sobota, 21 października 2017

Facetom wibracje niestraszne

Przedświątecznych dobrych wieści ciąg dalszy. Niezmordowani w swych wysiłkach amerykańscy uczeni niedawno odkryli, że mężczyźni nie mają nic przeciwko wibratorom. Doprecyzujmy, nie bliżej niesprecyzowanym wibratorom, jako takim, tylko tym, z którymi mogą się spotkać w alkowie swoich partnerek. Naszym wibratorom.

Do tej pory skrywałyście swoje małe i te większe sekreciki-gadżeciki przed swoimi partnerami? Jeżeli obawiałyście się, że faceci odczuwają jakąś niechęć czy emocjonalny dyskomfort na myśl o naszych zabawkach, to grubo się mylicie. Co prawda istnieje taki zespół lękowy, jak ityfallofobia, czyli strach przed członkami w stanie erekcji, ale to wielka rzadkość. O ile w ogóle ma zastosowanie do zabawek mechanicznych.

Tak, czy siak, faceci do wibrującej konkurencji zaczynają wreszcie podchodzić bez kompleksów. O ile w ogóle takie ujęcie tej sprawy jest właściwe. Badania naukowe skupiły się nie tylko na suchych liczbach, ale również na przekonaniach. I tutaj bardzo miłe zaskoczenie. Otóż – przynajmniej w USA – 70% badanych panów w pełni akceptowało zabawy erotycznymi artefaktami, gdyż postrzegało wibratory, jako normalny i pełnoprawny element kobiecej seksualności.

To jeszcze nie wszystko. W Stanach Zjednoczonych 45% panów posiada też własne wibratory. Jest to wyraz otwarcia na potrzeby i upodobania ich własnych partnerek. Nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki, aby taka seksualna otwartość rozpowszechniła się także nad Wisłą.

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (6)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

a ja lubię pobawić się moim gadżetem z samego rana, mój mężczyzna wychodzi do pracy wczesniej niż ja, dzieki temu codziennie rano mam chwilę na solowy relaks, wieczorem kiedy on jest w domu nie czuję sie juz taka wyluzowana, mam poczucie, że powinnam jego wciągnąć do akcji, a nie zawsze mam na to siły i ochotę, poranny solowy orgazm rozluźnia mnie i pozytywnie nastraja na cały dzień, lepsze niż kawa :)))

gość

chciałoby się, żeby były im niestraszne, ale ciągle mam wrażenie, że jednak trochę straszne, a szkoda, fajnie byłoby by gdyby się wyluzowali i po prostu zaczęli bardziej wygłupiać w łóżku, zamiast się spinać i robić wciąż to samo i to samo:(

gość

hmm, z jednej strony fajnie mieć "wibrującego przyjaciela" tyko dla siebie i rozpieszczać się w pojedynkę, ale fajnie też od czasu do czasu zaprosić do zabawy faceta. oby coraz więcej panów nie bało się zabawek w łóżku. mogliby się trochę od niach nauczyć;)

gość

a ja mam w domu rozdzielność: jak kocham się z mężem, to z mężem, a wibrator jest tylko dla mnie, polecam tą metodę - zazwyczaj po sesji z gadżetem, mam zaostrzony apetyt na męża, w naszym trójkącie nikt nie czuje się samotny:)))

Panowie, tak trzymać:) Wibratory to nie zastępstwo, tylko miły dodatek:)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij