piątek, 15 grudnia 2017

Tak łatwo zmieniać świat cudzym kosztem

Dzisiaj w sejmie miało miejsce antykobiece draństwo: posłowie opowiedzieli się za kolejnym ograniczeniem prawa do aborcji. Polki mają być zmuszane do rodzenia dzieci martwych lub ciężko chorych.

W Polsce obowiązuje najbardziej restrykcyjne prawo antyaborcyjne w Europie. Oprócz tego nie mamy edukacji seksualnej, ale za to mamy ograniczony dostęp do antykoncepcji. Okazuje się, że dla polskich polityków to jeszcze za małe ubezwłasnowolnienie kobiet. To smutne, okrutne, głupie i nieludzkie do czego wykorzystywane są problemy kobiet w naszym kraju: do budowania pseudo-moralności. To populizm w jego najpaskudniejszej formie. Niestety, jak widać, trudno mu się oprzeć. Przecież tak łatwo zmienia się świat, kiedy robi się to cudzym kosztem, tak przyjemnie uspokaja się swoje sumienie, kiedy wmawia się kobietom, że są złe i dla ich własnego dobra, trzeba je chronić przed nimi samymi, tak lekko naprawia się "grzechy", które dotyczą innych, i tak dobrze wypada się przy tym w oczach własnych i innych ludzi.

Zmniejszenie liczby aborcji to nie kwestia ustaw, ale dostępu do antykoncepcji, edukacji seksualnej i szanowania praw kobiet. Trzeba wskazywać na każdym kroku na hipokryzję, wyrachowanie i bezduszność antyaborcyjnych ustaw i ich zwolenników.  Mam nadzieję i wierzę, że niedługo przyjdzie czas, że ci, którzy dzisiaj poparli ten restrykcyjny projekt ustawy, będą się w przyszłości tego wstydzić. Pokusie ugrania czegoś kosztem kobiet nie oparł się dzisiaj ani Tusk, ani Sikorski ani wielu im podobnych, którzy albo nie zjawili się na głosowaniu, albo byli za tym chorym projektem.

Anna Dryjańska: socjolożka, członkini zespołu Fundacji Feminoteka, umieściła dzisiaj na swoim blogu: annadryjanska.natemat.pl  komentarz w tej sprawie psycholożki i pisarki Hanny Samson:

Stało się. Sejm zdecydował o podjęciu prac nad ustawą zaostrzającą najbardziej restrykcyjną antyaborcyjną ustawę w Europie. Posłowie Platformy (anty)Obywatelskiej, PiS, PSL i SP chcą skazać kobiety na rodzenie martwych lub ciężko chorych dzieci. Poprosiłam o komentarz Hannę Samson, pisarkę i psycholożkę związaną z Feminoteką. Podpisuję się pod każdym jej słowem.

Hanna Samson:

Jestem przerażona dzisiejszym głosowaniem posłów PO, PiS, PSL i SP za pracami nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Po raz kolejny okazuje się, że nic z tego, o czym my, kobiety, mówimy od lat, co wykazują badania i statystyki, nie jest brane pod uwagę przez polityków.

To znaczące, że inicjatorami ustaw ograniczających prawa kobiet najczęściej są mężczyźni. Obecna restrykcyjna ustawa antyaborcyjna nie przyczynia się przecież do ograniczenia liczby aborcji, ale do znacznego pogorszenia sytuacji kobiet.

Problem w tym, że panowie posłowie nie biorą pod uwagę tego, że nasze państwo nie pomaga osobom wychowującym dzieci wymagające szczególnej opieki. Gdy rodzi się ciężko chore dziecko, ojcowie często opuszczają dzieci i ich matki. Kobieta zostaje sama - bez pomocy ojca dziecka, bez pomocy państwa.

Panowie posłowie (i mniej liczne posłanki) chcą narzucić swoje przekonania innym ludziom, nie biorąc pod uwagę tego, czy ci ludzie - kobiety! - mogą to udźwignąć. Jestem ciekawa, ile panów posłów i pań posłanek, którzy chcą zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, jest lub było głównymi opiekunami ciężko chorych, często śmiertelnie chorych, dzieci.

Projekt tej ustawy odbiera bohaterski wymiar decyzjom kobiet, które chcą urodzić dziecko wiedząc, że nigdy nie będzie ono samodzielne - tam gdzie nie ma wyboru, nie ma mowy o heroizmie. Zmuszanie kobiet do rodzenia martwych lub ciężko chorych dzieci jest okrucieństwem.

Jak głosowali posłowie? Lista imienna ze strony sejmowej. Posłowie, którzy zagłosowali "Przeciw", opowiedzieli się za pracami nad ustawą ograniczającą prawo do przerywania ciąży:

Tak łatwo zmieniać świat cudzym kosztem

Ja nie zgadzam się na traktowanie kobiet jako obywateli drugiej kategorii, których podobno tylko surowe prawo może odstraszyć od nieustającej potrzeby i ochoty do zabijania (nienarodzonych) dzieci. Brzmi strasznie? No właśnie, nie dajmy się zwariować. Polskie kobiety są mądre i odpowiedzialne i w taki sposób należy je traktować. Kiedy więc wreszcie zakończy się antykobiece draństwo w naszym kraju?

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (15)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

To jest po prostu niebywałe, jak łatwo stać w pierwszym szeregu cnoty, kiedy to nic nie kosztuje.

gość

Tak się czasem zastanawiam patrząc na tych mądrych panów rządzących, czy jedynym rozwiązaniem naszych kobiecych problemów nie byłby ogólnokrajowy strajk pod hasłem:"Nie mam prawa do aborcji - nie sypaim więc z mężczyznami". Być może, gdyby płeć brzydka stanęła w obliczu braku seksu, zaczęłaby rozsądnie mysleć.

gość

dzisiaj widziałam gdzieś informację o tym, że prezydent Komorowski przestrzega przed naruszaniem kompromisu w sprawie aborcji, jaki my mamy w Polsce kompromis? tradycyjne zrzucanie win i najgorszych obowiązków na kobiety to nie jest kompromis, to jest żerowanie na stereotypach i nieuczciwym podziale ról, który jak widać wciąż świetnie ma się w naszym pięknym kraju, kobieta ma dać sobie radę,
kobiety po prostu nie powinny uprawiać seksu, w zasadzie zajście w ciążę to juz jest przewinienie bo "sama sobie jest winna" i musi ponieść zasłużona karę, czyli ubezwłasnowolnienie, brudna logika, ale jakze popularna,

gość

Proponuję, żeby chore dzieci dawać pod opiekę tym posłom i leczyć za ich pieniądze. Jak dadzą radę i nie zmienią poglądów to może nawet ich poprę.

Dziewczyny, tak naprawdę możemy jedno - konsekwentnie głosować na tych, którzy nie słyną z antykobiecych wypowiedzi i działań. Niestety wiele osób, w tym kobiet, najpierw głosuje na takich, a potem dziwi się, że takie sytuacje mają miejsce...

gość

"Tak się czasem zastanawiam patrząc na tych mądrych panów rządzących, czy jedynym rozwiązaniem naszych kobiecych problemów nie byłby ogólnokrajowy strajk pod hasłem:"Nie mam prawa do aborcji - nie sypaim więc z mężczyznami". Być może, gdyby płeć brzydka stanęła w obliczu braku seksu, zaczęłaby rozsądnie mysleć."

obawiam się, ze szybko zalegalizowaliby gwałt...

gość

Czytam i mam nadzieję, ze to zły sen...

gość

Wielbiciele Radia Maryja wychodzą na ulice ze sztandarami, to może wszystkie przeciwniczki (przeciwnicy również) tego skandalicznego projektu równiez powinny się skrzyknąć i wyjść na ulicę! Dlaczego najbardziej widać na ulicach oszołomów, a zdrowo myślących i szanujących własną godność brak na wiecach i na ulicach!!!!???????

gość

Mam wrażenie, że traktowanie kobiet jako obywatela drugiej kategorii nigdy się nie skończy :/ prawdę mówiąc, nie wiem czy coś mnie jeszcze zdziwi w decyzjach naszych polityków...

gość

Małe sprostowanie: mamy jedno z najostrzejszych praw antyaborcyjnych w Europie. Ale nie najostrzejsze. Irlandki i Maltanki maja gorzej.

gość

Wielki Brat Patrzy na ciebie, kobieto - twoim patriotycznym obowiązkiem jest rodzenie dzieci, nowych Polaków i Katolików, czy tego chcesz, czy nie. Jakichkolwiek dzieci, nawet tych martwych... Pardon, nie jakichkolwiek, w końcu dziecko z gwałtu zostało poczęte bardziej po bożemu niż to upragnione z in vitro. To przerażające, jak bardzo nasze kobiece nie są w świetle prawa naszym dobrem, ale polem walki polityków i postronnych mężczyzn, potencjalnym miejscem zbrodni oraz jak bardzo jesteśmy przez nich sprowadzane do roli bezmyślnych krówek-rozpłodówek.

gość

Ja już jestem przygotowana na niespodzianki. Nie mogę liczyć na naród, więc sama sobie pomogę. Biorę tabletki antykoncepcyjne, ale wiem jak w życiu jest i wiem że może być wpadka. W takiej sytuacji mam odłożone pieniądze na wyjazd na Białoruś i na aborcję (koszt 100$). Wiele kobiet sobie chwali dokonywane tam zabiegi. A jak ktoś chce jeszcze taniej, to podam jeszcze taką ciekawostkę. W Polsce sprzedaję się tabletki wczesnoporonne (na receptę) na leczenie chyba chorych stawów.

gość

do 22:31, nie napisałaś nic nowego. Te tabletki są w użyciu od dawna, problemem może być zdobcie recepty przez młodą kobietę,a stara dewota/dewot może ci odmówić. Zresztą ginekolodzy je mają.
cytotec
Polacy słyną z paskudnego traktowania kobiet, a katolicki sejm jest tylko tego potwierdzeniem.

gość

to prawda, że o tabletkach "dzień po" wiedzą wszyscy, ale zdobycie ich w naszym kraju to droga przez mekę,
mieszkam w Warszawie, wydawałoby się najbardziej wyluzowanym miejscu na mapie Polski, a wybłaganie takiej recepty i wykupienie jej w aptece przy traktowaniu mnie przez pania w recepcji, przez lekarza i przez pania w aptece jak zdzirę czy burą sukę, było tak stresującym doświdczeniem, ze dosłownie to odchorowałam, nie wyobrażam sobie jak taki proces może wyglądać w małej mieścinie, to jest straszne, uwałaczajace i nieuczciwe,
zaznaczę, że nie korzystam z takich tabletek jako z środka antykoncepcyjnego, raz odkąd rozpoczełam współżyciue miałam poczucie, ze tego potrzebuję, i dostałam po dupie od kazdego kogo w tamtej chwili napotkałam na swojej drodze, pytanie: za co zostałam tak sponiewierana psychicznie?

gość

Wygląda na to, że my kobiety to podgatunek. Stworzone zostałyśmy do zaspokajania potrzeb samca i rodzenia, ot żywe inkubatory. NIe zgadzam się na takie traktowanie. Dość!!!!!!!

gość

"Kiedy więc wreszcie zakończy się antykobiece draństwo w naszym kraju?"
kiedy przeważająca liczbą w sejmie i senacie będą kobiety.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij