sobota, 23 września 2017

Nie pozwólmy odebrać sobie radości z tego, kim jesteśmy i jak wyglądamy

Kiedy lansowane wzorce i obrazy odbiegają od naszego naturalnego wyglądu, zaczynamy czuć się nieprzystosowane i nieatrakcyjne. A w związku z tym, że media wciąż promują nierealne wzorce kobiecego piękna, większość z nas jest bardzo krytyczne w stosunku do swoich ciał. Kto decyduje o tym, co jest atrakcyjne?

Ostatnio świat obiegła informacja o zablokowaniu najnowszych kampanii reklamowych koncernu L'Oreal. Brytyjska Rada Standardów Reklamy (ASA) zmusiła L'Oreal do wycofania reklam wykorzystujących wizerunki Julii Roberts i Christy Turlington. Powodem była skala cyfrowego retuszu zdjęć obu pań.

Zdjęcia nieskazitelnie doskonałej skóry i idealnych sylwetek otaczają nas ze wszystkich strn, jednak nie oddają rzeczywistości,ASA zablokowała reklamy, gdyż ich zdaniem, wprowadzają w błąd konsumentki co do efektów stosowania zachwalanych produktów. Powodem całej afery była skarga deputowanej Jo Swinson, która oprotestowała zakres cyfrowej obróbki reklamowych zdjęć. Zdjęcia nieskazitelnie doskonałej skóry i idealnych sylwetek otaczają nas ze wszystkich stron, jednak nie oddają rzeczywistości, mówi Swinson i dodaje: Christy Turlington i Julia Roberts to naturalnie piękne kobiety, które nie potrzebują cyfrowych poprawek, by wspaniale wyglądać. Zakaz będzie mocnym sygnałem dla reklamodawców – pora wrócić do rzeczywistości.

Czy kobiety w ogóle mogą wyglądać tak, jak modelki z rozkładówek?

Wydaje się, że wpływ programu Adobe Photoshop na wygląd zdjęć nie jest już dla nikogo tajemnicą. A jednak nie przestajemy porównywać własnego wyglądu ze zdjęciami z magazynów, a to niesie ze sobą fatalne skutki dla naszej psychiki. Konfrontowane ze sztucznym pięknem, tracimy zdolność prawidłowej oceny wyglądu naszego ciała. Badania przeprowadzone wśród studentek Uniwersytetu Stanforda wykazały, że aż niemal 70% z nich czuło się mniej atrakcyjne, gdy oglądały zdjęcia idealnie pięknych modelek w kobiecych magazynach. Jedna z badanych przyznała: Każda z nich wyglądała na około 20 funtów szczuplejszą i 4 cale wyższą niż ja. To mnie kompletnie przygnębiało. (po naszemu: 10 kg i 10 cm)

Wiele z Nas odbiera retuszowane zdjęcia, jako wzorce odniesienia, ideał ku któremu należy dążyć. I tu mamy do czynienia z totalnym absurdem. Głodówki, diety, ćwiczenia, zabiegi kosmetyczne – wszystko po to, aby osiągnąć coś, czego osiągnąć się nie da. Bo co musiałybyśmy zrobić, żeby wyglądem przypominać wychudzoną do granic możliwości 15-latkę, przebraną za kobietę, którą do zdjęcia przygotowywał sztab profesjonalistów w postaci: kosmetyczek, wizażystek i fryzjerów? To medialny twór, coś takiego w przyrodzie po prostu nie występuje. Parafrazując słynne hasło postmodernizmu, zdjęcie kobiety nie jest kobietą, zwłaszcza zdjęcie cyfrowe. To tylko kopia falsyfikatu, zwielokrotniona iluzja.

Czerwcowy Vogue ItaliaNa szczęście widać oznaki odwrotu od negatywnego trendu. Włoska edycja Vogue zamieściła w czerwcowym numerze fotosesję z modelkami noszącymi większy rozmiar. Zamiast kolejny raz epatować cyfrowo zakłamanymi zdjęciami lub prezentować nastoletnie modelki o figurach młodych chłopców, pokazali piękne dziewczęta o pełnych kobiecych figurach, przywodzących na myśl włoskie gwiazdy kina lat 1950., 60. i 70., jak Gina Lollobrigida, Claudia Cardinale czy Sofia Loren. Na podobny krok zdecydował się magazyn W, publikując sesję zdjęciową modelek, zazwyczaj określonych, jako puszyste. Tymczasem w obiektywach aparatów okazały się atrakcyjnymi, bo naturalnymi kobietami z seksapilem wolnym od photoshopowej ułudy.

Czerwcowy włoski Vogue, wdzięk kobiecego ciała bez retuszu.

 

 

 

Krągłości górą, czyli sesja dla W, naturalne dziewczyny uchwycone przez sławę fotografii Sølve Sondsbø.Na koniec pozostaje nam tylko przypomnieć wszem i wobec, że atrakcyjność seksualna to nie kwestia wyglądu zewnętrznego. To raczej świadomość własnej seksualności oraz przekonanie o tym, że chęć bycia istotą seksualną jest czymś absolutnie słusznym. Postawa wyrażająca autentycznie przekonanie kobiety o tym, że jest seksi, udziela się otoczeniu. I nie trzeba się wtedy uciekać do pomocy chirurgii plastycznej czy Photoshopa.

Krągłości górą, czyli sesja dla W, naturalne dziewczyny uchwycone przez sławę fotografii Sølve Sondsbø.

Virginity

 

 

 

 

 

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Fajny artykuł, fajne zdjęcia, przerażające to, że samo oglądanie zdjęć tak źle na nas wpływa.

gość

no w koncu....zaczyna sie temat ,kobiet normalnych nie idealnie szczupłych!!! Bardzo sie z tego ciesze!

gość

Przecież te o "normalnych kształtach" też są fotoszopowane. Tu się trochę spłaszczy brzuszek, tam zamaluje cellulit. Taka sama obróbka, jak przy chudzielcach. :P

Magazyn "Charaktery" też tego lata lansował piękną modelkę o pełnych kształtach. Wyobraźcie sobie, że czytelniczki ją bardzo krytykowały, choć to naprawdę piękna kobieta, a zdjęcia lekkie, zmysłowe. Nie było przyzwolenia na taki obraz.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij