środa, 24 maja 2017

Władze Nowego Jorku kontra wibratory [foto]

Kilka dni temu nowojorski ratusz w purytańskim zapędzie zablokował uliczną akcję promocyjną wibratorów. Spotkała się ona z tak dużym zainteresowaniem, że w biały dzień kolejki wypełniły ulice metropolii. Tłumy ludzi stojących po wibratory - tego dla władz Nowego Jorku było za wiele.

Mówi się, ze mamy XXI wiek, że wszystko nam wolno i że temat seksu nie stanowi już tematu tabu. Wolne żarty. Radosne i zabawne podejście do seksualności to wciąż luksus, na który nie ma miejsca we współczesnym świecie.

W kilku punktach Nowego Jorku stanęły przenośne stoiska firmy Trojan, która od niedawna próbuje swoich sił w branży erotycznej, jako producent wibratorów (Trojan to wiodący producent prezerwatyw w USA). I tutaj przyszło pierwsze uderzenie w tradycyjne amerykańskie wartości. Wszystkie stoiska z wibratorami swoją konstrukcją przypominały typowe ruchome wózki, z jakich sprzedaje się na ulicach Nowego Jorku różne fast foody. Cóż – było, nie było – wibrator z parówką z hot doga się jednak kojarzy.

Firma Trojan postanowiła zaszaleć i wibratory były gratis. Nic dziwnego, że w błyskawicznym tempie tłumy wypełniły ulice. Kobiety i mężczyźni, rodzice z dziećmi, matki i córki, seniorzy i juniorzy, pełen przekrój wiekowy i etniczny, typowy dla nowojorskiego tygielka. Wielomilowe kolejki na ulicach mekki kapitalizmu. To było dla psychicznej wytrzymałości burmistrza Michaela Bloomberga za wiele.

Swoje upragnione wibratory zdobył zaledwie procent oczekujących. Nim cała akcja zaczęła się na dobre, na ulicach pojawili się smutni panowie w garniturach twierdzący, że reprezentują magistrat. Oczywiście w asyście tabunów policjantów. Władczym głosem zakomunikowali, że koniec tego dobrego, akcja jest nielegalna i proszę zwijać stragany. Tłum przywiedziony wizją wibracji na wyciagnięcie ręki kiepsko zniósł taki obrót rzeczy: „Bloomberga drażni, gdy ludzie mają frajdę. Najpierw zakazał wielkich kubków na napoje gazowane, a teraz zakazał dużych wibratorów” - krzyczała zdenerwowana Melody, na co dzień właścicielka baru. Wtórowała jej stojąca nieopodal Linda – „Zakazali mi palić, zakazali pić napojów gazowanych (cola i pochodne to chyba musi być ważna sprawa dla Amerykanów), mam 57 lat i powinnam dostać przynajmniej wibrator!”. Radykalizacja nastrojów na ulicach zmusiła burmistrza Bloomberga do wydania oficjalnego oświadczenia, że przerwanie akcji firmy Trojan wynikało z braku odpowiedniej zgody, a nie pruderii.

USA kojarzą się z obyczajowym rozpasaniem, no bo wiadomo, te wszystkie Hefnery i Flynty ze swoimi Playboyami i Hustlerami, hipisowska rewolucja wolnej miłości, szkoły masturbacji, rozbudowana branża porno, bary ze striptizem na każdym rogu (tak przynajmniej pokazuje USA Hollywood), Marilyn Manson, South Park, czy w końcu bezwstydna Sasha Grey. Ale prawda jest taka, że ta libertyńska fasada skrywa potężne fundamenty purytańskiej dulszczyzny. Skąd nam się to wydaje znajome? Firma Trojan w każdym razie się nie poddaje i zapowiada powtórkę. A my trzymamy kciuki, żeby tym razem wibratory trafiły w wyciągnięte po nie ręce.

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (21)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Panowie policjanci sami by chętnie wzieli dla swoich żon i siebie do wspolnych zabaw, ale na słuzbie nie dało rady:D

gość

Uważam, że władza dobrze zrobiły. Takie publiczne obnoszenie się z seksualnością, ni jak ma się do wolności prawa do przyjemności, a raczej trąci swoistego rodzaju ekshibicjonizmem.

gość

Do pooprzedniego wpisu: właściwie to hostessy, które w supermarktach częstują klienów serami i oliwkami też nie powinny mieć zbyt krótkich spoódniczek i pokazywać ramion, bo jeszcze zgorszyłyby kogoś.

gość

tyle zaciekawionych i uśmiechniętych ludzi wokół tych wibratorów, dla mnie pomysł super,

gość

Pomysł super. Pójdźmy dalej. Dzień darmowego stosunku, oferują panowie dobrego serca wszystkim chętnym paniom. Darmowa masturbacja, na przykład w przerwie na lunch lub podczas zakupów.
Ludzie, czyście wszyscy powariowali?! Chcę kupić wibrator to idę do sklepu, doprawdy kupowanie go na ulicy to już przesada.

gość

Podpisuję się pod tym wpisem. Chyba coś tu się wymknęło spod kontroli.
Chociaż pewnie naczelna tego portalu zaraz pod wpisem rzekomego portalowicza napisze jaki to dobry tekst, jak to się ludzie usmiechają i bla, bla,bla.

gość

szkoda ze w Polsce nie ma czegos takiego :D

gość

Ja bym chciała stoisko z chętnymi panami, gdzie można sobie wybrać wedle własnego uznania. Ot, wybieram wysokiego, dobrze zbudowanego blondyna z pieprzykiem na lewym policzku. Oczywiscie, produkt musi mieć wszelkie papiery, że jest zdrowy, bez chorób wenerycznych i innych takich.

gość

Dno, dno i jeszcze raz dno. Robią z kobiet wyposzczone nimfomanki. Ta Ameryka jest okropna!

gość

Co jeszcze wymyśą w tej Ameryce.

gość

Czemu wyposzczone nimfomanki? Jak widać mężczyźni też byli zainteresowani. Współczuję partnerom kobiet, które są przeciw takim akcjom. Podejrzewam, że ich panowie nie poużywają sobie. A potem dziewczyny się dziwia ze odszedł po kilku latach, bo przeciez ich związek był udany. Odszedł bo dla faceta seks jest wazny i oni są otwarci. Na pewno nie patrzą krzywo na takie akcje a z uśmiechem.

gość

Do poprzedniczki. Mi żal kobiet, których faceci ciągle chcą eksperymentować i seks ich przypomina bardziej maraton wyczynowy niż normalny, spontaniczny akt miłosny.

gość

Tu "Poprzedniczka". Czy ja napisałam coć o ciągłych eksperymentach i maratonach? nie. Jedynie o byciu bardziej otwartym i podchodzeniu z uśmiechem do akcji jak tu opisana.

gość

skandal

gość

Akcja promocyjna z darmowymi wibratorami - nic dziwnego, że wzbudziła zainteresowanie. Dobrze, że ludzie chcą rozwijać się również w sferze seksualnej. W moim przekonaniu to nie jest ekshibicjonizmu, raczej ciekawość i próba podejścia do wibratorów jak do każdego innego produktu.

gość

Nic dla panów. Trzeba akcji darmowych wagin!!!!!!!!!!!

gość

jak to nic dla panów? ja tam widzę fajnego, uśmiechnietego faceta z dzieckiem. Jak ktos nie widzi niczego poza czubek swojego penisa to może uważać, ze wibratory nie sa dla facetów, ja na szczescie spotkaŁm takiego, ktory troszczy sie nie tylko o swoja przyjemność, ale też o moją, ja o jego zreszta także:)

gość

Mdli mnie od tego afiszowania się seksem. Kobiety traktuje się jak wyposzczone nimfomanki, które tylko żyją od orgazmu do orgazmu. Najgorsze, że białogłowy brną w tę głupią modę.

gość

zawsze myślałam, że sprawy tego czy ktoś używa wibratora czy nie to sprawy INTYMNE - ale jak widać ludzie wszystko sprzedadzą...

gość

To rzeczywiście straszne! wibratory na ulicy! och, och jeszcze ktoś je włączy!!!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij