niedziela, 28 maja 2017

To wszystko twoja wina! I ty dobrze o tym wiesz!

Erica Jong, amerykańska poetka i powieściopisarka, przedstawicielka nurtu feministycznego w literaturze powiedziała, kiedyś: ”Pokaż mi kobietę, która nie czuje się winna, a ja pokażę ci, że to jest facet”. I od kiedy wypowiedziała słynne zdanie, jej wypowiedź wciąż się tylko i wyłącznie potwierdza.

96% kobiet czuje się winnymi przynajmniej raz dziennie – informuje o wynikach najnowszych badań dziennik Daily Mail. Do tego prawie połowa oskarża siebie do czterech razy dziennie. Badania odkryły, że powodami, dla których kobiety samobiczują się najczęściej są: relacje w związku, w przyjaźni, praca oraz wygląd. Ustalono także, że prawie połowa kobiet biorących udział w badaniu gorzej sypia, z powodu nękających ich wyrzutów sumienia. Poczucie winy u kobiet wzrasta jeszcze bardziej, kiedy pojawiają się dzieci. Wtedy codzienne wyrzuty sumienia dotyczą: niezdrowego jedzenia, braku czasu dla rodziny oraz zaniedbywania pracy.

Skąd taka skłonność do samokrytyki? Od kobiet w społeczeństwie wymaga się ostrzej. Panowie zawsze mogą liczyć na większą wyrozumiałość. Do tego lista naszych powinności jest długa i upierdliwa: uczy się nas i potem tego oczekuje, żebyśmy jak najwięcej z siebie dawały, niewiele oczekiwały w zamian i nie wierzyły, że samodzielnie nam też w życiu może się coś udać. Mężczyźni przyczyn niepowodzeń szukają na zewnątrz. My obwiniamy siebie.

Dlatego warto spojrzeć na swoją osobę i swoje potrzeby życzliwym okiem. Dać sobie trochę forów, prawa do popełniania błędów. I uwierzyć, że nam też się może udać. I powtarzać to sobie kilka razy dziennie, zamiast krytykować się i w dzień i w nocy.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

podsumowując artykuł i cytat Erici Jong:
"aaameennn"

dzisiaj przy porannej kawie myślałam najpierw o tym, że za rzadko dzwonię do rodziców, potem, że za bardzo skracam czas spacerów mojego psa, a potem, że jestem za mało przebojowa w życiu i w pracy, a potem przeczytałam ten tekst i pomyślałam: o boże, to o mnie!

gość

Według badań, jeśli kobiecie się coś uda - tłumaczy to innymi okolicznościami, np. zdałam bardzo dobrze egzamin, ponieważ /był łatwy/trafiłam na pytania, na które znałam odpowiedź. Jeśli by go nie zdała, obwiniałaby siebie: za mało się uczyłam/nie jestem w tym dobra.
Gdyby analogiczna sytuacja przytrafiłaby się facetowi: zdał egzamin - bo jest mądry. Gdyby go nie zdał, to by obwiniał wykładowcę, złe ciśnienie, brak czasu.

*Nana

gość

Od wieków jest patriarchat... ale to my same sobie to robimy!!! krytykujemy siebie i inne kobiety... obgadujemy i rywalizujemy między sobą... wytykamy błędy... zamiast się wspierać i pomagać sobie w życiu to rzucamy kłody pod nogi sobie i innym... często jesteśmy sfrustrowane, gdyż nie radzimy sobie z tymi wszytskimi obowiązkami... stąd często agresja i złośliwość... nie dajmy się wcisnąć w ciasne i niesprawiedliwe ramy społeczne, żyjmy na luzie i przede wszytskim dla siebie... jak każda z nas tak zrobi to i faceci i rodzina się przyzwyczają do nowego porządku...

Szukaj winy w sobie!!! To motto mojej Matki,wbijała mi to do głowy,przyznam-skutecznie,bo uwierzyłam-zgadnijcie jakie było moje życie?Do czasu! czemu nie było takich artykułów 34 lat temu?Dziękuję za wszystkie artykuły,Pozdrawiam Was wszystkie!!!!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij