czwartek, 20 lipca 2017

Hollywoodzkie kłamczuchy

Gwiazdy chciałyby uchodzić za chodzące ideały - naturalnie piękne, utalentowane i zaangażowane w problemy ludzkości. Jak każdej z nas, również im daleko do ideału ale... dla celebrytek to żaden problem. I tak będą wmawiać nam, że urodę zawdzięczają genom, figurę galopującej przemianie materii a przyszłość lasów namorzynowych spędza im sen z powiek.

Oto ulubione kłamstwa gwiazd:

„Nigdy nie robiłam operacji plastycznej”

Taaak. W Hollywood biusty powiększają się samoistnie, usta puchną pod wpływem błyszczyków a kształty nosów zmieniają się dzięki sile woli? Dajcie spokój. Takich sztuczek nie robił nawet Kaszpirowski.

„Jem dużo”

... sałaty, selera naciowego i zupy z botwinki, tylko nazwanie tego pełnowartościowym posiłkiem wydaje się być daleko posuniętą przesadą. Co prawda raz na jakiś czas gwiazdy dają się sfotografować z kawałkiem pizzy czy ciastkiem w ręce, ale robią to tylko po to, by uciszyć plotki na temat swoich problemów z żywieniem.

„Nie dbam o siebie”

Rzeczywiście, gwiazda nie musi o siebie dbać- robi to za nią sztab specjalistów: fryzjerzy, makijażyści, trenerzy, kosmetyczki… Uff, lista jest naprawdę długa. Zresztą zrobienie peelingu czy manikiuru nie jest w Fabryce Snów dowodem na to, że o siebie dbasz, to obowiązek taki sam, jak mycie zębów.

 „Wydaję mało pieniędzy”

To zależy, co rozumiemy przez pojęcie „mało”. Dla zwykłych ludzi 8000 dolarów (kwota, jaką Jennifer Aniston co miesiąc wydaje na pielęgnację urody) to naprawdę pokaźna sumka.

„Nie uważam się za gwiazdę”

Oczywiście, że nie. Ale celebrytki za nic w świecie nie będą czekać w kolejkach, ani robić zakupów w centrum handlowym pełnym ludzi. Po prostu zażądają otwarcia sklepów w godzinach nocnych.

„Żyję ekologicznie”

Nie wystarczy chodzić na zakupy z torbą uzbrojoną w napis: „I’m not a plastic bag” ani pojawić się na plakatach ze zbolałą miną i podpisem: „Ratujmy ryjówki pospolite”, żeby móc powiedzieć o sobie, że żyjemy w zgodzie z naturą. Ładne futro Eva. Na pewno sztuczne?

JKa

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

święte słowa...nasze gwiazdy też tłumaczą tak swoje odmłodzenia/odchudzenia/prostowania...i nie tylko dzieje się to wg zasady "grunt to frunt: :) Grażynie Wolszczak podobno dzięki energii kosmicznej wciągnęła się nawet skóra na plecach...

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij