czwartek, 29 czerwca 2017
kadr z filmu "thelma & louise" reż. ridley scott

Kobieta wolna jak ptak

Na bazie doświadczeń, również własnych, stwierdzam, iż samodzielne myślenie, jak i samodzielne życie wielu kobiet tkwi w martwym punkcie. Żyjemy w męczącym poczuciu, że musimy w życiu się na kimś opierać, bo same nie damy sobie rady. To pogrąża nas w cieniu i zamiast być silne, jesteśmy pełne strachu. Drogie panie, pora rozłożyć skrzydła, wyfrunąć z gniazd i poczuć swoją siłę i moc.

Wolność, wolny wybór, życie według własnych zasad – to wszystko teoretycznie otrzymujemy z chwilą przyjścia na świat. Zanim zaczniemy korzystać z tych wspaniałych darów, potrzebujemy opieki i pomocy rodziców, takich którzy nakarmią nas, wskażą nam drogę, uchronią przed nieznanym jeszcze nam światem. Rodzinne gniazdo jest ciepłe, przytulne i bezpieczne, ale istnieje niebezpieczeństwo, że utkniemy w pułapce zasad, którymi kierowaliśmy się w dziecięcych latach i będziemy tkwić w nich do trzydziestki, pięćdziesiątki i aż do samego końca naszych dni.

Jesteś tym, kim myślisz, że jesteś

Wiele dorosłych kobiet zamiast rozwinąć skrzydła i wykorzystać siłę, która tkwi w każdej z nas, kulą się i marnują życie w strefie pozornego bezpieczeństwa. Często słyszymy rady: „Nie ryzykuj, rób to, co ci mówią inni, po co wylatywać z bezpiecznego gniazda, tam jest niebezpiecznie, jak polecisz to doznasz samych porażek i upokorzeń”. Wszystko to są słowa pełne strachu, które zabijają w nas siłę i nie pozwalają nam wyrosnąć na osoby o silnym charakterze. Tylko schodząc z „kolan mamy” możemy dostrzec inną perspektywę, rozwinąć naszą samodzielność i odwagę. Górnolotne? Wcale nie. Rzecz w tym, że bardzo często nie lubimy siebie, zwłaszcza my - kobiety. Nawet jeśli dźwigamy na własnych barkach ciężary codzienności godne superwoman, potrafimy na koniec dnia wyrzucać sobie, jakie to jesteśmy niekompetentne i mało zorganizowane.

Kogo niezadowoliłyśmy? Mamę, tatę czy męża? Według kogo lub czego jesteśmy takie niewystarczająco dobre? Najczęściej same nie potrafimy sobie wybaczyć własnych niedoskonałości, słabości albo uzasadnionego lenistwa. Proponuję wziąć sobie do serca zasadę, że w życiu jedynie wewnętrzny spokój i równowaga, sprawiają, że czujemy się pewnie. Jeśli jesteśmy własnymi wrogami, podkopującymi codziennie swoje poczucie wartości, przydatności… dajemy reszcie świata zielone światło do karcenia nas.

Wiele kobiet swoim postępowaniem utwierdza siebie i innych w przekonaniu, że są mało ważne i zawsze mają czas, ale dla innych, nie dla siebie. Same się pozbawiają własnego czasu i możliwości zajmowania się swoimi sprawami. Płacą za to wyczerpaniem i rozdrażnieniem. Dopuściły do tego, by inni dysponowali ich czasem. Robią to, co inni im każą. W rezultacie czują się jak popychadła, nie niewarte, niezdarne i głupie.

Ty też zasługujesz na dobre traktowanie

Jak sobie wybaczyć i krótko rzecz ujmując dojść ze sobą do ładu?

  1. Stań przed lustrem, popatrz sobie w oczy i powiedz na głos: Ja (twoje imię) akceptuję siebie taką, jaką jestem. Proponuję przyglądać się sobie w trakcie wypowiadania tego zdania. Bywa, że to najtrudniejsza rzecz pod słońcem. Jeśli przychodzą ci do głowy epitety pod własnym adresem, bierz kartkę i notuj. Czy to, co ci przeszkadza jest na zewnątrz, z cyklu „za duży nos”, czy może dotyczy wnętrza i nie zasługiwania nawet na miłość własną?

  2. Jesteśmy doskonale wyszkolone w umniejszaniu sobie, wypominaniu własnych braków i niedoskonałości. Rzadko kiedy umiemy przyjmować komplementy i nie kwitować ich powiedzeniem czegoś negatywnego na własny temat. Dlatego następnym razem, kiedy ktoś mówi, że jesteś super albo że ładnie wyglądasz, powiesz po prostu: „Dziękuję, bardzo mi miło”. Kochanie samej siebie nie jest zbrodnią, jeśli sama siebie nie lubisz, jak mogą lubić cię inni?

  3. Codziennie zostawiaj sobie trochę czasu dla siebie i rób coś, co cię bawi, jest dla ciebie ważne, albo po prostu sprawia ci przyjemność. Nieważne, czy pracujesz zawodowo, czy jesteś tylko „panią domu”, wszystko jedno czy uprawiasz sport, idziesz na spacer, czytasz książkę, wylegujesz się w wannie czy też gapisz w sufit albo plujesz i łapiesz. Ważne, że robisz to, co ci służy – bez wyrzutów sumienia.

Wybacz i zapomnij o tym, co sądzą inni

Jest takie bardzo ciekawe ćwiczenie – siadasz wygodnie w fotelu, najważniejsze żeby mieć chwilę spokoju, zamykasz oczy i wyobrażasz sobie scenę, kurtynę, ciepłe światło – jak to w teatrze. Ty siedzisz na widowni, kurtyna unosi się i zapraszasz na scenę pierwszą osobę , tę która, według ciebie zrobiła ci w życiu krzywdę, masz do niej żal. Wyobraź sobie szczegółowo twarz tej osoby, ubranie, gesty, brzmienie głosu i mów w myślach do tej osoby, co jej wybaczasz. Możesz przytulić, poczuć ulgę. Wybaczaj po kolei wszystkim, którzy zrobili ci krzywdę. Np. pani od matematyki za wyzywania cię od matołów, mamie za czytanie twoich pamiętników, bratu za to że nie pożyczył ci pieniędzy kiedy tego bardzo potrzebowałaś i tak dalej. Ćwiczenie jest szczególnie pomocne w przypadku, gdy dotyczy naszych bliskich, którzy już odeszli.

Na koniec wyobraź sobie, że kurtyna opada, światło gaśnie – weź głęboki oddech i po woli wypuść powietrze. Pozwól odejść wszystkim negatywnym emocjom, żalom, bólowi. Powtarzaj wybaczanie w teatrze tak długo, jak potrzebujesz. Nie bójcie się takich ćwiczeń z wyobraźnią, one mogą się wydawać śmieszne, jednak robicie to dla siebie po to, by iść do przodu i żyć swoim życiem. Wybaczanie i akceptowanie siebie pomaga dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za swoje życie.

Kobieta, która żyje własnym życiem

Czasami kobiety są zmęczone swoim dotychczasowym życiem, ale boją się wprowadzić zmiany. Tkwią w nieudanych związkach, brną w toksyczne relacje w zamian za ułudę oparcia, zabezpieczenia i pewności. Znajdują tyle wymówek, ile włosów na głowie, żeby nie stanąć na własnych nogach. Ale po prostu trzeba skoczyć głową w dół, nie widząc, co będzie dalej. To jedyna rzecz, która pozwoli im odzyskać siłę. Kto podejmuje ryzyko, ten daje sobie szansę na wygraną.

Jak to zrobić? Wyznacz sobie swój własny, ważny cel, który pragniesz osiągnąć i zmusi cię podjąć ryzyko niezbędne do jego realizacji. Przyjmij z radością i z entuzjazmem wyzwanie samodzielności, popełniaj błędy i naprawiaj je, rozwijaj świadomość i zdolność rozpoznawania niebezpieczeństw, intryg, zawiłości stosunków z ludźmi. Stań się sama dla siebie czujna i troskliwa.

Oto kilka podpowiedzi, które przydadzą ci się, kiedy już zdecydujesz się poszybować wysoko w górę:

  • naruszaj reguły
  • ustanawiaj własne zasady
  • stawiaj jasno wymagania
  • wyraźnie mów NIE
  • nie daj się zastraszyć
  • miej własną wizję swojej drogi życiowej
  • miej szerokie horyzonty
  • dąż do sukcesów
  • nie musisz się podobać za wszelką cenę
  • nie bój się krytyki
  • nie pozwalaj sobie zamykać ust
  • miej świadomość, że bez ryzyka nie ma wygranej
  • poświęcaj swoją energię dla własnych celów
  • bądź dumna ze swoich osiągnięć
  • nie bój się rywalizacji

Zostań swoim własnym świętym Mikołajem

Zbliżają się święta. Wykorzystaj ten pretekst, żeby sprawić sobie samej prezent. Taki, którego odmawiałaś sobie od wieków, bo zbędny, bo niepraktyczny, bo po co ci to, skoro i tak Tobie nie może się udać. Coś co jest związane tylko z tobą, twoimi celami i tylko tobie sprawi radość: kurs projektowania strojów, kamerę do robienia własnych filmików, ratę na wymarzone wakacje, gruby notes w którym będziesz przygotowywać biznes plan wymarzonej własnej działalności, albo pisać swoją własną powieść erotyczną. Jeżeli coś ci w duszy gra, to nie jest śmieszne ani głupie, tylko twoje własne, wyjątkowe i niepowtarzalne. To coś, co wyznacza kierunek twojego życia. Rodzice wyznaczają sobie własne kierunki, mąż, bracia, siostry i znajomi z pracy niech biegną do swojego światła, ty wyznacz swój własny śmiały cel i dumnie za nim podążaj.

Joanna Keszka / Kamila Kuzior

na podstawie „Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą” Ute Ehrhardt

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (15)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Bardzo podoba mi się ćwiczenie z teatrem. Chętnie przetestuje na sobie:)

gość

niedawno usłyszałam gdzieś w rozmowie zdanie, które mocno zapadło mi w pamięć: "nigdy nie zakładaj, że sobie z czymś nie poradzisz". To zdanie wpisuje się w charakter tego tekstu.

Popieram wspieranie w kobietach poczucia, że same dla siebie mogą być sterem i okrętem i że nie są chrome ani kulawe, żeby musiały się ciągle na kimś wspierać i wsłuchiwać w cudze wskazówki dotyczące ich własnego życia.

gość

Bycie sobie sterem i okrętem to trudna sztuka. Przynajmniej dla mnie. Ciężko jest odróżnić czego oczekuję od siebie, a co jest we mnie próbą sprostania oczekiwaniom innych ludzi.

gość

Bardzo inspirujący artykuł. Tylko ilustracja chyba chybiona, ten film źle się kończy dla wszystkich...

gość

Do poprzedniczki: Powstanie Warszawskie (jak zresztę wszystkie inne zrywy narodowe) też zakończyło się katastrofą, a jakoś jesteśmy dumni z powstań. Dlaczego więc film Thelma i Lousie mamy rozumieć tylko przez pryzmat śmierci obu bohatarek? Firm przecież jest o czym innym. Zreszta to jeden z najlepszych filmów, jakie kiedykowiek powstały.

gość

Tak, to świetny film. Pytanie pozostaje, czy naprawdę autorka artykułu chce by kobiety "wolne jak ptak" znalazły się w sytuacji, kiedy jedynym rozwiązaniem jest odebrać sobie życie/stracić zycie? Chyba jednak nie.

gość

Hamet nie jest o chorobie psychicznej, a Thelma & Louide nie jest o śmierci dwóch kobiet. Trochę więcej wytrafinowania poproszę :)

gość

Jasne, ten film nie jest o śmierci. To oczywiste. Jest o przekraczaniu granicy, odrzucaniu zasad, sile przyjaźni kobiet... A dlaczego robi takie wrażenie? I czemu nie może skończyć się inaczej? Halo?

gość

Ja tam wolę być słabą kobietką i mieć oparcie w swoim mężczyźnie. To cudowne uczucie wiedzieć, że ktoś cię ochrania.

gość

A ja chciałabym nauczyć się decydować o sobie, podążać swoją drogą nawet jeśli jest to droga pod prąd. Dobrze jest mieć bliskie osoby, które wspierają nas ale nikt nie jest w stanie ochronić nas przed wszystkim, choćby nie wiem jak bardzo się starał. Dlatego bycie oporą dla siebie jest tak ważne. Myślę, że można być "słabą kobitką" i być jednocześnie silnym człowiekiem.

gość

Wartościowy tekst i cenne wskazówki, które nie powinny zostać jedynie w naszej głowie. Życzę odwagi wszystkim kobietom, które chcą zmienić coś w swoim życiu, a wciąż jeszcze się boją...Odwagi!!

gość

wspaniały artykuł ! zanotowałam sporo wskazówek... to bardzo pomocne, dziękuję :)

gość

To wstęp do k..stwa, ale każdy wybiera drogę jaką chce kroczyć

gość

PIĘKNIE, PAPIER PRZYJMIE WSZYSTKO, A PRAWDA JEST TAKA, ŻE ŚWIAT JEST ZDECYDOWANIE MĘSKI I CAŁY CZAS WIĘKSZOŚĆ KOBIET JEST ZALEŻNA DO FACETÓW !! JAK SIĘ UWOLNIĆ Z TOKSYCZNEGO ZWIĄZKU W WIEKU 54 LAT? JAK ZNALEŹĆ PRACĘ? ZA PŁACĘ , ZA KTÓRĄ MOŻNA BY PRZEŻYĆ I......, SPEŁNIAĆ SWOJE MARZENIA ? POŚWIĘCIĆ ENERGIĘ DLA WŁASNYCH CELÓW ( SKĄD JĄ CZERPAĆ?) JAKIE ZASADY USTALIĆ I MIEĆ SZEROKIE HORYZONTY??? SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA, A POZA KOMPEM RZECZYWISTOŚĆ,
POZDRAWIAM

Kocham ten film :) jest przewrotny, bo na początku wydaje się, że można uciec od obleśnego sprzedawcy dywanów... ale chyba nie można, więc główne bohaterki wybierają skok w przepaść.
Zabawne, ale dopiero teraz uświadomiłam sobie, że w tym filmie jest tylko JEDNA całkowicie pozytywna postać męska (policjant tropiący główne bohaterki) To tak jaj w życiu; mało porządnych facetów ;)

Ridley Scott to wielki reżyser

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij