czwartek, 14 grudnia 2017

Kobieta z cipką czy bez?

Kobiece części intymne są wyjątkowe i piękne w swojej różnorodności. Jednak wciąż wiele kobiet wstydzi się tego, że ma cipkę.

Pierwszy raz przyjrzałam się swojej cipce, kiedy byłam jeszcze studentką, czyli bardzo dawno temu. Przeczytałam wtedy artykuł w Cosmo, gdzie przepytywani panowie na temat tego, co im się w kobietach podoba, zachwycali się paniami, które mają waginy „jak zamknięte bułeczki”. Też chciałam taką mieć. Cóż, moja własna cipka odbiegała od ideału opisywanego w Cosmo, więc więcej nie poświęcałam jej uwagi. Jest, jaka jest, innej mieć nie będę, po prostu przestałam tam zaglądać.

Po drodze spotkałam wiele kobiet, które podobnie jak ja nie przyglądały się swojej waginie. Partnerów seksualnych w naszym życiu przybywało, a wiedzy na temat najbardziej intymnej części naszego ciała zupełnie nie. Nikt mi nie powiedział, że zaprzyjaźnianie się ze swoim ciałem to ważna część naszej seksualności, a cipka to wyjątkowa i piękna część nas samych. To smutne i przerażające, że wciąż tak dużo kobiet wstydzi się tego, że ją ma, albo ma poczucie, że ich cipkami, coś jest nie tak, jak trzeba. Nie pomagają nam zdjęcia w kolorowych magazynach, gdzie okolice intymne kobiet są tak wygładzone photoshopem, że modelki wyglądają tak jak lalki Barbie – gładkie, bez jednej fałdki, bez żadnego zagłębienia. Faceci na zdjęciach mają wypukłości, kobiece waginy są wyretuszowane. Do tego mamy ogólnodostępne filmy porno, gdzie aktorki mają zoperowane (czytaj okaleczone) cipki, żeby wyglądały jak u małej dziewczynki, a nie jak u dorosłej kobiety. Skąd więc mamy czerpać radość i dumę z tego jak wyglądamy i czego może doświadczać dzięki swoim cipkom, jeśli z jednej strony nie mamy możliwości porównać naszego wyglądu z innymi kobietami, a z drugiej podsuwam nam się nierealistyczne obrazy tego, jak „powinny” wyglądać nasze intymne miejsca?

W zeszłym tygodniu na portalu ivillage.com znalazłam informację o wyjątkowej okładce pewnego studenckiego pisma. Otóż redakcja magazynu „Honi Soit” zdecydowała się pokazać waginy zwykłych kobiet. Obejrzałam tę okładkę z zachwytem. Te cipki były takie różnorodne, a każda z nich była niezwykła i wspaniała. Wśród nich znalazłam jedną, która była podobna do mojej!

Srom i wargi sromowe są tak różne, jak różne są ludzkie twarze, a większość ludzi, w tym duża liczba kobiet, nie zdaje sobie z tego sprawy. Mężczyźni zwykle widzą więcej wagin niż kobiety, które z reguły widzą tylko swoją cipkę, a i tak wiele z nich dobrze się przyjrzało. Dlatego przedstawienie takiej różnorodności kształtów jest niesamowicie fascynujące, wspierające i pocieszające. Dla wielu kobiet genitalia są raczej powodem do wstydu niż dumy, a takie pokazywanie w przestrzeni publicznej kobiecej różnorodności pomaga przywrócić równowagę i pokazać, że każda z nas jest inna i to jest normalne.

Okładka magazynu została ocenzurowana:

Okładka Honi Soit - ocenzurowana

A tutaj zobaczcie jej prawdziwą wersję:

Okładka Honi Soit - nieocenzurowana

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (11)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Świetny pomysł z tą okładką. To miła odmiana zobaczyć cipkę, która wygląda jak cipka, a nie gładkie, niezidentyfikowane "coś".

gość

jakos bardziej mi sie podoba to 'gladkie, niezydentyfikowane cos'...sorry batory :P

gość

Hmm, może i jest to sposób na pokazanie różnorodności naszych ciał ale okładka z cipkami? to lekka przesada.

gość

eghhhmmm.
mamy 21 wiek i golenie cipki jest tak oczywiste jak golenie łydek.
nie ma zmiłuj, każdy facet gdy już schodzi tam, do parteru, woli mieć do czynienia z gładką, dokładnie ogoloną cipką, a nie przedzierać się przez chaszcze, gdzie nic nie widać.
leniom, którym się nie chce poświęcić 30 minut na wygładzenie swojej cipki dla faceta, który się nią zajmie mówimy NIE.
michał z warszawy

gość

fuj, nieogolone jeże precz, tragedia jakaś, jak można tak się zaniedbać.

gość

Ogolone czy nie, podobają mi się. Przynajmniej widać kawałek ciała, a nie zoperowaną cipkę gwiazd porno.

gość

Ogolone? Fuj... Chyba tylko pedofile lubią szparki jak u małych dziewczynek... Kobieta musi mieć tam meszek. Nie mówię, że gęstą, nieprzedartą czuprynę, ale coś, co ją odróżnia od dziewczynek musi być.

gość

bardzo lubie moja cipke bo jest ladna

gość

Jak widzę tę "różnorodność" to... współczuje niektórym panom, że obcują z czymś takim. Sama preferuje u sobie gładkość i robię to dla sobie głównie.

gość

Skąd przeświadczenie że facetom podobają się łyse cipki? I jeszcze ta generalizacja, że wszystkim. Albo za dużo porno, albo za mało partnerów drogie panie. Mam 26 lat, moja żona 24, jest wysoką, szczupłą, zgrabną blondynką i nie ma łysej jak kolano, ma naturalną fryzurkę, podciętą, zadbaną (więc to nie jest kwestia zaniedbania!!!) i ma ją dla mnie, a z tego co wiem, dla niej to wygodniejsze i powoduje mniej otarć podczas seksu...
Pozdrawiam,
Warszawa.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij