środa, 22 listopada 2017

Najnowsza moda z NY: joga na golasa

W Nowym Jorku zapanowała nowa moda. Joga praktykowana nago. Wszyscy ćwiczący są w stroju Adama i Ewy. Zwolennicy tej metody przekonują, że jest to najbardziej naturalny i prawidłowy sposób jej uprawiania. A osiągane rezultaty mają dobroczynny wpływ nie tylko na ciało, ale i duszę.

W pierwszej chwili można odebrać taką informację z mieszanymi uczuciami. Czy to, aby nie jest żart? Oczami wyobraźni widzimy grupę golasów wyginających się w przysłowiowy 99. paragraf. Trudno sobie wyobrazić równie krępującą sytuację. Ja naga, z moimi niedoskonałościami figury wystawiona na widok innych, obcych osób. One też mimowolnie zaprzątają swoją cielesnością moją uwagę, czy tego chcę, czy nie. Sytuacja, która raczej nie sprzyja skupieniu i odprężeniu. A przecież właśnie tego wymaga ćwiczenie jogi. Zwolennicy nagości przekonują, że jest dokładnie odwrotnie.

Główną zaletą jogi ma być ulga dla umysłu i psychiki. Wszelkie korzyści dla naszej fizyczności są jedynie bonusem. Dzięki jodze możemy nie tylko osiągnąć spokój ducha. Możemy także uwolnić się od wszelkich psychicznych ograniczeń, które zaburzały postrzeganie naszych własnych ciał. Osoby rozpoczynające swoją przygodę z nagą jogą od razu przechodzą wewnętrzną przemianę. Początkowa nieufność i stres związany z nową sytuacją ustępują miejsca poczuciu swobody i odprężenia. Nikt nie wytka ich palcami i się z nich nie wyśmiewa, tłumaczy instruktorka, Isis Phoenix i dodaje: Ludzie w pewnym sensie zdejmują niewidzialną zbroję.

Kiedy uczestniczymy w takich zajęciach, przekonujemy się, że nikt nie jest doskonały. Nabieramy dystansu do własnej cielesności. Przestaje ona zaprzątać w takim stopniu naszą uwagę. Brak ubrań umożliwia uzyskanie psychicznej równowagi. Oczyszczamy własne myśli z niepotrzebnych trosk, jesteśmy poza własną fizycznością i możemy skupić się na tym, co jest w jodze – i nie tylko – najważniejsze. Na osiągnięciu stanu duchowego i fizycznego odprężenia, stanu relaksacji, aby lepiej stawiać czoła wyzwaniom codzienności. Poza tym tradycyjna joga rzeczywiście powinna być uprawiana nago. Stroje są praktycznym dodatkiem, podyktowanym troską o reakcję postronnych osób.

Jak przyznaje Isis początki nie były łatwe. Na zajęcia przychodzili głównie naturyści albo entuzjaści jogi. Ci drudzy byli gotowi spróbować każdej nowości łączącej się z jogą. Z czasem jednak naga joga zainteresowała bardziej przypadkowe osoby. Skusiła je okazja lepszego poznania własnych ciał. Nasze zajęcia pozwoliły im ujrzeć swoje ciała w sposób, w jaki do tej pory nie miały szansy tego uczynić, wyjaśnia Isis. Jeśli nadal nie jesteście przekonane do tego pomysłu, to są jeszcze dwa wyjścia. Możecie w sklepach sportowych kupić koszmarnie drogie treningowe legginsy, które dodatkowo wyszczuplają sylwetkę. Albo zwrócić uwagę na inny trend. Antygrawitacyjną jogę, w której ćwiczący przypominają nietoperze. I niby joga bez ubrań jest dziwna?

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

nie wiem, czy miałabym ochotę patrzeć na starą psiochę pani ćwiczącej przede mną... amerykańskie durne pomysły, jak zawsze

gość

Dobry pomysł, ale dla ludzi bez kompleksów i tolerancyjnych, a to w Polsce około 1% społeczeństwa, co dobitnie przedstawia komentarz pani z 15 marca. Pozdrowienia dla normalnych ludzi;]

gość

Właśnie w społeczeństwie takim jak nasze - okaleczone opresyjnym autorytaryzmem odbierającym nam poczucie własnej wartości, ta unikalna sposobność przebywania nago wraz z innymi ludźmi poza kulturowo narzuconym kontekstem seksualnym, pozwala na pozbycie się szkodliwego porównywania siebie i innych z propagowanym medialnie obrazem powinnościowym. Pozwala pozbyć się oceniająco-wrogiego nastawienia do cielesności przez wspólne wykonywanie ćwiczeń przez osoby w różnym wieku, różnej płci, różnej budowie ciała. Pozwala przekonać się, że w najgłębszym, humanistycznym znaczeniu, wszyscy jako ludzie jesteśmy równi i godni szacunku wynikającego jedynie z faktu, że jesteśmy ludźmi. Pozwala na zmianę postawy w stosunku do ciała z przedmiotowego: "mam ciało" na podmiotowe: "jestem ciałem", więc wstydzić się go, to jak wstydzić się istnieć.

Opierając się na własnych doświadczeniach w dyskursie o ciele z innymi ludźmi, jestem głęboko przekonany, że właśnie w Polsce naga joga zdobyłaby wielką popularność, ponieważ ludzie w nieuświadomiony jeszcze sposób bardzo potrzebują takiej terapii, trzeba tylko odpowiednio łagodnego wprowadzenia do jej praktykowania przez osoby początkujące, polegającego na przekazaniu im dyspozycji przełamywania wpojonych im mentalnych barier.

Korzyścią z opisanej zmiany postawy życiowej jest wiara we własne siły, odrzucenie ucieczki jako doraźnej, iluzorycznej metody rozwiązywnia problemów a zamiast tego stawianie czoła życiowym wyzwaniom

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij