czwartek, 22 sierpnia 2019

Stylu nie kupisz za pieniądze! Suknie ślubne Charlene Wittstock, Kate Moss oraz Kate Middleton, czyli suknia sukni nierówna

W tym sezonie mieliśmy 3 na tyle „big” ślubne imprezy, że nie da się tego lata udawać, że nie wiemy, jak wyglądała biała suknia Kate Middleton , ani że nie słyszeliśmy, ile nieślubnych dzieci ma Albert książe Monaco. Pokusiłam się więc o podpatrzenie trendów w tegorocznej modzie ślubnej, by dojść do wniosku, że suknia sukni nierówna.

Kto mnie zna, ten wie, ze nie jestem wielką entuzjastką ślubów, a jeszcze w mniejszym stopniu wielkich ceremonii ślubnych. Co nie zmienia faktu, że jak mijam nowożeńców, to zawsze w duchu życzę im dużo szczęścia. Podobnie mam zresztą, kiedy widzę kobietę w ciąży. Myślę wtedy: ”Mam nadzieję, że bawiliście się dobrze przy poczęciu waszego dziecka”.

Wracają do ślubów. Pisząc o 3 dużych imprezach myślałam o ślubach Williama i Kate, księcia Alberta z Monaco i Charlene Wittstock, oraz Kate Moss i Jamie Hince. Wszystkie trzy panny młode wystąpiły w prostych sukniach. Biorąc pod uwagę rozgłoś tych ceremonii,  możliwości finansowe państwa młodych, oraz domy mody, które zostały zaangażowane w stworzenie tych kreacji, możemy śmiało powiedzieć, że pewne trendy zostały wyznaczone. Tego roku na ołtarzy króluje skromność. Kto ma wątpliwości niech rzuci okiem na suknię ślubną księżnej Diany, różnic w kroju chyba nie trzeba tłumaczyć.

Nie chcę się rozpisywać o detalach tych strojów. To, co mnie zainteresowało to fakt, jak w pomyśle w sumie podobne do siebie suknie, mogą się różnic. Wszystkie są jasne, klasyczne, dość skromne. I o ile lubię rzeczy proste, o tyle patrząc na zupełnie bez wyrazu sukienkę Kate Middleton zaczęłam tęsknić za strojnością tego, co kilkadziesiąt lat temu miała na sobie Diana. Kate wyglądała jak przepasana zgrzebnym fartuszkiem: zero polotu, zero kreatywności, zero kobiecości. Sukienka zupełnie wyprana z emocji.

Przysłowiowym gwoździem do trumny, w kwestii promowania prosty na ołtarzach, była stylizacja żony księcia Alberta. W każdym zakurzonym salonie ślubnym można znaleźć suknię podobną do tego, co miała na sobie przyszła księżniczka. Pomysłowość i posiadanie osobowości kolejny raz musiały położyć głowę pod topór. Pomyślałam sobie, że być może klasyka nie pasuje po prostu do ceremonii ślubnej.

Nie ukrywam, że fakt ten zasmucił mnie, bo zawsze żyłam nadzieja, że piękno też może być w rzeczach prostych. I wczoraj zobaczyłam suknię Kate Moss: nie była bardzo strojna, trochę w stylu vintage i była... przepiękna! A więc jednak można łączyć prostotę z wyszukanym stylem. Ulżyło mi. Na pocieszenie pozostaje mi jeszcze wniosek, że nie wszystko można kupić za pieniądze. Nawet za fortunę nie dostanie się osobowości. Bez niej bledną suknie nawet najlepszych projektantów.

 

 

 

 

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (3)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Suknia Kate Moss rzeczywiście przepiękna:)

gość

Jak dla mnie najpiękniejsza jest suknia Kate bez wątpienia :) Każdy może mieć swój gust, ale dla mnie jest ona i elegancka i skromna, ale ma coś w sobie co zachwyca :)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij