czwartek, 20 lipca 2017

Cztery kilo zdrowego egoizmu poproszę

Nie masz czasami wrażenia, że ty i twoje potrzeby zostajecie zawsze na szarym końcu kolejki? Czas przesunąć się do przodu.

Może byłaś tą, której nie wypadało się chwalić przed innymi, bo to oznaczałoby, że jesteś zbyt zuchwała, albo tą, dla której już nie starczało ciasteczek na rodzinnych imprezach, bo mama mówiła, nie bądź egoistką podziel się z innymi. Dzieciństwo daje nam niemiłosiernie po dupie i to nieprawda, że jako dorośli w cudowny sposób zapominamy o przykrych wydarzeniach sprzed lat. To nie jest jednak powód do traktowania siebie jak wycieraczki. Skoro ty jesteś dla kogoś, ten ktoś jest również dla ciebie, a jeśli tak nie jest… wyznacz granicę i odkryj urok zdrowego egoizmu. Niestety tego towaru nie dostaniesz w sklepie, choć jestem pewna, że kolejka nigdy by nie malała.

Zaczynamy konstruować zdania zaczynające się od słowa „JA”

Za oczywistość przyjmujemy traktowanie swoich potrzeb na równi z potrzebami innych ludzi, ale nie zawsze umiemy stosować tę wiedzę w praktyce. Zdrowy egoizm wymaga odwagi i szczerości w stosunku do samych siebie. Często rewolucjonizuje nasze życie, dosłownie przewraca do góry nogami….

Kobiety są wychowywane by istnieć dla innych, nie dla siebie. Ta socjalizacja jest tak skuteczna, że trudno nam spojrzeć na życie w inny sposób. Kiedy realizujemy swoje własne potrzeby, czujemy się samolubne. Wydaje nam się, że inni mogą uznać nas za skoncentrowane na sobie egoistki. Lęk przed tym, co pomyślą inni, pozbawia kobiety siły. Co zatem robimy? To, czego inni się po nas spodziewają. Trzymamy buzię na kłódkę i udajemy, że ciągłe udzielanie pomocy innym, dbanie, sprzątanie, podawanie, gotowanie to jest to, co nas uszczęśliwia i nadaje sens naszemu życiu.

I teraz nagle mamy swoje potrzeby postawić na równi z potrzebami innych ludzi? Tak, kochane – zaczynamy konstruować zdania zaczynające się od słowa „JA”.

Nie myl pojęć

Samo słowo egoizm, wywołuje negatywne skojarzenie. Dlatego być może nazwa mogłaby brzmieć inaczej. Zdrowy egoizm to rodzeństwo z zachowaniem asertywnym. Kiedy słyszymy bądź asertywna oznacza to, że w każdej sytuacji masz prawo powiedzieć nie, tj. odmówić. Oba te pojęcia mają na celu przekazać nam jedno: funkcjonując w społeczeństwie, masz dbać o własne interesy z takim samym zaangażowaniem i szacunkiem jak o cudze. Te słowa skierowane są szczególnie do kobiet. Wielokrotnie widujemy siłaczki godzące się na wszystko, by w imię wyższych wartości (rodzina, praca, miłość) zdjąć z cudzych barków balast obowiązków.

Próg zwany szacunkiem

Nie ma ludzi asertywnych od urodzenia. To dobra wiadomość, bo to oznacza, że możemy mówić wyłącznie o zachowaniu, a tego można się nauczyć. Tylko trzeba troszkę poćwiczyć. Kluczową rolę odgrywa nasza świadomość wyboru. Zachowania asertywne odzwierciedlają twoje umiejętności ubierania emocji w słowa.

Jeśli czujesz, że kobieta siedząca w urzędowym okienku właśnie wylała na ciebie żółć za poprzedni nieudany tydzień w pracy, nie staraj się być dalej miła – bo pani właśnie przekroczyła próg zwany szacunkiem. Odpowiedz krótko i na temat: Proszę poprosić kierownika, nie będę rozmawiała z kimś kto mnie obraża. Koniec i kropka. Bez krzyków, chociaż ciśnie się na usta powiedzieć babie tak, żeby poszło jej w pięty: Kiedy patrzę na panią, widzę jakie są skutki małżeństwa między kuzynami.

Za każdym razem, kiedy domagamy się swoich praw w rodzinie, w kontaktach, w pracy, wysyłamy ukryty komunikat, że „jesteśmy więcej warte”, bo zasługujemy na lepsze traktowanie niż to, które nam się oferuje. To niełatwe, druga strona niechętnie będzie ustępować nam pola. Jednak nie rezygnuj ze swoich praw, tylko naucz się jak skutecznie egzekwować:

  • Mów, czego chcesz, bezpośrednio i bez tłumaczenia się z tego.
  • Osobom, które lekceważą twoje uwagi, źle cię traktują, nie szanują twojej opinii, odpowiadaj bez złości i bez usprawiedliwiania się.
  • Patrz drugiej osobie prosto w oczy. Mów wyraźnie, spokojnie, niepodwyższonym tonem. Nie próbujesz wywołać kłótni. Chcesz powiedzieć, jak się czujesz w związku z zachowaniem rozmówcy i uzyskać informacje wyjaśniające jego stanowisko.
  • Kiedy już zadasz pytanie, czekaj na reakcję. Nie sądź, że musisz przerwać milczenie lub bardzo szczegółowo się tłumaczyć.

Zdrowy egoizm nie polega na myśleniu wyłącznie o sobie i swoich potrzebach. Nie po to masz budować zdania od JA, żeby innym pokazać, że jesteś ważniejsza. Masz po prostu nie umniejszać siebie, szukać konstruktywnego rozwiązania, tak aby obie strony były zadowolone (nie chodzi też o kompromis – bo tu zawsze coś tracisz).

Zdrowy egoizm stosowany

Sobota południe, dzwoni telefon, twoja starsza siostra potrzebuje opieki nad dzieckiem na wieczór, ponieważ umówiła się na piwo ze znajomymi. Ty za to masz zaplanowane kino i kolacje. Wiesz, że ona nie ma z kim zostawić malucha. Co robisz?

  • Rozwiązanie nr 1. Możesz się poświęcić i podjąć się opieki nad brzdącem litując się nad krewniaczką. Prawdopodobnie będziesz wściekła na siebie przez najbliższe trzy tygodnie, ponieważ uznałaś, że twoje potrzeby są mniej ważne. Siostra będzie wiedziała, do kogo dzwonić z każdym „problemem”.

  • Rozwiązanie nr 2. Możesz powiedzieć – niestety mam inne plany, nie pomogę ci dzisiaj (wtedy masz pewność, że siostra będzie obrażona przez kilka tygodni). Uzna cię za arogancką pindę, która myśli wyłącznie o sobie. Inaczej ujmując twoją odmowę, nie chodzi o to, że zachowasz się w sposób niemiły, ale kompletnie zignorujesz potrzeby osoby ci bliskiej. To jest właśnie zachowanie egoistyczne. Ja mam swoje plany, ja mam swoje problemy, ja do ciebie nie dzwonie żeby dzieci podrzucać etc.

  • Rozwiązanie nr 3. Albo… możesz pomóc zorganizować opiekę nad dzieckiem, mówiąc przy tym, że rozumiesz powagę sytuacji, ale masz swoje plany(!). Obie będziecie zadowolone. Taka forma pomocy wymaga również zaangażowania, ale daje poczucie bezpieczeństwa i szacunku po obu stronach. Razem dążycie do sukcesu, co wpłynie pozytywnie na budowanie waszej relacji. Zachowasz się w sposób asertywny, zrozumiesz problem, pomyślisz jak wspólnymi siłami możecie poradzić coś w tej sytuacji i obie wygracie – ty będziesz miała satysfakcje, że jesteś łebska babka, siostra natomiast poczuje, że ma realne wsparcie.

Czy żony nie mają potrzeb?

W związku kobiety często dosłownie zapominają o zaspokajaniu swoich potrzeb. Zajmują się dziećmi, domem, zakupami, rachunkami, ogródkiem, kwiatkami w doniczkach i w wazonach, przetworami na zimę, prasowaniem koszul, myciem i zaopatrywaniem lodówki, organizowaniem świąt i urodzin, tuleniem wszystkich do snu i budzeniem śniadaniem rano. Nie starcza im czasu na spotkania z przyjaciółmi, na hobby, na rozwijanie swojej kariery, na odkrywanie pasji, na sport, na długie leżenie w wannie, na wysypianie się, na spacery w parku, na czytanie książki, na spokojne picie kawy ani na malowanie paznokci. Kiedy chcą odpocząć, zarzucają sobie małoduszność. Wydaje im się, że na względy partnera muszą zapracować świadcząc mu nieustannie różne posługi. Męczą je wyrzuty sumienia, kiedy chcą coś zrobić dla siebie.

Mamy jesień, sezon pakowania jabłek i innych owoców jesieni w słoiki. Daruj sobie peklowanie. Zamiast tego wypróbuj nasz:

Domowy przepis na zdrowy egoizm w związku:

  • Bierz na siebie mniej obowiązków. Im mniej, tym lepiej
  • Broń się częściej. Nie stanie się nic strasznego, jeśli zrobisz awanturę w słusznej sprawie, nie bój się własnej wściekłości, nie bój się gniewu partnera.
  • Nie musisz być zawsze miła, nic w ten sposób nie uzyskasz
  • Masz prawo do swoich uczuć. Jeśli partner je ignoruje i nie pomaga to, że wyjaśnisz mu, jakie masz potrzeby, bądź gotowa podjąć inne decyzje odnośnie związku, w którym nie ma miejsca na twoje potrzeby. Będziesz musiała przemyśleć, co ten związek może ci zapewnić, czego nie może i co w związku z tym będziesz musiała znaleźć gdzie indziej, jeśli zdecydujesz się zostać.

Mierz siły na zamiary…

Wielokrotnie spotykamy osoby, które twierdzą, że rodzina, przyjaciele i najbliżsi za chwilę ich zajeżdżą, wszystko na mojej głowie i już nie mam siły. Ci z was, którzy mają tak dużo na głowie, po prostu się na to godzą. Myśl intensywnie o delegowaniu zadań, znajdowaniu rozwiązań sytuacji, takich, dzięki którym ty nie będziesz musiała brać wszystkiego na siebie.

Zdrowy egoizm to uczciwe podejście do własnej osoby, przekonanie, że moje potrzeby i uczucia też są ważne i wartościowe, to realna ocena tego, co możesz przyjąć na swoje barki, a czego odmówić bez wyrzutów sumienia.

Kamila Kuzior

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Super,iz nareszcie madre osoby maja szanse na publikacje podstaw psychologii.Jestem za zniesieniem religii w szkole a wprowadzenie psychologii

gość

Odkrywcze! Ja już od dawna zaprzyjaźniłam się z asertywnością.

gość

ja dopiero się uczę: nie być zawsze miła, nie zapracowywać na bycie lubianą, tylko żyć z przekonaniem, że dobre traktowanie mi się tez należy, i ten brak moich umiejętności dotyczy zarowno relacji w pracy, jak i w związku, wydaje mi się, że jak będę miła dla ludzi, to oni tez bedą wtedy dla mnie mili, a to nie zawsze i nie w każdej sytuacji tak działa, czasami mozna więcej uzyskać ( z korzyścią dla obu stron) kiedy umie się nauczyć innych, że mój czas i moja praca jest też wartościowa i należy to szanować,

gość

Zdrowy egoizm - to ja dziesięć kilo poproszę:D

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij