sobota, 21 października 2017

Romans z władzą. Hot or not?

Ludzie zawsze chcieli wiedzieć więcej, niż wiemy, co też bez wątpienia można uznać za główny motor całej cywilizacji. Niektóre jednak tajemnice, dla dobra ludzkości, powinny zostać na zawsze zakryte. Niestety, odkąd  ludzkość wynalazła badania opinii publicznej nie ma na to szans.

Najlepszym dowodem sondaż wykonany przez Instytut Homo Homini na zlecenie Super Expressu (choć prawdopodobnie stał za tym jednak co najmniej Międzynarodowy Syndykat Zbrodni). Dzięki mozolnej pracy ankieterów światowy zasób wiedzy powiększył się o ważkie informacje, Instytut postanowił bowiem zapytać rodaków, z kim spośród posłów i posłanek poszliby do łóżka, a z kim na randkę.

Niekwestionowaną zwyciężczynią wśród kobiet,  i to w obu kategoriach, została Joanna Mucha.   Pokazuje to, że PO wciąż, wbrew wrażej propagandzie, jest sexy. Pozasejmowe posłannictwo posłance Musze powierzyłoby aż 65 proc. (jeżeli chodzi o łóżko) i 45,8 proc. (w przypadku randki) ankietowanych! Drugie miejsce przypadło Agnieszce Pomaskiej, również z partii rządzącej. Oburzająca i zaskakujaca, w świetle znanych przymiotów ciała i intelektu,  jest natomiast dopiero 3. pozycja Nelli Rokity!

Wśród posłów najgorętszym obiektem, i to z całą pewnością seksualnym, okazał się Paweł Poncyliusz, najwięcej zaproszeń na randkę otrzymał natomiast Grzegorz Napieralski. Nie dziwi też miejsce na podium Waldemara Pawlaka, mężczyzny tajemniczego, który ze swoją osobowością fascynująco balansującą na pograniczu autyzmu, idealnie nadaje się na bohatera najbardziej perwersyjnych fantazji.

A czy w waszych perwersyjnych fantazjach jest miejsce na polityków?

JS

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

odrzuca mnie od polityki, jak pomyślę, że miałabym uprawiać seks z tymi zadufanymi w sobie gnojkami to mi się niedobrze robi.

gość

Nelli Rokita w podwiązkach to naprawdę ostra fantazja, myślę, że wielu nie jest jeszcze na to gotowych...

gość

Śmieszny tekst, ale jakoś politycy czy polityczki średnio kojarzą mi sie z seksem. A szkoda, bo jakby byli trochę bardziej zabawni, to ta cała polityka (zwłaszcza w Polsce) byłaby trochę bardziej strawna.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij