niedziela, 15 września 2019

Francuzki nie tyją

Kiedy kupowałam książkę „Francuzki nie tyją” Mireille Guiliano wiedziałam, że sięgam po światowy bestseller. Zastanawiałam się, czy znajdę w niej zdanie w stylu „nasze świetne francuskie figury to kwestia genów, los nie jest sprawiedliwy, a ty masz pecha.” Mogłabym wtedy zgrabnie wytłumaczyć sobie moje dodatkowe 5kg. Nic takiego tam nie znalazłam. Trafiłam natomiast na kilka prostych zasad, które pomagają w utrzymaniu wagi, a nawet schudnięciu bez konieczności stosowania specjalnych diet.


Dla Francuzek jedzenie to sposób na życia, a nie dieta. Większą część swoich budżetów wydają na rozkosze podniebienia mając w głębokim poważaniu kwestie tłuszczu, kalorii czy węglowodanów. Uwielbiają późne kolacje popijane winem. Jakim więc cudem pozostają szczupłe?

Trzymają się kilku kluczowych zasad:

 

  • Po pierwsze – Nie chodź głodna, ani przejedzona. Jest prosty sposób na przyjmowanie odpowiedniej ilości pokarmu: żuj dokładnie każdy kąsek posiłku, ale gdy tylko poczujesz, że już zaspokoiłaś głód, wstań od stołu. Nie napychaj się niepotrzebnie jedzeniem. Boisz się, że przegapisz odpowiedni moment? Cindy Crawford miała na to swój sposób, przed każdym posiłkiem obwiązywała się na wysokości pępka tasiemką, kiedy ta zaczynała się niebezpiecznie wrzynać, przestawała jeść.
  • Po drugie – Zapomnij o produktach „bez tłuszczu”, „bez cukru”. To substytuty, wcześniej czy później zatęsknisz za pączkiem w lukrze. Lepiej jeść normalnie, ale w mniejszych porcjach.
  • Po trzecie – Zacznij więcej się ruszać. Każdy sport jest przydatny w utrzymywaniu wymarzonej figury. Nie musisz jednak od razu kupować karnetu na siłownie, czy stroju do joggingu. Na początek wystarczy, jeżeli wydłużysz swoje codzienne piesze dystanse, jaki przebywasz z domu do pracy, po zakupy itd. Dziewczyny, które chcą mieć wszystko pod kontrolą mogą zainwestować w krokomierz. Przeciętny człowiek powinien wykonywać dziennie około 10 000 kroków, najpierw zmierz ile ich robisz zazwyczaj, potem odpowiednio powiększ liczbę. Godzina chodzenia „kupuje” ci np. porcje łososia, lody, kawę z bitą śmietaną.
  • Po czwarte – Jedz jak najmniej produktów przetworzonych. A już na pewno unikaj kupowania gotowców w stylu: pizza do mikrofali, gołąbki do piekarnika, pulpety ze słoika.
  • Po piąte – Nie ważne co, ważne ile. Jeżeli widzisz różnicę miedzy dwiema kostkami czekolady, a całą tabliczka, nie musze ci dalej tłumaczyć.
  • Po szóste – Warzywa i owoce, na różne sposoby: ugotowane, pieczone, surowe. Nie umiesz przygotować nic ponad marchewkę z groszkiem? Nie wymiguj się tylko kup wegetariańską książkę kucharską!
  • Po siódme – Jeżeli masz ochotę na coś niezdrowego i kalorycznego, zjedz to jak najwcześniej, masz wtedy większe szanse spalić to w ciągu dnia.
  • Po ósme – Nie jedz w biegu. Znajdź chociaż 5 minut na to, żeby spokojnie przeżuć kanapkę. Wtedy nie zapomnisz, że już jadłaś i nie sięgniesz po kolejną, niepotrzebna porcję.


Marta Piątkowska

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

Czytałam drugą częśc tej ksiażki pt. "Francuzki na każdy sezon" a teraz mieszkam na południu Francji i odkryłam sekret Francuzek i Francuzów - wino. Kieliszek czerwonego wypity do cięższego posiłku sprawia, że trawienie nie jest kłopotliwe. Wino to doskonały ratunek przed dolegliwościami trawiennymi i od kiedy piję je regularnie (a pije codziennie oczywiście nie przesadzając z ilością ;)) czuję się bardzo lekko. Poza tym wino jest świetnym afrodyzjakiem. Próbowałam wielu rodzajów francuskiego wina, ale do gustu najbardziej przypadło mi Beaujolais nouveau. Uwielbiam je nie tylko ze względu na smak, ale również dlatego, że jest sprzedawane w butelkach z cudownie kolorowymi etykietkami :)

gość

myślę, że mądrym sposobem na utrzymanie zdrowej wagi jest zaprzyjaźnienie się z czerwona herbatą pu erh, którą powinno się pijać po posiłkach, moja ukochana Irving Tea SPA perfect slim doskonale działa po dużych posiłkach :)

gość

Fajny artykuł z wyważonymi poradami, bez straszeni kaloriami i tłuszczem ;) Dodatkowo można wesprzeć dietę pracą nad samoocena i efekt murowany :)
http://science-everywhere.blogspot.com/2011/04/gruba-przesada.html#more

Bardzo rozsądne i nieprzesadnie wymagające - większość kroków mam już za sobą, zaprzyjaźnić się z resztą czas!

gość

Wszystko trzeba traktować z umiarem. To również dotyczy się jedzenia. Proste

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij