piątek, 24 marca 2017

Jak dobrze wyglądać latem

Niezależnie od tego, czy jesteś urodzoną pięknością, czy nie, musisz dbać o siebie. Szczególnie latem, kiedy naszą główną ozdobą jest ładna skóra i jędrne ciało. Reszta to tylko dodatki. Przeczytaj, jak przygotować się do letniego sezonu.

Która z nas, oglądając swoje ciało po długich chłodnych miesiącach, miała łzy w oczach, niech podniesie rękę do góry. No właśnie. Co tam zobaczyłyście? Bladą skórę, na której widać każdą krostkę, cellulit i brak jędrności. Nie tak chcemy się prezentować na wakacjach i w krótkich spódnicach. Pora więc to zmienić.

Początek będzie trudny, bo trzeba stanąć przed lustrem, jeszcze raz obejrzeć się z każdej strony i zrobić listę rzeczy do naprawy. Uwaga, odpowiedź typu „wszystko” nie wchodzi w grę.

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną



Najpierw oceniamy kolor skóry: ładny, brzydki, zdrowy, ziemisty, jednolity, z przebarwieniami. Potem sprawdzamy ilość krostek i blizn, które po nich zostały, nie musicie liczyć z dokładnością do jednego piega, wystarczy dużo/mało i w której części ciała się znajdują. Na koniec robimy „test ołówka”, wkładamy go pod pośladek, jeżeli się utrzyma, znaczy, że nasz tyłek zna aż za dobrze prawo ciążenia. Teraz, kiedy z grubsza określiłyśmy co nam dolega, możemy zacząć z tym walczyć.

Odcień skóry


Za niezdrowy odcień skóry zazwyczaj odpowiada jej niedotlenienie wywołane głównie paleniem papierosów, siedzącym trybem życia i problemami z krążeniem. Dlatego trzeba ją trochę pobudzić. Na pierwszy ogień proponujemy naprawdę mocny peeling połączony z masażem, który nie tylko pozbawi nas starego naskórka, ale również zmusi krew do dostarczenia większej ilości tlenu w te regiony, w które do tej pory docierał w zbyt małych ilościach.
 
Peeling możecie zrobić z tego, co macie w kuchennych szafkach. Doskonale sprawdzi się mieszanka cukru i gruboziarnistej soli zmieszana w proporcji 3:1, do której dodacie odrobinę żelu pod prysznic. Uzyskanym w ten sposób peelingiem dokładnie natrzyjcie ciało wykonując koliste ruchy w kierunku od kostek do serca.

Drugim rozwiązaniem jest nieco delikatniejszy peeling kawowy: 1/2 szklanki kawy mielonej zalejcie odrobiną wrzątku, dodajcie kilka kropli soku z cytryny i łyżkę oliwy. Otrzymany kosmetyk aplikuje się tak samo jak peeling cukrowy, czyli od dołu do góry. Po takim zabiegu wasza skóra powinna być lekko zaczerwieniona. To prawidłowa reakcja, dodatkowo pojawiające się uczucie lekkiego mrowienia może być sygnałem, że udało wam się pobudzić zastałą limfę.

Przydatny będzie również zwykły masażer z gumowymi wypustkami. To tani gadżet dostępny w większości drogerii, którego skuteczność zależy od systematyczności stosowania. Stosuje się go na posmarowaną balsamem skórę, wykonujący koliste ruchy od stóp w kierunku serca (takie same jak podczas peelingu) lub zdecydowanie przeciągając go w linii prostej. Taki domowy masaż najlepiej wykonywać dwa razy dziennie po kilka minut rano i wieczorem. Już po miesiącu regularnych peelingów (2 razy w tygodniu) i masaży (2 razy dziennie) zauważycie wyraźną różnicę. Skóra powinna zyskać jednolity, zdrowy, lekko zaróżowiony odcień. Uwaga: jeżeli macie na żylaki, omijajcie te regiony masażerem i delikatniej peelingujcie.

Krostki, piegi i blizny

Najczęściej pojawiają się na plecach i dekolcie oraz w miejscach wrastania włosków po depilacji. W ostatnim przypadku najskuteczniejsze okazuje się regularne złuszczanie skóry, które opisałyśmy w punkcie powyżej. Jeżeli zaś chodzi o zanieczyszczenia i przebarwienia pojawiające się na plecach i dekolcie, potrzebne będzie dodatkowe wsparcie.

Niektóre firmy kosmetyczne w swoich seriach antybakteryjnych mają również preparaty do pielęgnacji tamtych kłopotliwych stref, jeżeli jednak nie macie ochoty wydawać pieniędzy, sprawdzą się również tradycyjne toniki, których używacie do twarzy. Ważne, żeby zanieczyszczone miejsca przemywać nimi przynajmniej raz dziennie.

Wysyp krostek na plecach obserwujemy głównie w miesiącach chłodnych, kiedy skóra na tych obszarach w zasadzie cały czas jest przykryta. Ciepłe i wilgotne środowisko jakie tworzy się pomiędzy ubraniem, a naszym ciałem jest idealne dla bakterii. Dlatego jedną z metod walki z krostkami jest odsłanianie skóry lub noszenie oddychających tkanin, żeby skóra wreszcie odpoczęła i zaczerpnęła nieco powietrza.

Przydadzą się też punktowe żele na wypryski. Są o wiele silniejsze w działaniu niż tradycyjne kremy antybakteryjne i nie powodują przesuszenia skóry. Bez obaw można zainwestować nawet w preparaty na bazie alkoholu, ponieważ nie wywołają podrażnień.

Na blizny i ślady po krostkach najlepiej kupić krem o działaniu wybielającym. Również działający punktowo. Jego ceny wahają się od kilku do kilkuset złoty. Istnieje mylne przekonanie, że opalanie leczy blizny. Tymczasem na ciemniejsze skórze są jedynie mniej widoczne, natomiast opalanie potrafi je utrwalić. Dlatego chrońmy miejsca pełne drobnych blizn kremami z filtrem w ciągu dnia i wybielajmy nocą.

Brak jędrności

Nie mamy dobrych wiadomości, to najtrudniejszy i najbardziej długotrwały proces naprawczy, wymagający nie tylko inwestycji finansowej, ale również ruchowej. Innymi słowy, będziecie musiały się spocić.

Walkę o jędrne ciało najlepiej zacząć od wstania z kanapy i pójścia na długi spacer w dość szybkim tempie. Codzienne 30 minut marszu pierwsze efekty da już po miesiącu. Nie zaszkodzi też od czasu do czasu odwiedzić pobliskiej pływalni czy kortu tenisowego. Reasumując, wszystko co wprawi nasze ciało w ruch będzie pomocne.

Proces przyspieszy też ograniczenie soli w spożywanym jedzeniu. Dziewięć gramów tej przyprawy potrafi przyczynić się do zatrzymania 1 kg wody w naszym organizmie, które odkładają się w postaci tzw. wodnego cellulitu. Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że wodnego cellulitu jest się o wiele łatwiej pozbyć niż tłuszczowego.

Nie obędzie również bez balsamów ujędrniających i wyszczuplających, które możemy stosować przed masażerem, o którym wspominamy w pierwszym punkcie. Wybierając kosmetyki do walki z utratą jędrności i tkanką tłuszczową nie kierujmy się jedynie ceną ani opiniami w Internecie. Zanim pójdziemy do sklepu po odpowiedni produkt, odpowiedzmy sobie na kilka pytań:

  1. Jaką powinien mieć konsystencję, żebym chciała go codziennie używać? Żel, krem, balsam, a może oliwka?
  2. Na który produkt naprawdę mnie stać? Kupienie bajecznie drogiego preparatu o skandalicznie małej pojemności nie przyniesie spektakularnych efektów, jeżeli nie będziemy go stosowały przez pewien czas. Jedno opakowanie nie wystarczy, zastanów się, czy będziesz miała pieniądze na następne. Lepiej zdecydować się na tańszy preparat, ale móc go stosować tak długo, jak trzeba. Taka systematyczność da o wiele lepsze rezultaty niż skakanie z kwiatka na kwiatek.
  3. Ustal kiedy chcesz go używać. Niektóre z nas wolą preparaty do stosowania rano i wieczorem, inne nie mają czasu na podwójną aplikację i chciałyby całość załatwić za jednym zamachem. Dobierz środek, które spełni twoje oczekiwania.
  4. Nutrikosmetyki - możesz, ale nie musisz. Kosmetyki przyjmowane doustnie to drogi gadżet, który nie jest niezbędny do tego, żeby nasza kuracja się udała.

A może by tak udać się do kosmetyczki?

To rozwiązanie idealne, ale niestety również bardzo kosztowne. Seria zabiegów, które za pomocą podczerwieni, wysokiej temperatury oraz ultradźwięków rozprawią się z naszym cellulitem potrafi kosztować nawet 4 tysiące złoty. Nieco tańsze są zabiegi drenażu limfatycznego (świetne na wodny cellulit), oraz ręczne masaże antycelulitowe. Oferta w tym zakresie jest szeroka i zróżnicowana zarówno pod względem efektywności jak i cen. Polecamy udać się do polecanego w waszym mieście salonu kosmetycznego lub gabinetu dermatologii kosmetycznej i zapytać o ofertę dostosowaną do waszych potrzeb i możliwości. Chyba, że wolicie zaciągnąć pożyczkę na reklamowaną w gazetach sezonową nowość…

Ile czasu zajmie powrót do formy?

Nasze doświadczenie mówi, że już po pierwszym miesiącu REGULARNEGO stosowania się do powyższych wskazówek, będzie widać efekty. Poprawi się kolor i napięcie skóry. Zmniejszą się problemy z obrzękami nóg i zatrzymywaniem wody w organizmie, a pośladki przestaną być przyklejone do ud.

Lista pielęgnacyjnych obowiązków, którą dla was ułożyłyśmy tak naprawdę jest krótka, musicie tylko znaleźć kilka minut dziennie na masaż, nie zapominać o wcieraniu ujędrniającego balsamu, chodzić na szybkie spacery i dwa razy w tygodniu robić intensywny peeling całego ciała. Do dzieła!

Redakcja Barbarella.pl

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (23)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

Czasami pomagają zabiegi laserowe, takie jak np fotoodmładzanie. Studio laser przeprowadza taki zabieg, który polega na tym, że nie tylko poprawia wygląd skóry, ale również ją leczy. W sposób kompleksowy likwidowane są objawy starzenia się skóry :)

gość

Super efekty na ujedrnianie daja zabiegi. Ja przetstowalam z niesamowitymi efektami maximusa. Cialo jest po nim pieknie ujedrnione i pozbawione cellulitu. Jezeli macie proble z wiotki ramionami i brzuchem, posldkami to odczujecie ogromna roznice.

gość

Dzięki wielkie, przyda mi się :D

gość

Dziękuje Ci za ten artykuł, bardzo mi pomógł :)

gość

Pokarze swojej kobiecie, ucieszy się :)

gość

Bez krostek, ogolone nogi, zwiewna sukienka i każdy facet jest Wasz.

gość

A co ze zmarszczkami? Pojawiają się z czasem...

Wszystko ładnie ale nawet pięknie ujędrnione uda nie będą wyglądać dobrze przy owłosionej nodze. Ja wybrałam się do gabinetu kosmetycznego Laser Glamour w Łodzi http://www.laserglamour.pl i tam zaczęłam od depilacji. Po kilku zabiegach włoski zniknęły a później mogłam zająć się innymi zabiegami jak mezoterapia czy mikrodermabrazja diamentowa.

gość

trzeba jeść odpowiednie owoce takie jak pomarańcze i grapefruity bo oczyszczają z toksyn. A do tego należy się często uśmiechać. Ja jeszcze noszę bieliznę wyszczuplającą efelinę no i odpowiednie ciuchy do figury. No i makijaż.

dobre nawilżenie skróry to podstawa. Dlatego najpierw należy zaopatrzyć się w dobre maslo do ciala (ja uzywam takie z anidy http://scananida.com.pl/ Swietnie nawilza!). Kiedy skora nie jest sucha i szorstka wyglada o wiele mlodziej

gość

No makijaż też dużo zmienia, ważne aby używać latem trwałych kosmetyków. Kosmetyki ARTDECO są bardzo wytrwałe nawet latem polecam.

gość

Inspirujący tekst, dziękuję!

gość

Trzeba zacząć już zimą. Ja uwielbiam fitness. Do tego masaże wodne czy sauna.

gość

Na "opadający" problem polecam przysiady. Warto też zimą pić soki marchewkowe, ale unikać solarium. Postarza.

gość

Unikać soli- tak całkiem to się nie da. Jednak jak się gotuje samemu to można to znacznie ograniczyć.

gość

Dieta to nie wszystko, unikanie soli itp. rzeczy same nie przyniosą efektu. Trzeba zacząć się ruszać, ćwiczyć biegać bo forma sama nie przyjdzie.

gość

Świetne porady, szczególnie to z opalenizną, bo jestem blada jak trup przez całą porę roku (może to przez moją chorobę). Poza tym muszę poprawić jędrność swojej skóry i latem można spokojnie iść na plażę w bikini :)

gość

To najlepszy artykuł jaki dotychczas czytałam. Już niedługo zastosuję Twoje rady i zobaczymy jaki będzie efekt! :)

gość

A ja myślę, że przede wszystkim trzeba siebie lubić. Pewnie, że trzeba dbać, ćwiczyć, jeść dobrze itp. Ale jak człowiek się naprawdę bardzo lubi i szanuje, to robi to w sposób naturalny.

gość

Ja stawiam na zdrowe odżywianie i sporo ćwiczeń. Wtedy od razu lepiej się wygląda. Biegam sobie codziennie i mam rytuał gimnastyczny.

gość

Mimo, że jestem facetem to absolutnie zgadzam się z tym artykułem. Kobiety muszą być zadbane!

gość

super tekst! dziękuję :)

gość

Przydałoby się coś podobnego na jesień!

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij