niedziela, 19 listopada 2017

Własna skóra to najlepsza inwestycja, czyli 5 kosmetyków, na których nie warto oszczędzać

W ramach oszczędności postanowiłaś zastąpić krem pod oczy wazeliną, a perfumy wodą kwiatową „Konwalia”? Nie tędy droga! Zakupy z głową nie mają nic wspólnego z umartwianiem się. To raczej sztuka dobrego inwestowania. Lepiej raz na jakiś czas zafundować sobie skuteczny krem z wyższej półki niż piętnaście słoiczków tanich preparatów, które będą się nadawały tylko do czyszczenia butów.

Jeśli czujesz się nieswojo wydając kilkadziesiąt (no dobra, kilkaset) złotych w drogerii, przypomnij sobie, że jesteś tego warta (na mnie to działa). W ostateczności nie kupisz sobie kolejnej sukienki, torebki albo... papierosów. Własna skóra to najlepsza inwestycja. Cóż po nowych ciuchach, jeśli będziesz miała szarą twarz? Tak czy inaczej, zakupy z poniższej listy wyjdą ci tylko na dobre!

1. Perfumy

Na świecie nie ma idealnych mężczyzn, niskokalorycznej czekolady i oryginalnych perfum, które byłyby tanie. Lepiej nie używać perfum w ogóle niż zaopatrywać się w zapachy ‘prawie identyczne’ jak te oryginalne, tylko o jedno zero tańsze. Pamiętajmy, że producenci zapachów strzegą receptur jak źrenicy oka, w związku z czym podróbki nigdy nie będą miały „duszy”, którą posiadają oryginalne perfumy. Tanie zapachy produkowane są z tanich surowców. Nie rozwijają się na skórze jak oryginały, a po kilkunastu minutach wietrzeją. Zapachy z prawdziwego zdarzenia pozostają na skórze nawet kilkanaście godzin, a oprócz tego znacznie rzadziej powodują alergię. Będąc wielką fanką perfum sprawdziłam, że flakon o pojemności 100 ml starcza średnio na pół roku, co kosztuje 50 zł miesięcznie. Można odżałować:)

2. Krem do twarzy

Krem do twarzy ma przed sobą prawdziwą mission impossible: musi zatrzymać czas. Inwestując w ten kosmetyk, płacimy za wieloletnie badania naukowe i setki eksperymentów, których owocem jest wykorzystana w kremie technologia. Kupując krem z prawdziwego zdarzenia, warto poradzić się doświadczonego dermatologa. Nie bazujmy na opiniach koleżanek ani pań w drogerii. Przed zakupem koniecznie przetestujmy preparat na własnej skórze. W dużych drogeriach dostaniemy bezpłatne próbki kosmetyków, z których każda starczy co najmniej na kilka dni. Grzech z tego nie skorzystać!

3. Podkład i puder

Te dwa kosmetyki to filary perfekcyjnego makijażu. Dobry podkład pełni nie tylko rolę tapety maskującej wszystko, czego nie powinno być na twarzy. Potrafi również, w zależności od naszych potrzeb nawilżać, eliminować trądzik (niestety, ta przypadłość nie jest zarezerwowana tylko dla nastolatek), wypełniać drobne zmarszczki i odżywiać skórę. Kosmetyki z wyższej półki produkowane są z lepszych surowców. Nie zatykają porów, nie ciemnieją pod wpływem powietrza, nie tworzą grudek, bryłek i zacieków. Są przy tym wyjątkowo wydajne. Nie żałuję sobie na co dzień ani podkładu, ani pudru, a zapasy jednego i drugiego muszę uzupełniać mniej więcej raz do roku.

4. Korektor

Korektor to młodszy brat wymienionych wyżej kosmetyków. W sytuacjach awaryjnych (nieprzespana noc, pryszcz na czole, malinka na szyi) jest po prostu niezastąpiony. Na korektor warto wydać więcej co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: ten kosmetyk jest niemal wieczny. Jeśli nie jesteś zawodowym mimem, małe opakowanie z pędzelkiem starczy ci co najmniej na 2-3 lata (czyli skończy się wraz z upływem terminu ważności). Po drugie – korektor do zadań specjalnych, który potrafi zamaskować nawet ciemny tatuaż, to produkt z pogranicza kosmetyki i charakteryzacji. Nie kupisz go w pierwszej lepszej drogerii. Jeśli coś jest trudno dostępne, musi kosztować więcej.

5. Odżywka do włosów

Pieniądze, które zaoszczędzisz na szamponie (patrz: 5 kosmetyków, które mogą być tanie), warto zainwestować w profesjonalną odżywkę. Jest ona dla włosów tym, czym makijaż dla twarzy. Ujarzmi szopę na głowie, wygładzi to i owo, doda blasku, a przy okazji zabezpieczy włosy przed działaniem czynników zewnętrznych, takich jak spaliny, kurz czy słońce. Najlepsze są odżywki używane przez fryzjerów, po które warto udać się do salonu. Oczywiście, podobnie jak z makijażem, z odżywką nie należy przesadzać. Nadmiar kosmetyku szkodzi bardziej niż jego brak. Włosy stają się ciężkie, zmęczone, a z czasem, w geście protestu, po prostu wypadają.

Sabina Bauman

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

moja starsza siostra powtarzała mi, żeby zawsze zmywać makijaż wieczorem i uzywać dobre produkty na twarz, a jak jęczałam, że przecież mnie nie stać, to mówiła: zaoszczędź na piwie ( bo ja lubiłam za młodu, posiedzieć przy skrzyneczce piwa ze znajomymi) no i miała rację: mniej piwa i lepszy krem to się sprawdza:)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij