend, dzień zaplanowany wyłącznie z myślą o mnie...

gość

(motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

Spokój jest moją ulubioną pieszczotą.
Gdy wiem, że nic nie muszę. Gdy wiem, że wszystko mam. Gdy jestem bezpieczna i gdy jestem sobą.
To jest mój spokój.
To jest moje szczęście.
Takim szczęściem chciałabym być rozpieszczana codziennie i wiem, że za każdym razem zauważałabym je i doceniałabym.
Dziękowałabym również, z rozkoszą.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij