niedziela, 30 kwietnia 2017

Być zagubionym kociakiem, czy seksowną, pewną siebie pumą?

Kim chciałabyś w życiu być: zagubionym kociakiem, czy seksowną, pewną siebie pumą? Pomiaukiwać, czy wskazywać pazurkami to, na co masz ochotę? Mówiąc wprost: chcesz przez resztę życia ciągnąć nielubianą  pracę, nieuczciwy podział obowiązków w domu i inne tego typu historie z powodu, których dołki w twoim życiu są bardziej regularne niż menstruacje?

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną

Jeżeli chociażby tli się w tobie potrzeba zmiany, zacznij od dzisiaj. Przygotowałam dla ciebie kilka podpowiedzi na temat tego, co pomaga nam osiągać sukcesy w życiu.

1. Kochaj siebie

Oznacza to bezwarunkową akceptację. Wyłącz w swojej głowie krytyka, który wciąż obwinia cię nawet za najdrobniejsze wpadki. Talerz rozbił się nie dlatego, że jesteś niezdarna, ale dlatego, że był śliski. Nie bawiłaś się szampańsko na imprezie nie dlatego, że jesteś nudna, ale dlatego, że byłaś zmęczona. Kobiety mają tę fatalną skłonność, że osiągnięcia przypisują nie własnym zdolnościom, ale okolicznościom, szczęściu lub przypadkowi. Jeżeli natomiast coś im się nie uda, odzywa się tłumiona obawa: „Po prostu nie jestem wystarczająco dobra. Inni na moim miejscu zrobiliby to lepiej”. Zamiast generalizować niesprawiedliwe oceny, realistycznie pocieszaj się. Uwierz, że jesteś warta kochania i dobrego traktowania.

Bądź dla siebie opiekuńcza, dbaj o swoje potrzeby: modny ciuch, czas na wyjście z koleżanką do kina, możliwość poleżenia w łóżku w sobotni poranek, lampkę ulubionego wina.

Wymień trzy cechy, za które siebie lubisz. Ważne są te cechy, które tobie przynoszą korzyści. Myśl o sobie jak o najwspanialszej osobie na świecie. Chwal się za sukcesy, które zwykle lekceważysz: zadbanie o swój wygląd, jeśli nie chciało ci się tego robić, poukładanie papierów na biurku, do którego dawno się zabierałaś, szybkie załatwienie przez telefon sprawy ze współpracownikiem, zorganizowanie sobie ciekawego weekendu. Tylko wierząc w siebie będziesz mogła konsekwentnie, bez oglądania się na to, co mówią inni, zdobywać swoje własne, upragnione cele.

2. Uwierz, że tobie też się uda  

Pamiętaj, że jest cała masa ludzi, którym już się udało zrobić ze swoim życiem coś fajnego. Nie wysilając się na oryginalność można wymienić chociażby Madonnę. Nie jest szczególnie piękna ani zgrabna, na dodatek wciąż jej się wypomina, że nie ma wielkiego głosu. Co z tego, skoro ma to, co chce? Udaną karierę, pieniądze, przystojnych facetów.

Wracając na swojskie podwórko: mam koleżankę, która od kilku lat prowadzi wymyślony kiedyś zakład kosmetyczny. Właśnie w tym roku skończyła spłacać kredyt. Z tej okazji kupiła sobie ogromny, biały samochód. Gdybym na własne oczy nie widziała, to bym nie opowiadała. Sama wymyśliła i pociągnęła wymarzony interes. I ma w nosie smutne etaty tego świata. I do czegóż ja zmierzam? Otóż do prostej konkluzji: jeżeli innym się udaje, może udać się i tobie. Oni musieli też kiedyś zacząć, ty zaczynasz właśnie dzisiaj.

3. Wybierz cel

To może być wszystko: przeprowadzka na wieś, rozkręcenie własnej firmy, znalezienie miłego faceta, czy zmiana wyglądu z kopciuszkowego na niewiarygodnie seksowny. Ustal, czego ty właściwie oczekujesz od swojego życia. Żeby znaleźć odpowiedź możesz zapytać siebie: Kim jestem? Dokąd w tej chwili zmierzam? Czy idę we właściwym kierunku? Za czym tęsknię? Co naprawdę kocham? Podążaj tam, gdzie cię prowadzą twoje pragnienia. Tak, już słyszę jak cię swędzi język, żeby mnożyć wymówki, dlaczego w twoim wypadku realizacja marzeń jest niemożliwa. Ugryź się proszę w ten za długi język i zacznij działać. To chyba Chińczycy dawno temu powiedzieli, że podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Jeżeli go nie wykonasz, nigdy nie ruszysz z miejsca i całe twoje życie będzie dokładnie takie samo, jak dziś (tyle tylko, że będziesz starsza). Za kilkadziesiąt lat, nie będziesz żałować, że dzisiaj niczego nie zrobiłaś dla siebie?

4. Działaj

No tak, nie oszukujmy się, przejście z pozycji kanapowej, patrzącej w sufit marzycielki, do realizującej życiowy biznes plan menedżerki nie zawsze jest przyjemne. Przeciętność i rozczulanie się nad sobą też w końcu ma swoje dobre strony. Boimy się ryzyka, boimy się tego co nieznane. Lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu. Podzielę się z wami, zasłyszaną kiedyś mądrością: „nicnierobienie bywa bardzo męczące”.  Przypomnijcie sobie tylko, w jakich chwilach wpadamy w największe dołki. Nie wtedy kiedy realizujemy wymarzone cele, ale wtedy gdy dajemy się złapać w  kleszcze szarej, nie lubianej codzienności.
 
Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie i co za tym idzie, podarowanie sobie szansy na realizację swoich celów, to sprawy, o które warto zawalczyć. Zaplanuj pierwszy krok do realizacji swoich celów i zaraz drugi. Rozliczaj się uczciwie: co dzisiaj zrobiłaś, żeby zbliżyć się do niego? Porównaj swoją obecną sytuację ze stanem, który chcesz osiągnąć. Jakich umiejętności i zasobów potrzebujesz? Zdobądź je. Ucz się, pytaj tych, którym już podobne rzeczy się udały. Działaj, bądź aktywna, rób coś do cholery!

5. Wstawaj kiedy się przewrócisz

Na pewno będziesz wpadać w dołki. Kiedy zaczynasz jakiekolwiek zmiany w życiu, możesz być pewna, że wątpliwości obsiądą cię jak chmara wygłodzonych komarów. Bądź na to przygotowana. Nie daj się im zjeść. Opędzaj się od nich, skupiaj się na myśleniu o tym, co może twoje plany posunąć do przodu. „Win, win, win” – myśl i zajmuj się tym, co zbliża cię do twojego sukcesu. Na pewno napotkasz trudności, przeszkody. Trzeba o tym wiedzieć, żeby wytrwać w Nowym. Bądź gotowa konsekwentnie działać zgodnie z założonym celem. Sukces może stać się i twoim udziałem, tylko wtedy kiedy z wiarą i prawdziwym zaangażowaniem zabierzesz się do realizowania swoich marzeń.

Nie uda ci się, jeżeli:

  • Funkcjonujesz znacznie poniżej swoich możliwości,
  • Zbyt ostrożnie wytyczasz plany, a i tak rzadko realizujesz  je do końca,
  • Przy najmniejszych trudnościach kapitulujesz,
  • Przestałaś na sobie polegać i liczysz na to, że pomogą ci dobrzy ludzie, albo los,
  • Czekasz, aż ktoś się na tobie pozna,
  • Nie inwestujesz sił w zorganizowanie sobie własnej aktywności, dochodów i stabilizacji, skupiając się jedynie na wspieraniu męża, dzieci, czy przyjaciół.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Receptą na sukces jest wiara w siebie i ciężka praca od początku do końca,a wtedy efekty będą widoczne i praca przyniesie owoce.

gość

swietne Pani Joanno dzieki Pani wiele kobiet odzyskuje wiare w siebie

gość

No to rozumiem, że od dzisiaj muszę zacząć wcześniej wstawać :)

gość

Dobrze jest też mieć kogoś, kto będzie czuwał i pomagał nam.

gość

Joanno
Ja zrobiłam już kilka pierwszych kroków, zmieniam moje życie i wierz mi, faktycznie łatwo nie jest i nie zawsze jest różowo. I dziś nie wiem, czy było warto, ale mam nadzieję, że za jakiś czas tak właśnie powiem. Tak to już jest z podejmowaniem ryzyka - gdybym go nie podjęła, dziś nadal siedziałabym na tej przysłowiowej kanapie i myślała "a co by było gdyby" albo "bo inne to mają ... a ja nie".
Walczę o siebie, starając się narobić przy okazji zbyt wielu szkód wokół (cóż, niestety, zdarzają się takowe).
Ale od dziś postanawiam dodać jeszcze jedną rzecz do spraw, które dla siebie robię - codziennie przed rozpoczęciem dnia pracy przeczytam jakiś artykuł z twojej strony, bo masz niebywałą zdolność pobudzania do czynu i utwierdzania mnie w przekonaniu, że jestem coś warta jako ja, taka jaka jestem.
Więc postuluję - jeszcze więcej artykułów!!!
Gratuluję świetnego portalu, będę polecać wszystkim z znajomym.

gość

Doskonały poradnik dla każdej z pań! :)

gość

Każdy chciałby być pumą :D

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij