czwartek, 14 grudnia 2017

Wiosenny Jarmark Erotyczny - nie wypieraj się życia erotycznego za obietnicę życia wiecznego

Co może zrobić kobieta lub mężczyzna, którzy zakazom i nakazom wbrew mają ochotę na więcej: zmysłowości, intymności, zabawy i radości z seksu? Wszystkie i wszystkich swawolnych i niepokornych zapraszam na Wiosenny Jarmark Erotyczny w butiku LoveStore.Barbarella.pl w Warszawie.

Jak wiadomo na wiosnę ptak i inny zwierz prędzej da się pożreć drapieżnikowi niż zrezygnuje z godowych obrzędów. Pod względem determinacji w sprawach chuci świat przyrody ogromnie mi imponuje. Wiem, że wiosna została wymyślona po to, żeby przypomnieć nam wszystkim, że życie to też jest seks - wbrew temu, co serwują nam z ambon, z gabinetów partyjnych, terapeutycznych i mediowych seksobojni osobnicy płci wszelakich.

Każdy pretekst, żeby mieć przyjemność z seksu uważam za wystarczająco dobry. Jednak w polskim kalendarzu erotycznym są daty i okoliczności przyrody wyjątkowe. Mam na myśli Wielką Polaków i Polek Majówkę, czyli najdłuższy weekend nowoczesnej Europy.

Dlatego zapraszam na Wiosenny Jarmark Erotyczny tuż przed Wielką Majówką:

KIEDY:
22 kwietnia (piątek) godz. 12.00 – 19.00
29 kwietnia (piątek) godz. 12.00 – 19.00

 GDZIE:
butik LoveStore.Barbarella.pl, Warszawa, ul. Hoża 57 lok 1b

JARMARK POPROWADZI:
Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl

CO PRZYGOTOWAŁAM:

  1. Gadżety erotyczne w modnych, wiosennych kolorach.
  2. Podpowiedzi gier i zabaw erotycznych dla par.
  3. Rozmówki polsko-erotyczne, czyli szybki kurs rozmawiania o seksie po polsku.
  4. Instrukcje „Jak rozpocząć zabawę z wibratorem” – solo i w duecie.
  5. Dobór kulek gejszy i wspólne ćwiczenia na macie mięśni Kegla.
  6. Od czego zacząć? Czyli odpowiedź na pytanie jak wprowadzać nowości w sypialni.
  7. Jak zaprzyjaźniać się ze swoją seksualnością – wszystko o okrywaniu tego, czego naprawdę, naprawdę możemy chcieć w łóżku.

Kobietom za wyparcie się swojej seksualności obiecuje się złote góry w postaci życia wiecznego

Sytuacja przedstawia się następująco: „Seks w Polsce jest be”. Szczególnie doszukiwanie się przyjemności przez kobiety to nie jest przyzwoity temat. Nawet nie jest ważny, bo przecież porządne kobiety w Polsce nie uprawiają seksu, a tymi nieporządnymi nie ma nawet sensu głowy sobie zawracać.

Weźmy na przykład magazyny dla kobiet. Prędzej dowiecie się, jak okaleczyć swoje ciało za pomocą operacji plastycznych, niż znajdziecie w nich coś na temat łechtaczki. Kobiety nie muszą znać swojego ciała, muszą za to wiedzieć, jak to ciało dopasować do cudzych wyobrażeń i oczekiwań.

„Nasze czytelniczki nie uprawiają seksu” – powiedział mi kiedyś z powagą redaktor luksusowego pisma dla kobiet. Wyglądał przy tym tak, jakby naprawdę w to wierzył. Porządne polskie kobiety, które kupują jego pismo, podejrzewałam o coś tak wulgarnego i niepoważnego jak seks. No i sama byłam taką podejrzaną moralnie niewyżyta kobietą, która lubi seks. Kolor paznokci to ważna sprawa. Ale przyjemność z seksu dla kobiet, a raczej jej brak, to niepotrzebne zawracanie głowy.

Do tego dochodzą filmy, gdzie kobiety uganiające się za seksem to lafiryndy, których na szczęście na końcu filmu, nie chce żaden porządny facet. Miłość przypada w udziale tylko tym bohaterkom, które wolą zjeść trawę niż doszukiwać się w seksie przyjemności dla siebie. W filmach ważne, żeby on był zadowolony. Wtedy ona też ma orgazm. Ze szczęścia.

Są jeszcze kościoły. Potężny głos w polskich rozmowach o seksie. Tutaj kobietom za wyparcie się swojej seksualności obiecuje się złote góry w postaci życia wiecznego. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego brak orgazmów u kobiet łączy się z taką chwałą. Z kolei damska nieprzyzwoitość to już tylko wstyd za życia i ognie piekielne po śmierci. Od mężczyzn nie oczekuje się dziewictwa, skromności i cnoty. Byle by nie pił. No przynajmniej, byle by nie pił za dużo.

Pozostaje nam domowe zacisze. W blasku domowego ogniska Polka, która pozwoli sobie na erotyczne pomysły słyszy zazwyczaj jedno: jesteś dziwką. Ewentualnie nieco rozcieńczone: zachowujesz się jak dziwka. W związku z powyższym tak zwana rozsądna kobieta nie dzieli się z nikim informacjami o swoich seksualnych potrzebach. A już na pewno nie narazi się na ostrą krytykę swojego partnera. Musiałaby być głupia. A że jest mądra, to zaciska usta i skupia się na zaspokajaniu potrzeb kochanka. Seks to nie jest przyjemność, to jej waluta, którą wymienia na ślub, męża, dom, samochód, święty spokój albo chociażby chwilę spokoju. I często z tego powodu drży, kiedy widzi kobiety z jeszcze lepszą „walutą” w pobliżu jej męskiego obiektu pożądania: młodsze, zgrabniejsze, jeszcze bardziej gotowe zaspokajać męskie fantazje w łóżku. To wielki kłopot, kiedy traktuje się seks jako walutę. Można być niemal pewną, że na tym targowisku zawsze znajdzie się ktoś, kto nas przebije...

Mężczyznom w sferze seksualnej wolno więcej. Tylko że spora grupa polskich facetów jest zainteresowana seksem z kobietami. W związku z tym oni też mają problem. Bo jak mają razem z kobietami ten seks uprawiać, skoro ich partnerkom tak dużo nie wypada, nie przystoi, nie uchodzi i w efekcie – nie wychodzi? Przy czym muszę od razu zaznaczyć, że ten problem dotyczy tylko co wrażliwej części męskiej populacji. Buc i cham i tak weźmie, to „co mu się od życia należy”.

Zatem co może zrobić kobieta lub mężczyzna, którzy zakazom i nakazom wbrew, mają ochotę na więcej: zmysłowości, intymności, zabawy i radości z seksu? Wszystkie i wszystkich swawolnych i niepokornych zapraszam na Wiosenny Jarmark Erotyczny. Widzimy się 22 i 29 kwietnia, LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1B, Warszawa.

Nie żałujmy sobie i innym. A radość z seksu niech będzie z nami wszystkimi!

Joanna Keszka

 

Joanna Keszka: Autorka najodważniejszej polskiej książki o seksie pt. „Grzeczna to już byłam czyli kobiecy przewodnik po seksie”. Prowadziła program TV "Szkoła Seksu Joanny Keszka" na kanale Planete+. Ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności, pisarka scenariuszy erotycznych i nieustraszona testerka wibratorów, redaktorka naczelna Barbarella.pl - "Najseksowniejszy portal dla kobiet", prowadzi butik LoveStore.Barbarella.pl - "Pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par", ul. Hoża 57 lok 1B, Warszawa. "Wspieram kobiety w pozwalaniu sobie na więcej, w seksie i w życiu”.

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najnowsze/najstarsze
gość

Zacytuję Panią Wisłocką z 1988 roku, ("Kalejdoskop miłości" s. 9-10, 2 nakład -- 100 tys.) -więc sprzed ćwierć wieku temu. "Naczytały sie niewiasty i zaczęły stawiać wysokie poprzeczki i wymagania partnerom. Wahadło postępu odchyliło się krańcowo. Seksualne wymagania dążą do maksymalnej satysfakcji, absolutnie wszystkie musza odczuwać satysfakcje zakończona orgazmem. Jeśli nie to rozwód i w ogóle koniec z tym chłopem. Polowanie na orgazm, a gdy nie wychodzi wszystkiemu winny jest mężczyzna, czyli gnębienie swoich chłopów pod katem życzeń i wymogów (..) rezultat taki, że w chwili obecnej mamy tylko sfrustrowanych pacjentów -- mężczyzn". A od tego czasu postęp postępuje. Kto chce seksu kupuje Cosmopolitan itp. półki w EMPiK uginają się od opisu łechtaczek w jakiej kto chce formie: beletrystyki, filmów porno, poradników. Dzieci 10-letnie więcej wiedzą niz Pani przekazuje na portalu. Już w 1988 r., a więc 27 lat temu, pani W. zalecala samotnym paniom wibratory i radziła sprzedawać je dla wszystkich w aptekach. W internecie co druga informacja dotyczy przeżyć erotycznych pań od lat 15 do 115. Epoka Wiktoriańska była 150 lat temu, a niejaki Tetmajer pisał, że lubi kiedy kobieta omdlewa w ramionach 120 lat temu.

gość

Słabe odczucia po przeczytaniu tego tekstu. :D

gość

Nie wiem jak z wibratorami, ale domaganie sie złotych orgazmów codziennie -- na pewno. W końcu Wisłocka miała dużą praktykę jako seksuolog. Słuchałam wyznanie w tamach tv u pani Drzyzgi. Młoda dama wymagała, aby mąż sprzątał, mył podłogi, gotowal i oczywiście pracował na rodzinę. Pytana o seks odpowiedziała "jak sobie zasłuży". I to jest zasada myślenia wielu moich znajomych pań. Tylko jak można mieć frajdę z seksu z partnerem, gdy traktuje się seks jako nagrodę udzielaną mężczyźnie za zaslugi w sprzataniu czy inne? Nie szanuje się partnera a i on chyba nie tego oczekuje. Czy najlepszy wibrator coś tu pomoże?

gość

50 lat temu kobiety w Polsce rządaly wibratorow w łóżkach ? Naprawdę ??? w ogóle wtedy był jakiś dostęp do wibratorow ? Wśród moich koleżanek zadna nie ma żadnego gadzetu erotycznego. Chociaz niejedna chciała by mieć ...

gość

Przecież już pół wieku temu Wisłocka pisała, że 90% jej znericowanych pacjentów to faceci, którzy mają w łóżku damy, które co noc chcą brylantowych orgazmów, zabawy, wibratorów i czego tam jeszcze, a oni są traktowani jak uczniaki przed egzaminem. Czasy się zmieniły, rozbiciem rodziny, zniszczeniem dorobku życiowego grożą srogie panie z wibratorem i zabawą w roli rózgi, nie księża. Zawsze jest źle, mimo kazań to za nisko, za wysoko, bezpośrednio do łechtaczki, bez tego czy owego....Nieważne jak mądry i dobry człowiek, ona ma mieć orgazmy ze złotymi kopytkami, gardzi nim i wymaga. Zaharowani, zmęczeni ludzie po wymagajacym szefie trafiają na równie bezwzględną wielbicielkę orgazmów, która niszczy ich ego lub wielbicielkę czystości/gotowania która rozlicza z szorowania podłogi i gotowania barszczu.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij