poniedziałek, 9 grudnia 2019

Jak się spakować w jedną walizkę i zadawać szyku podczas każdej wyjazdowej nocy

Właśnie wróciłam z włoskich Dolomitów, gdzie siła przyciągania po stronie gór i facetów jest mniej więcej zbliżona. Odczucia te podzielały również moje dwie koleżanki singielki. Niestety, o ile w góry wychodziły wyekwipowane mniej więcej adekwatnie, wieczorem pozostawały przy tym samym termiczno-polarowo-swetrowym wizerunku. Jak łatwo się domyśleć, w połyskujących światłach alpejskiej nocy, zaczynały przypominać dwa zagubione szare wróble, które w żaden sposób nie wytrzymywały konkurencji z błyszczącymi kryształkami Swarovskiego i wyekwipowanymi w torby louis vuitton Włoszkami i Rosjankami.

I wcale nie chcę przez to powiedzieć, że nie miały atutów, aby zabłysnąć własnym blaskiem. Żeby dostrzec miedziane włosy i smukłą sylwetkę jednej z nich i migdałowo-kocie oczy drugiej, należało te atuty nieco doświetlić i zrozumieć, że każde miejsce i pora dnia rządzi się własnymi prawami. Zapomnijcie o przyzwyczajeniach własnych matek, których młodość upłynęła w siermiężnych warunkach komunizmu i którym za cały wyjazdowy ekwipunek wystarczała para dżinsów, dwa swetry i chłopak z gitarą. Nie oznacza to, że należy od razu wykupywać w liniach lotniczych bilet z prawem do nadbagażu i podróżować jak Jennifer Lopez z toną walizek. Ani to wygodne, ani tanie, a powoduje, że dla odmiany stajesz się niewolnicą własnego wizerunku.

Warto jednak nie zapominać o fakcie bycia kobietą. Niewiele z nas uprawia wspinaczkę wysokogórską albo samotną tułaczkę z plecakiem, kiedy to względy sportowo-praktyczno-poznawcze mają przewagę nad próżnością. Zatem zarówno jeśli wybierasz się do hotelu nad ciepłym morzem czy do eleganckiego pensjonatu w górach, a wieczorów nie zamierzasz spędzać z książką w pokoju, warto pamiętaćj o kilku zasadach:

  • Twój wizerunek nie tylko nie musi, ale nie powinien być kompletny. Zapomnij o ułożonej i dopracowanej w szczegółach miejskiej elegancji. Przywilej urlopu to mix tego, co masz aktualnie pod ręką. Weź ze sobą wszystkie te ubrania, które lubisz i w których dobrze się czujesz. Musisz jednak zabrać ze sobą dodatki, które stworzą wokół ciebie, wyjątkowy wakacyjny nastrój. To powinno być coś, czego na co dzień byś nie nosiła. Apaszki i chusty w odważne wzory. Zabawne i zawadiackie czapki i kapelusze. Przedziwna biżuteria noszona dosłownie do wszystkiego: łańcuszki z kokardkami, perły z wstążkami, bransolety z ćwiekami...
  • Eklektyzm i fantazja są tu bardzo w cenie. Wykorzystaj to, że na wakacjach można sobie również ubraniowo pozwolić na znacznie więcej, co oznacza na przykład trampki do wieczorowych kolczyków, warkoczyki, nawet jeśli przekroczyłaś trzydziestkę, kostium kąpielowy zamiast bluzki (albo spódnicy), sportową bluzę w połączeniu z błyszczącym topem
  • Nie zapominaj o makijażu. Wbrew praktykowanemu przez wiele kobiet zwyczajowi „odpoczywania” od makijażu, na wyjeździe można sobie pozwolić na znacznie większe szaleństwo kolorystyczne niż na co dzień

Najbardziej przydatne wieczorowe akcesoria: wiszące kolczyki, naszyjniki, błyszczące paski albo nakrycia głowy, bluzki z dżetami albo cekinami, mini, wydekoltowany albo błyszczący top bądź t-shirt, zawsze seksowna bielizna (dla ciebie), para wystrzałowych i grungowych w jednym kozaków albo sandałków.

Nie woź po świecie (chyba, że twoja podróż ma charakter bardziej oficjalny): szpilek, eleganckich sukienek, koszul i spódnic, pończoch, drogiej biżuterii, płaszczy i wszystkich innych atrybutów wielkomiejskiego szyku.

Propozycje zestawów:

  • Spodnie narciarskie w połączeniu z seksownym t-shirtem i botkami na obcasie

  • Spódniczka pareo od kostiumu, efektowne kolczyki albo korale, bluza z kapturem na wypadek chłodnego powiewu od morza

  • Góra od kostiumu jednoczęściowego jako top, mini spódnica, baletki,

  • Góra jak wyżej, długa cygańska spódnica, buty na masywnych obcasach, wiszące kolczyki

  • Ażurowa czapeczka z cekinami, krótkie szorty albo mini spódniczka, prosty bawełniany t-shirt

  • Bawełniane legginsy, kozaki sportowe w wyrazie, bawełniana tunika z dużym dekoltem z przodu lub z tyłu, długi naszyjnik, na to sweter lub twój narciarski polar

Magdalena Rączka

photo: EastNews

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (6)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

niedługo jadę na narty do Włoch, dziękuje za tekst, zainspirował mnie:)

gość

zadawać szyku??? Co to za wyrażenie? kto to pisał? Porażka...

gość

interesujący tekst, taki modowo-poetycki

Super tekst. Chciałabym mieć taką stylistkę, która raz w miesiącu przypomniała mi o kolczykach, pasku i innych dodatkach.
Ja jestem chyba modowo niereformowalna. Po przeczytaniu fajnych porad dokonuję raz na jakiś czas przeglądu szafy, łączę z sobą rzeczy wydawaóby się nie do połączenia, i przez kilka dni czuję się jak z okładki Vogue (no prawie). Po pewnym czasie wracam do granatowych spodni rurek, białej bluzki i żakietu oraz srebrnego łańcuszka (i podobnych "maskujących" kombinacji).
Tak sobie myślę - fajnie byłoby mieć taki program komputerowy "Twoja prywatna stylistka", do którego wrzuciłabym opis rzeczy, jakie mam, a ten program podpowiadałby mi, jak je zestawić, co dokupić, itp. I przysyłałby mi każdego wieczora propozycję zestawu na dzień następny.
Napiszcie, czy wy też byłybyście zainteresowane takim programem - potraktuję to jak badanie rynku, i może sama uruchomię taką usługę ... przez internet, z dostępem za pośrednictwem Barbarelli ("all-in-one" :-)

gość

kiedyś musiałam poprowadzić ważną konferencję, byłam jednocześnie podekscytowana i spanikowana, postanowiła zacząć walkę z paniką od ...kupienia ubrań, które mogłyby dodać mi pewności siebie. Znalazłam w internecie kontakt do stylistki i to był super pomysł. Znała wszystkie sklepy, wiedziała, co gdzie, jest i jak szybko dobierać kolejne elementy mojego stroju. W błyskawicznym tempie miałam kilka świetnych przebrań i uwaga - niedrogich! tak, bo moja stylista ciągle mi powtarzała - nie trzeba przepłacać, zaraz znajdziemy coś podobnego i tańszego. W sytuacjach kryzysowych, polecam pomoc profesjonalistki:), nie wiem tylko czy takich porad można udzielać przez internet, jednak mierzenia ubrań dużo daje,

gość

zadawać szyku??? Co to za wyrażenie? kto to pisał? Porażka...

??? Ja tak mówię, moi znajomi tak mówią, to bardzo ładne wyrażenie. Polszczyzna nie składa się z samych "lansów", "bałnsów" i "zajebistości".

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij