poniedziałek, 23 października 2017

„Kobieta (dość) doskonała” - róbmy to, co jest dla nas dobre

Sylwia Kubryńska w swojej książce „Kobieta (dość) doskonała” buntuje nas przeciw zgadzaniu się na bezlitosne tępienie kobiet przez tych, którzy ich nie rozumieją. I podpowiada, że jeśli nie wiemy, co ze sobą zrobić, róbmy to, co jest dla nas dobre. Bo nikt inny tego za nas nie zrobi.

Zachwyciłam się książką „Kobieta (dość) doskonała” Sylwii Kubryńskiej. Jest odpowiedzią na społeczne, literackie i medialne krętactwa związane z tym, jak się mówi i pisze w Polsce o kobietach i ich sprawach. W skrócie: to historia kobiety, która odkrywa, że kiedy nikt nie stoi po jej stronie (co zdarza jej się nader często), ona sama może to zrobić - być po swojej stronie, stronie kobiet.  Uznaję tę książkę za fenomen, bo jednocześnie rozdrapuje kobiece rany i jest na nie plastrem. 

Jesteś warta dużo więcej niż ci, którzy cię kontrolują, wyśmiewają, szkalują i wykorzystują

Kobiet w Polsce się nie wspiera, kobiety się ustawia do pionu. Dlatego nigdy dość czytania książek, które szczerze stoją po stronie kobiet. Wciąż tak mało pisze się w naszym kraju o tym, że zasługujemy na dobre rzeczy i dobre traktowanie, a tak dużo o tym, co powinnyśmy, a czego nie wypada nam robić. Bada się i udowadnia, że prawdziwe kobiety nie powinny oczekiwać zbyt wiele, bo to tylko komplikuje im życie, zachęca, żeby wybaczały w nieskończoność wszystkim wokół, tylko nie sobie i nie innym kobietom. Bycie pro-kobiecą w rozmowie, w życiu, w artykule nie jest ani proste ani przyjemne. W takiej niezwykłej sytuacji szybko znajdzie się ktoś, kto przypomni, że: kobiety są same sobie winne (to znaczy winna jest wrodzona głupota kobiet), są histeryczne, zawsze przesadzają, nigdy nie wiedzą, czego chcą, trudno im dogodzić, i w związku z tym najlepiej i najprościej w ogóle nie zawracać sobie głowy tym, czego pragną kobiety. Bo w naszym pięknym kraju nad Wisłą prawdziwa kobieta powinna się zadowalać zadowalaniem innych. Koniec. Kropka. Reszta to fanaberia niewyżytych bab, których dawno nie przeleciał porządnie jakiś facet.

Twoją sprawą jest twoje życie 

Dla odmiany autorka „Kobiety dość doskonałej” opisuje dorastanie, wchodzenie w dorosłość i dojrzałość kobiet z niezwykłej perspektywy kogoś, kto kobiety lubi, komu na nich zależy, kto życzy im jak najlepiej. Sylwia Kubryńska pisze historie o tym, co każda kobieta w życiu przeszła: wszystkie urazy, wstrząsy, zniewagi, rany i blizny. W trakcie czytania nabiera się podziwu dla każdej kobiety, która jest zdolna tyle unieść i nie paść, nie poddać się, lecz starać się i próbować na nowo. A przez to, że te opowieści przypominają nasze własne historie, nabiera się zrozumienia i szacunku do… samej siebie i do innych kobiet. I za taką niezwykłą robotę jestem ogromnie wdzięczna Sylwii. I szczerze wszystkim polecam lekturę jej książki. „Kobieta dość doskonała” pokazuje, że nasze upadki i potknięcia to nie powód do wstydu ani dowód na to, że musimy postarać się bardziej, ale to blizny zdobyte w ważnych bitwach, z których możemy być dumne. Nie może być wątpliwości – zasługujemy na prawo do bycia sobą, a nie kimś innym, dokonując własnych życiowych wyborów. „Ty masz dbać o siebie. Dla siebie” – pisze Sylwia Kubryńska – „Zrób wszystko to, na co ma ochotę ta mała dziewczynka ukryta w tobie. Nie oszczędzaj na niej. Kup jej drożdżówkę. Kup jej wszystko to, czego ona potrzebuje, a czego do tej pory się wstydziłaś. Bo ci było głupio, że może ktoś o tobie pomyśli coś złego. To co ktoś o tobie pomyśli to nie twoja sprawa. To, że komuś się nie podobasz, to nie twoja sprawa. (…) Ty jesteś dla twojej przyjemności. Przyjemność innych ludzi to ich sprawa. Twoją sprawą jest twoje życie.” 

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (7)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Bardzo fajny artykuł :) Najważniejsze to być sobą :)

gość

Najważniejsze to, żebyśmy my sami byli z siebie zadowoleni.

gość

I dobrze! Takich ruchów potrzebujemy! Dość z nierealnymi wymaganiami i dość z naszym przejmowaniem się absolutnie wszystkim, poza samą sobą. Rewelacja!

gość

Ciekawe. ;) zgadzam się w 100%.

gość

Muszę przeczytać tę książkę. :D

gość

Najważniejsze, żeby samemu czuć się ze sobą dobrze. Pewnie, nie kosztem innych, ale nie można dać się zwariować. To ze sobą przeżyjemy resztę życia...

gość

Pozytywne!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij