poniedziałek, 25 września 2017
Joanna Keszka - "Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych"

Smutni panowie, uprawiajcie swój nudny, nobliwy seks z kimś innym!

Niech ktoś mi powie, że Polki nie są zainteresowane radosnym seksem – każę mu przyjść na nasze spotkania, niech przejrzy na oczy i zobaczy wreszcie, że kobiety w Polsce mogą lubić seks i chcą cieszyć się swoim prawem do przyjemności.

Jak ten czas szybko leci. Oto mamy półmetek wakacji i półmetek naszej letniej akcji: "Summer in the City 2012" - letnie spotkania nt. seksualności z kobiecej perspektywy. Za nami dwa świetne spotkania: „Używaj wibratorów, wibratorów, wibratorów, czyli o przyjaźni miedzy kobietami i wibratorami” oraz „Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych”. I niech ktoś mi teraz powie, że Polki nie są zainteresowane radosnym seksem. Każę mu przyjść na nasze spotkania, niech przejrzy na oczy i zobaczy wreszcie, że kobiety w Polsce mogą lubić seks i chcą cieszyć się swoim prawem do przyjemności.

Nasze rozmowy na temat kobiecej seksualności były pełne radości, śmiechu i zabawy, były też momenty bardziej refleksyjne i intymne. Bo pożądanie jest sprawą złożoną, a ludzie są różni. Jednak każda z nas jest istotą seksualną i ma prawo tym się cieszyć i z tego korzystać. Nie dajmy sobie tej radości odebrać. Wolno nam wypróbowywać rzeczy odmienne, nowe, wolno realizować swoje marzenia erotyczne i prosić o to, na co mamy ochotę. A jeżeli ktoś twierdzi inaczej, niech spada i idzie uprawiać swój nudny, nobliwy, smutny seks z kimś innym. Nie musimy być perfekcyjne w łóżku, ale warto ciągle dowiadywać się czegoś nowego na temat swoich upodobań oraz partnera czy partnerki. I nie cel jest ważny, ale radość i podniecenie, jakie niosą nam poszukiwania swoich czułych punktów na ciele i psyche. Bo seksualność uwielbia być odkrywana. Seks może być figlarny lub podszyty złością, seks bywa szybki, niedbały, a także perwersyjny albo romantyczny. Byleby nie był przygnębiająco przewidywalny i smętnie doprawiony jak wyziębione dania ze szkolnej stołówki.

A wszystkie panie, które oczekują od swojego życie seksualnego więcej, zapraszam na jeszcze dwa spotkania, które odbędą się w ramach naszej letniej akcji:

SPOTKANIE NR 3: „Jak zacząć przygodę z wibratorem”SPOTKANIE NR 3:
„Jak zacząć przygodę z wibratorem”

KIEDY: 2 sierpnia (czwartek) godz. 19.00
GDZIE:: LoveStore.Barbarella.pl,, Warszawa, nowy adres: Hoża 57 lok 1b

Wolno nam podążać za swoimi seksualnymi pragnieniami. Nasze wybory seksualne należą do nas i nikomu nic do tego. Dlatego zapraszam wszystkie panie na spotkanie, gdzie opowiem, jak zacząć przygodę z wibratorem. Krzywdzącym stereotypom, szowinistycznym seksuologom i ponurym sex-shopom mówimy NIE i zachęcamy panie do pozwalania sobie na więcej, zarówno w seksie, jak i w życiu.

SPOTKANIE NR 4: „Wszystko, co chciałyście wiedzieć o ćwiczeniach mięśni Kegla, ale nie miałyście kogo zapytać”SPOTKANIE NR 4:
„Wszystko, co chciałyście wiedzieć o ćwiczeniach mięśni Kegla, ale nie miałyście kogo zapytać”

KIEDY: 8 sierpnia (środa) godz. 19.00
GDZIE: LoveStore.Barbarella.pl, Warszawa, nowy adres: Hoża 57 lok 1b

Regularne ćwiczenia mięśni dna miednicy pomagają kobietom czuć się komfortowo w swoim ciele i cieszyć się seksem w każdym wieku. Będzie też o kulkach dopochwowych, które ułatwiają i uprzyjemniają fitness mięśni Kegla.

Zapraszam!

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Smutny artykuł. Wynika z niego, że kobiety w Polsce nadal tkwią w średniowieczu, kiedy to prawo do przyjemności mógł mieć jedynie mężczyzna. Coś tu nie tak. Chyba na te spotkania przychodzi "wycinek" pań. Bo doprawdy ze świeczką szukać obecnie kobiety, która nie byłaby zadowolona z seksu. Płeć piękna, wyzbyła sie zachamowań, konsumuje mezczyznę po czym zabiera się za nowego. Seks stał się dla kobiet produktem. Miłość plus seks niestety przeszedł do lamusa. Kobiety stały się drapieżne. Nie jest to bynajmniej dobry kierunek.

gość

To przytlaczające, że są kobiety, które muszą pobierać nauki typu jak sobie wzbogacić życie seksualne. Zero intymności, o seksie mówi się jak o proszku do prania, ktory najlepiej zwalcza plamy.

gość

"Bo doprawdy ze świeczką szukać obecnie kobiety, która nie byłaby zadowolona z seksu. Płeć piękna, wyzbyła sie zachamowań, konsumuje mezczyznę po czym zabiera się za nowego. Seks stał się dla kobiet produktem. Miłość plus seks niestety przeszedł do lamusa. Kobiety stały się drapieżne. Nie jest to bynajmniej dobry kierunek."

- bardzo madre spostrzeżenie, doprawdy, te złe kobiety, którym się zachciewa seksu i jeszcze bóg wie czego, pozerające mężczyzn, to jest naprawdę przerażajace, a mogłoby być tak dobrze, jakby tylko uprawiały seks ze swoim smutnym mężem, pod kołdrą i nigdy w świetle dziennym nie poruszały tego tematu, a rano wstawały pierwsze, żeby wszystkim zrobić śniadanie, a żeby nigdy niczego dla siebie nie potrzebowały, tylko tak sprzątały, gotowały, robiły zakupy, rodziły dzieci i co wazne, no bo przeciez jesteśmy nowowczesnie - zawsze miały ochotę na seks z mężem, byleby bez "udziwnień" i byleby wtedy, kiedy on tego chce, gdzie te wspaniałe kobiety, ktorych tak bardzo potrzebują na gwałt polscy mężczyźni dla ratowania porzadku świata!

gość

Żal mi pani, która pisze:"uprawiałaby seks ze swym smutnym mężem, pod kołdrą". jakież musi miec pani traumatyczne doswiadczenia.
Ja rozumiem portalowiczkę, która pisze o kobietach drapieżnych. Prawo do satysfakcjonującego seksu dla każdej z nas, a seks konsumpcyjny tzw.: "kobiet wyzwolonych", które traktują go jak sport, to zupełnie coś innego.

skąd tyle emocji od osób, które deklaruja, że nie lubią kobiet uprawiających "drapieżny seks" ( czymkolwiek on by miał byc w wyobraźni pań, które takiego seksu nie uprawiają) skoro nikt pań nie zmusza do uprawiania seksu z "drapieżną kobietą" to w czym problem? bo czegoś tu nie łapię...i co to jest "seks konsumpcyjny"? seks to seks, dwoje dorosłych ludzi ma ochotę to robi, a jak nie - to nie robi, szkoda życie drogie panie na komplikowanie rzeczy prostych,

gość

Te emocje "Zulka", to chyba najlepszy przykład na to, że temat seksu sam w sobie budzi dużo emocji. Co się zaś tyczy "konsumcjonizmu "i "drapieżnych kobiet", problem polega na tym, że seks obecnie dla wielu kobiet musi wiązać się z przeżywaną rozkoszą. Jak jej nie ma, to znaczy, że było do luftu, a partner jest niesprawny. Naczytają się kobiety głupich porad pseudo specjalistek, naoglądają filmów, wysluchają kobitek rzekomo szczytujących naśnie razy podczas nocy i chcą to samo. A dobry seks, wcale nie musi zakończyć się orgazmem, sama bliskość z partnerem jest cudowna.

gość

Człowieku od "smutnego artykułu": prawdziwy problem to to, że - ujmę to Twoimi słowami - w tzw obecnych czasach dla wielu mężczyzn seks musi wiązać się z przeżywaną rozkoszą. Do tego dla facetów seks stał się produktem.

gość

Seks dla facetów produktem? O czym ty gadasz. To kobiety stały się modliszkami, a biedni faceci by im sprostać muszą stawać na głowie. Coraz więcej facetów boi się iść do łożka z napaloną babką, boi się, że nie sprosta jej wybujałym wymaganiom. Skąd coraz większa impotencja u młodych mężczyzn? Ano stąd właśnie mądraliniu, że babkom we łbach się przewróciło.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij