poniedziałek, 11 grudnia 2017

Co łączy Kelly Osborn i naszą babcię-sąsiadkę?

W zagonionym świecie zapominamy o starych prawdach. Na szczęście są osoby znane i rozpoznawane, które specjalnie dla nas potrafią odkurzyć sprawdzone przez pokolenia życiowe mądrości. Oto jak Kelly Osborne odkryła, że walka z nadwagą polega na tym, że nie je się ciastek.

Celebrytka znana była jeszcze do niedawna z zamiłowania do głębokiej czerni i przywiązania do swoich nadprogramowych kilogramów. Któregoś pięknego dnia pokazała się jednak światu odmieniona. Była biała (chodzi o kolor włosów) i szczupła. Media oszalały na punkcie radykalnej zmiany jej wyglądu i wahnięcia wagi córki znanego rockmena stały się jednym z ulubionych tematów kolorowych gazet.

Jaka dieta-cud kryje za tak spektakularną zmianą figury? Kelly wyjaśniła tą kwestię w niedawnym wywiadzie udzielonym US Magazine. Wyznała, że po prostu zaczęła jeść burgery z indyka oraz sałatki zamiast ciastek i chipsów. ”To naprawdę działa” – wyznała zaskoczona celebrytka – „ćwiczenia i dieta pomagają schudnąć!”.

My w redakcji też mieliśmy pewne przypuszczenia, że ruch i zdrowe jedzenie pomagają utrzymać wagę. Jedna z babć – sąsiadek podsunęła nam ten pomysł, mówiąc w windzie: ”żeby schudnąć, trzeba mniej żryć”. Cieszymy się, że przykład Kelly Osborne potwierdza prawdę słów naszej przemiłej babci-sąsiadki. Cóż, pozostaje nam już tylko zamienić ciastka na sałatki.

JK

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

"pozostaje tylko zamienić ciastka na sałatki" łatwo powiedzieć...

gość

To całe mniej żryc, to tak samo, jak powiedziec narkomanowi mnie cpaj. Tu jest kwestia psychiki, i jakby sprowadzało się do jednego mniej żryc, to wszystkie miałybysmy chude tyłki.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij