poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Wibrator "Polar Cub" (1928) | Antique Vibrator Museum

Wibratory, których nie przestraszyły się nasze prababcie

Chwała kobietom, które długo przed nami odważnie korzystały z wibratorów, pomimo, że pierwsze modele bardziej przypominały toporne żelazka czy urządzenia z szalonego zakładu fryzjerskiego niż dzisiejsze, figlarne gadżety do zmysłowych zabaw.

Wibratory to zdecydowanie pro-kobiece gadżety. Zawsze stoją po naszej stronie i przyznają nam prawo do przyjemności. Jednak, jak wiecie, towarzyszą kobietom stosunkowo od niedawna. Zostały wynalezione w XIX wieku, jako medyczny przyrząd do leczenia typowo kobiecej przypadłości zwanej histerią. Polegało to na tym, że kiedy nasze pra-przodkinie miały ból głowy, stopy czy pleców, albo kiedy cierpiały na apatię, a także wtedy kiedy były pełne życia, czyli zbyt energiczne i samodzielne, były odprowadzane do lekarza, który serwował im jako antidotum masaż pochwy, aż do osiągnięcia przez „pacjentkę” orgazmu. Na ile były to przyjemne, a na ile deprymujące wizyty, mogą już tylko odpowiedzieć nasze pra-pra-babki. Faktem jest, że w wiktoriańskiej Anglii tak wiele kobiet potrzebowało „masażu pochwy”, że pewien lekarz wymyślił urządzenie, które by go wyręczało w tej wyczerpującej pracy. Koledzy po fachu szybko podchwycili jego pomysł i nowe urządzenie zagościło w wielu renomowanych gabinetach lekarskich, by z czasem znaleźć się nareszcie tam, gdzie jest jego właściwe miejsce, czyli w przyjaznych kobiecych sypialniach.

Zdjęcia wibratorów z lat 1904-1960 zebranych w muzeum wibratorów "The Antique Vibrator Museum":







Dzięki odwadze i ciekawości kobiet, które w minionych epokach chciały poznawać i odkrywać swoje pochwy, możemy dzisiaj korzystać z udoskonalonych modeli: pięknych, eleganckich, praktycznych, lekkich i zmysłowych. Zmiany w wyglądzie i funkcjonowaniu nowoczesnych wibratorów są tak ogromne, że przyszłość jawi się kolorowo.


Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (13)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Przerażające!!!!!!!!!!Że też kobitki nie zatarły sobie cipek!Pewnie dymiło się, aż miło.

gość

chwała dzielnym pionierkom!:)))

do odważnych świat należy:)

gość

Te urządzenia przypominają raczej narzędzia tortur niż narzędzia przyjemności. Podziwiam kobiety, które z nich korzystały.

gość

Wow! Skoro tak wyglądały wibratory to ciekawe jak wyglądała ich instrukcja obsługi!

gość

Właśnie, na przykład taki wałek do ciasta :D bez instrukcji ani rusz...

gość

to są urządzenia do masażu, a nie nasze wibratory. Logiczne, że nie wkładały sobie tego do cip.

gość

teraz też są takie wibratory, których nie wkłada się do środka i to też jest wibrator, wiem, bo sama używam:) i polecam :) tylko na szczęście mój nie przypomina prehistorycznej suszarki, tylko jest śliczny i miesci się w dłoni, sama przyjemność:)))

gość

Wystawa z Oświęcimia?

gość

Nawet jako urządzenia do masażu wyglądają zadziwiająco podobnie do urządzeń kuchennych czy stomatologicznych ale może to tylko moja wyobraźnia

Hehe.... Robia wrazenie

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij